Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

jestem i mężem i ojcem, więc muszę być tym, kto weźmie wszystko pod kontrolę i nie może się za bardzo i za długo rozczulać. Tatę wspominam często, czasem mocno żałuję jego śmierci. Szczególnie wtedy, kiedy potrzebuję jakiejś porady i wiem, że on by mi jej udzielił. Tłumaczę sobie to jednak tak, że jemu

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

przejść...mi bardzo pomógł po śmierci mojej mamy psycholog w poradni Psychologiczno-psychiatrycznej Magdaleny -Senderowskiej. Było mi bardzo cieżko miałam tylko 15 lat jak mama odeszła..długo nie mogłam się pozbierać..świat mi się zawalił..tym bardziej że nie miałam najlepszych kontaktów z tatą

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Od śmierci mojego taty w kwietniu minęło 6 lat, rozmawialiśmy w piątek że w sobotę zadzwoni Telefon jednak nie zadzwonił nigdy. Do dziś czekam na telefon na to że wróci. Miał 48 zdrowy silny a jednak Nie zobaczył wnuczki która urodziła się miesiąc po jego śmierci. Ona dała nam wszystkim siłę żeby

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

przeszłości (rozmowy,spacery z Tatą). One są tak wyraziste...I zaczęłam dostrzegać Tatę w innych osobach-jadę tramwajem,na przystanku stoi pan odwrócony tyłem, taki sam wzrost,podobna postura,w czarnej czapce z daszkiem (Tato takie nosił),też lekko łysawy...i nagle robi mi się gorąco, serce mi podskakuje i

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Witam Bardzo współczuję śmierci taty,wiem jak niesamowicie boli strata bliskiej osoby bez możliwości pożegnania jej.Mój tata zginął w wypadku samochodowym 17 lat temu. Wyszedł rano do pracy i już nigdy nie wrócił.Miałem wtedy 17 lat(byłem w drugiej klasie liceum).Mój świat całkiem sie rozsypał

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

hej, wiem dokładnie co czujesz. niebawem będą 3 lata jak zmarła moja mama, dowiedzieliśmy się pół roku przed jej śmiercią, że ma raka, było leczenie, szpital, chemioterapia, wszystko było na dobrej drodze, bo leczenie dawało rezultaty. myślałam, że już wygraliśmy z chorobą, jakież było moje

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

....jak radziłaś sobie sama w wychowaniem córki? Dla mojego dziecka ukochany tata był całym jej światem, od Jego śmierci mineło 2 tygodnie ona wie, że on mieszka w niebe i że już nie wróci, na razie o ten powrót nie pyta, ale ciągle wspomina, rozmawiamy o Nim i ona nie rozstaje się z rzeczami, które od Niego

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

;normalnego" życia to jednak każda wizyta u Taty jest trudna, bo wszędzie widzę Mamę. jak się krzątała, jak piła ze mną kawkę, jak na kilka dni przed śmiercią wnuk rysował jej kwiatki.. I wtedy widzieli się ostatni raz. Ja uciekam co rusz na cmentarz, tam sobie popłaczę czy mówię do Mamy, opowiadam oc u nas.. trudno

nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o pomoc

witam, 14.02.br. zmarł podczas pracy w Niemczech, śmiercią nagłą i niespodziewaną nasz ukochany tatuś, miał tylko 59 lat. Był człowiekiem zdrowym (niedawno miał wszystkie badania - wyniki niemal idealne), kochał nas nad życie,miał tyle planów...Przez ostatnich 20 lat pracował na kontraktach b

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Witam. Powracanie do siebie po stracie bliskiej osoby było dla mnie długim procesem. Uczestniczyłam w wypadku, w którym zginęła moja siostra. Mnie nie stało się zupełnie nic, przez co miałam jeszcze większy żal. Miałam 19 lat, za miesiąc miałyśmy obie pisac maturę, a później iśc na studia. Dla mojej

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

dzisiaj 14-ty...pół roku temu mojemu Tatusiowi została ostatnia godzina życia...jeszcze mogłam do niego zadzwonić , usłyszeć jego głos i powiedzieć jak bardzo go kocham...gdybym tylko wiedziała co będzie godzinę później...

Re: Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

Dziękuję za śmierć taty.Czas najwyższy ,zeby za takie postepowanie lekarza Jerzego Madeja ,wywalić z pracy,zabrać prawo wykonywania zawodu i oczywiście aby poniosł odpowiedzialność karną. Oburzające jest to,że zwierzchnik dr.Julian Pakosz twierdzi,że nic sie nie stało.Co robi

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

www.pracownia.org/rubrique.php3?id_rubrique=4 -- Pozdrowienia Ania Nooo w końcu się doczekałam!!!!!!!!!!

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

co za brednie 4 latka nie bedzie pamietac ojca, owszem z czsem obraz moze sie zatrzec ale pamietac bedzie zawsze

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Witaj slowa otuchy tu nic nie pomoga-wiem bo moj tata zmarl 27.02.tego roku,dla nas tu zyjacych to straszne ze juz nigdy nie ujrzymy kochanej nam osoby,ale musimy sobie uswiadomic ze tam jest szczesliwy ze jest mu tam lepiej niz tu-nie pytac dlaczego,bo nie znajdziemy odpowiedzi,Tata Twoj dalej

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

czego nie będzie pamiętać? że miało tatę? ja miałam lat 4 jak zginął mój brat. wszystko pamietam. Łacznie z moim wyobrażaniem sobie jak musi być strasznie w ciemnym grobie.

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Mała sobie poradzi, ale musi mieć Twoje wsparcie. I jakkolwiek to brutalnie zabrzmi, ciesz się, że tata umarł a nie poszedł sobie do innej pani. Ja własnie to musze wytłumaczyć mojemu dziecku (3 letniemu) i naprawdę nie jest to proste, bo takie wiadomości są trochę poza możliwościami percepcyjnymi

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Chcialam jeszcze dodac,ze na udane malzenstwo "pracuja" obie strony. Przemysl tez swoje zachowanie. Z drugiej zas strony mogla faktycznie byc u rodzicow bo potrzebowala psychicznego odpoczynku. Wiem o czym mowie bo moj maz chorowal na raka (od diagnozy) jakies po roku do czasu kiedy zmarl.

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Bardzo Wam obu współczuję... Zajrzyj na gazetowe forum mama-wdowa, tam znajdziej najwięcej zrozumienia i wsparcia... forum.gazeta.pl/forum/f,36576,mama_wdowa.html

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

jakkolwiek to brutalnie zab > rzmi, ciesz się, że tata umarł a nie poszedł sobie do innej pani. Ja własnie to > musze wytłumaczyć mojemu dziecku (3 letniemu) i naprawdę nie jest to proste, piszesz bzdury Twoje dziecko - zwłaszcza 3-letnie nie musi tego wiedzieć nie musisz tego tłumaczyc

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Jest mi bardzo przykro,ze odeszla mama. To zazwyczaj one pomagaja nam w rozwiazywaniu naszych problemow. Nie wiem czy ktos tutaj bedzie w stanie ci pomoc bo to jest twoja rodzina i nikt z wami na codzien nie przebywa. Kazde malzenstwo jest inne. Mysle,ze warto sprobowac szczerej rozmowy bez awantur

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Gość portalu: Agusko napisał(a): > Nie rozumiem dlaczego tak usilnie odwodzisz innych od wizyty u specjalisty. Nigdy nie neguję wizyty u specjalisty, niestety, psycholodzy to środowisko patologiczne i ciężko znaleźć tam specjalistę, chociaż tacy pewno też są. Ile sensownych psychologów jest wyko

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

"ja osobiście traktuję psychologa jak niespełna rozumu, a potem się przekonuję. U mnie się sprawdza". Tobie jak widzę to Święty Boże nie pomoże, bo i tak się do czegoś przyczepisz. Więc już wiesz dlaczego nie możesz liczyć na żadne rezultaty terapii. Nie rozumiem dlaczego tak usilnie odwo

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

czas Wielkanocny spedzam sama-mija 7tyg.i 3dni od smierci mojego Taty,czuje ogromna pustke,smutek,zal,zlosc......tak bardzo chcialabym choc wiedziec gdzie teraz jest czy jest szczesliwy......zycie to jest takie beznadziejne,strasza pieklem a pieklo jest tu dla wielu ludzi.....

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Współczuję bardzo. Myślałaś o psychologu? Dla Was obu? Ja wiem że ludzie się boją chodzić do psychologa, ale dobry psycholog naprawdę potrafi pomóc.

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Witam wczoraj minelo 3 miesiace jak zmarl mi tata... mial 61 lat rok temu chucznie obchodzilismy jego 60 urodziny 40 rocznice slubu zyczenia byly jedne 100 lat zycia . Niesty jeden telefon zmienil nasze zycie do gory nogami. Te slowa siostry z samego rana jak sen "tata nie zyje" moje

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

ann.k napisała: > Mała sobie poradzi, ale musi mieć Twoje wsparcie. I jakkolwiek to brutalnie zab > rzmi, ciesz się, że tata umarł a nie poszedł sobie do innej pani. Aż mnie zmroziło. Już myślałem, że wszystko czytałem na tym forum, a tu takie kwiatki. To, że mąż odszedł do innej kobiety

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

mój syn bardzo tęskni za wujkiem. wiem, że to nie to samo co tata. ale my często modlimy się za wujka. czasem niby z nim rozmawiamy. syn pyta kiedy wróci do nas na ziemię albo jak my się tam dostaniemy. wiem, że niewiele Cię pocieszyłam. ból macie ogromny w sercu. życzę Wam siły. przede wszystkim

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Nie musisz być stale silna, możesz razem popłakać z córką i nic jej przez to się nie stanie, przecież mama też cierpi, a nie jest robotem. Dziecko zrozumie. Dwa tygodnie od wypadku to bardzo krótko, dziecko pewno jeszcze nie odczuło wszystkiego. Smutne. Można odwiedzać częściej rodzinę i warto, o i

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

asiorex_krk napisał(a): > Współczuję bardzo. Myślałaś o psychologu? Dla Was obu? Ja wiem że ludzie się bo > ją chodzić do psychologa, ale dobry psycholog naprawdę potrafi pomóc. Psycholog nie przeżyje za dziecko żałoby, a dziecko musi przejść żałobę, żeby jakoś funkcjonować.

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

, tygodnie a mnie jest coraz trudniej.... Jeżeli chodzi o córeczkę, to zauważyłam te tłumi emocje w sobie, nie chce rozmawiać o Tacie, nie chce oglądać zdjęć.....wydaje mi się,że wspomnienia o Nim sprawiają jej większy ból. Ostatnio tylko powiedziała mi "...że ona powinna była pobiec Tatusiowi na pomoc

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

ladonna31 napisała: > ...w przedszkolu zaproponowano pomoc psycholga i zastanawiam się, czy skorzysta > ć.... Skorzystać. Nie wiem, jak to wygląda u Was, u moich dzieciaków psycholog znał dzieci, bo miał z nimi jakieś zajęcia, więc łatwiej mu było rozmawiać z konkretnym dzieckiem. Była też

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Cóz każdy z nas przeżywa to inaczej, współczuję, ale też gwarantuję, że można dalej żyć. Mój syn wogóle nie znał biologicznego ojca. Gdy byłam w 2 miesiącu ciąży okazało się, że mąż ma białaczkę- wyjatkowo paskudna postać. Poleciało błyskawicznie. Ciąża to patrzenie na umieranie ukochanego człowieka

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

taki film pomoże poradzić sobie z taką stratą? Dzieci inaczej pojmują śmierć, lepiej sobie z tym radzą niż dorośli. -- Idę wolno ale nigdy się nie cofam.

Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Witam forum czytałam od dawna, udzielam się sporadycznie.....dziś piszę, bo szukam sama nie wiem czego, najbardziej chyba porady i pomocy jak pomóc niespełna 4-letniej dziewczynce wypełnić pustkę po stracie ukochanego taty.... Przed samymi Świętami zginął w wypadku mój partner ( byliśmy razem 10

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

. dziecko podejdzie i nagle powie "a wiesz, że mój tata nie żyje?", nie wiadomo jak zareagować, bo dorośli ludzie między sobą tak nie rozmawiają, najwyżej przy wódce i dorosły nie umie się zachować. Miedzy sobą albo się ignoruje, albo każe udawać twardziela, bo nie lubimy negatywnych emocji

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

ladonna31 napisała: > ...w przedszkolu zaproponowano pomoc psycholga i zastanawiam się, czy skorzystać.... Ja nie wiem, ale osobiście, chyba bym się nie zdecydował na spotkanie psychologa z tak małym dzieckiem, bo wiem, jaki jest poziom psychologów w Polsce. Ja już się spotkałem z sytuacją, gdz

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Dokładnie tak się mała zachowuje, niby rozumie, że tatusia już nie zobaczy....bawi się, nagle wpada w straszny histeryczny płacz.....a innym razem w przedszkolu opowiada paniom o wypadku i że tatuś mieszka w niebie i często ten wypadek....w przedszkolu zaproponowano pomoc psycholga i zastanawiam si

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Witaj,napisze jako pierwsza ja tez stracilam Tate zmarl 27.02.br na raka,wiec rozumie Twoj bol i cierpienie i wiem ze nic i nikt nie jest w stanie nas pocieszyc czy pomoc,niestety w tej sytuacji musimy sami to jakos przejsc,ja nadal nie moge sie pogodzic i oswoic z mysla ze Taty juz nie ma na tym

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Codzienna rzeczywistość jest teraz zupełnie inna...wróciłam do pracy, nie czuję się jeszcze na siłach, ale nie mam wyjścia, musze pracować, bo jestem teraz głową rodziny, muszę zapenić dziecku byt.... Najgorsze są poranki i wieczory, wtedy On zawsze był i to On zawsze zostawał rano z małą. gdy ja w

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

współczuję ogromnie. Ja swojej córeczce mówiłam, jak była mniejsza, ( mąż zmarł jak mała miała 13 m-cy)że tata jest na gwiazdce i pokazywałam gwiazdy. Też bardzo tęskniła, wołała i szukała. Później już tłumaczyłam, że ludzie chorują, mają wypadki i odchodzą, ale w niebie żyją nadal i kiedyś się z

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

;trzymanie się w kupie" ma swoje dobre i złe strony. Dziecko na pewno nie wie o co w tym wszystkim chodzi, są niby książki dla dzieci o śmierci, ale sama czytałam jedną z nich, a gdy przyszło co do czego książka wydała mi się śmieszna. Może dlatego że jestem dorosła. Może kwestia optyki. Moja córeczka

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Kochana, wierz mi że mała szybciej się dostosuje niż Ty. Dla niej stanie się to normalnością, jest na tyle mała, że przyjmie to. Moja dość długo pamiętała, około pół roku biegła do drzwi na każdy dzwonek czy pukanie, ciesząc się że to tata. Ale moja jednak była sporo mniejsza i też mnie rozumiała

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

Altz nie każdy psycholog to idiota... Chodziłam do różnych psychologów w swoim życiu ze sobą, z dzieckiem, z małżeństwem... Może miałam szczęście ale na żadnego kretyna nie trafiłam. Chodziłam prywatnie i do państwowych poradni. Psycholog za dziecka żałoby nie przeżyje, ale może pomóc zminimalizowa

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Wiem co czujesz- mam to na świeżo. Mój tato zmarł dziś w wieku 59 lat- rozległy zawał. Dwa dni temu był u mnie- a właściwie u swojej wnuczki na imieninach. Jako facet, syn i głowa rodziny muszę trzymać fason, ale boję się swojej reakcji jak będę to córce tłumaczył. Na sama myśl ryczeć się chce...

Re: Śmierć ukochanego taty a małe dziecko

asiorex_krk napisał(a): > Altz nie każdy psycholog to idiota... Ale nie mam pewności, że spotkany psycholog nie jest idiotą. To są zbyt ważne rzeczy, żeby ktoś nie sprawdzony sobie eksperymentował. > Zgadzam się natomiast że najpierw mama powinna iść sama, sprawdzi czy psycholog > to gadz

Re: Śmierć Taty...

cierpiałaś równie mocno. Trzeba być naprawdę silnym i wytrwałym patrząc na cierpienie swych bliskich. Ja czasem nie dawałam już rady patrząc jak moi bliscy jęczeli z bólu...najgorsza była ta bezsilność...śmierć przyniosła Im ulgę, wyzwolenie od tego okropnego bólu. Wierzę,że i dla Twojego Taty śmierć była

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Jestes bardzo przywiazana do swojego taty, musial bardzo was kochac i byc dobrym czlowiekiem. Przeszedl w zyciu bardzo wiele ciezkich momentow ale zawsze o was pamietal i dbal. Teraz pomysl o sobie i swoim synku. Jestem pewna ,ze odczuwa twoj bol, czuje sie samotny i nie do konca kochany. On ciebie

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

-dziadek/ ). Jestem w piekle, które nie ma dna...straciłam swoja wiarę całkowicie! Nie wierzę już w nic...a na pewno nie w sprawiedliwość i miłosierdzie...tęsknię potwornie!!! nie potrafię zająć się dzieckiem, w pracy musiałam korzystać z pomocy lekarza..i to okropne uczucie, że już nigdy nie zobaczę taty, że nie

Re: Śmierć Taty...

starości dla Taty...Teraz, po Jego śmierci czuję, że Bóg się Nim zaopiekował-nie śni mi się, w mieszkaniu cisza, spokój, ja zaczęłam też normalnie sypiać, że to.Czuję w podświadomości i w sercu, że to co było złego na ziemi to On odkupił swym cierpieniem. To daje ulgę, ale...Nie zobaczy, nie będzie przy

Re: Śmierć Taty...

poprzednim życiu Tobie nie dało. Joanno, spokój możesz uzyskać tylko znadując go wewnątrz Ciebie, a nie na zewnątrz. Czyż nie czujesz się dobrze z myślą, że Twój tata jest teraz w świecie dusz, gdzie jest mu dobrze i gdzie czeka na spotkanie z Tobą po tym jak w sposób naturalny, śmierć również dotrze do

Re: Śmierć Taty...

Cześć Joasiu. Przyznam się, że nie czytałem całego Twojego wątku, zbyt drobiazgowo piszesz o ciele, a zapominasz o najważniejszym - ciało nie ma żadnego znaczenia, tym bardziej po śmierci. Twój przykład jest typowy dla ludzi, którzy uważają, iż nie ma życia wiecznego, że jesteśmy tylko ciałami

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

ich sprawa.....A jesli mowisz o drugiej stronie lustra, to sam widzisz,ze cos w tym jest. A tobie kochana i twoim bliskim bardzo wspolczuje smierci taty. Sama utracilam meza 16go lutego, zmarl na raka. Jesli brac pod uwage,ze do dnia diagnozy na nic nie chorowal to mozna to w pewnym sensie

Re: nagła i niespodziewana śmierć taty-proszę o p

Jakby tu odpisac zeby przede wszystkim nie skrzywdzic. Otorz boga nie ma, w kazdym razie takiego ktory dziala na nas tutaj. Moze cos nas kiedys stworzylo, w kazdym razie nie ma to cos na nasze zycie wplywu. Ludziom sie po prostu latwiej zyje z wyobrazeniem ze bog jest, ze ktos, cos czuwa nad nami w

Śmierć taty....

Witam.Chciałem się ze wszystkimi podzielić swoimi przeżyciami związanymi ze śmiercią taty.Tata zmarł nagle 25.07.2009 na zawał serca.Pamietam ten dzień jak dziś.Tego dnia gdy zmarł jakieś 2 godz. wcześniej rozmawiałem z nim przez telefon.Zmarł nagle,na zawał serca,źle się poczuł

Re: Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

Jeśli czyje się pan "elementem narodu (?) eskimoskiego to mam pytanie. Jak to jest z całowaniem po eskimosku? I co to ma wspólnego (eskimosi) z poważnym problemem służby zdrowia w Polsce?

Re: Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

czy jako element narodu eskimoskiego, mogę dołączyć, czy ta rewolucja tylko przez i dla wolaków? -- Były to słowa niebaczne, ale pan de Tréville wypowiedział je świadomie. Chciał doprowadzić do wybuchu, gdyż wybuch wywołuje płomień, a płomień rzuca światło. (A. Dumas)

Re: Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

Popieram ....ja przeżyłam coś podobnego tyle że w szpitalu "Jaworzno "jeśli macie podobne zdanie to piszcie aż razem jako Naród Polski nie pozwolimy na takie TRKTOWANIE nas Polaków!!!!! Myślę że wielu z nas doznało coś przykrego związanego z tą tzw. Uciskaną "biedną" służbą zdrow

Re: Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

Troszkę się pogubiłam (eskimosi?) o co chodzi?? Bo ja straciłam rodziców jeden po drugim i często gościłam w szpitalach i Wiem co piszę ...rodzina powinna być wspierana przez personel szpitala a nie traktowana przedmiotowo ( to tak delikatnie piszę) przecież to my cierpimy i to głównie z powodu bezs

Śmierć Taty...

Witam Wszystkich. Z ogromną uwagą przeczytałam większość postów zamieszczonych na tym forum-płacząc, łkając i z ogromnym wzruszeniem. Dawały mi niesamowite wsparcie w chorobie Taty i w najcięższych momentach, a było ich sporo-ten rok zapamiątam jako najgorszy w moim życiu... Mój Tatuś po wielu

Re: Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

" ................i zobaczy ile godzin pacjenci czekają aż zejdzie lekarz....." wolisz kiedy lekarze czekają aż zejdzie pacjent?

Re: Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

Mniej mnie obchodzą gazetowe rules (zasady,normy) a bardziej skandaliczny problem z leczeniem w Polsce. To jest ważne dla ludzi.

Re: Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

To się wypowiadaj na forum NTO. Naganiasz czytelników konkurencji? W marketingu tamtejszym pracujesz? Pewnie nie. No to wklej jeszcze kilka linków do Superekspresu i Faktu.

Dziękuję, panie doktorze, za śmierć taty.

Muszę się przyznać, ze szlak mnie trafia jak to czytam. www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130308/POWIAT01/130309599

Re: Śmierć taty....

się obudził zaczął się dusić już naprawdę się męczył, porzegnał się z nami każdego do siebie zawołał, pocałował, powiedział że nas kocha... po mimo tego że prawie nie mógł mówić... dusił się i to bardzo, strasznie cierpiał, wszyscy zaczęli prosić Boga o śmierć dla taty aby się nie męczył a ja nie

Re: Śmierć taty....

Przykro mi vickie2 z powodu twojego taty, musiałaś go straszliwie kochać i tęsknisz teraz tak bardzo. Moja historia jest podobna, tylko z tą różnicą, że tata miał tętniaka wrzecionowatego w głowie, który był umiejscowiony przy pniu mózgu. Walczyliśmy o niego przez 3 lata. Miał embolizację

Re: Śmierć Taty...

To co piszesz jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie dlatego, że nie wierzę w życie wieczne, wierzę, ale dlatego, że bagatelizujesz cierpienie człowieka na tym świecie. Kochamy naszych bliskich i cierpimy, gdy oni cierpią. Według ciebie, skoro ciało to zwykła powłoka, to może najlepiej od razu rzucić s

Re: Śmierć Taty...

- pytanie: Po co> ciśnie mi się na usta bardzo często. Mam 26 lat, nie mam już dziadków od dawna, teraz straciłam Tatę, matka jest alkoholiczką, młodsze siostry mają swoje życie-i ciężko w tym wszystkim patrzeć w przyszłość z optymizmem. Niby jestem fizycznie młoda, ale psychicznie czuję się jak osoba w

Re: Śmierć taty....

hey kochanie! bardzo Tobie wspólczuje! :( moze nie do konca potrafie postawic sie w Twojej sytuacji, ale mam ze tak powiem podobną... siedzę wlasnie sobie sama przed komputerem,i zaczelam rozmyslac...tak bardzo sie boje odejscia mojego ukochanego tatusia...mam 20 lat, moj tatus ma 80 lat, 22 lutego

Re: Śmierć Taty...

Kochane, mój Tatko jest WOLNY od 21 września. Tak, jest wolny. Nic nie boli, nic nie grozi, nic nie musi. Wierzę, że jest szczęśliwy. Ja, tatusiowa córeczka klasyczna. Nic to. Rok po roku, po raz trzeci, trzymałam za rękę i doprowadzałam do bramy. Zanim zdążyłam się pozbierać po jednym, musiałam zna

Re: Śmierć Taty...

Kochana to, co przeszłaś jest bardzo ciężkie. Rozumiem cię doskonale. Mój tato zmarł 9 lipca po ciężkiej chorobie, raku pęcherza moczowego. Ileż przeszedł operacji, ile się nacierpiał. Wiem też co to znaczy, kiedy oddajemy kogoś do ZOLu. Była tam moja mama po udarze mózgu. Po przejściach tam

Re: Śmierć Taty...

Bardzo mi przykro...Też nie chciałam Taty tam oddawać, ale nie chciałam Go tu uwięzić na tym IV piętrze bez windy. Byłam tam co 2 dzień, tak to właśnie wyglądało-patrzenie im na ręce, proszenie o wszystko-pomimo tego, ze dostawały po 3 tys. miesięcznie, to ciągle było im mało...Nie było mnie 3 dni

Re: Śmierć taty....

Mój tata zmarł dziś o 8:25 :-( . nie mogę przestać płakać :-( zostawił mnie moją mamę i całą rodzinę 19 lat temu tuż po moich narodzinach nigdy go przy mnie nie było i już nigdy go przymnie nie będzie straciłem tatę którego tak naprawdę nie miałem którego widywałem raz na rok a czasem rzadziej

Re: Śmierć Taty...

Przykro mi bardzo...Przeczytałam Twój post i wiem, jak cierpiałaś...Nie mogłam czytać bez łez, serce mi się kraje, gdy czytam o takim bólu-nieważne, czy jest to znajoma osoba, czy nie. Tu na tym forum jesteśmy bliżsi sobie, niż niejednokrotnie ludzie, z którymi żyjemy na co dzień i którzy setki raz

Re: Śmierć taty....

Witam, mój tata zmarł ponad rok temu... A ja codziennie rozpamiętuje, rozgrzebuje to w moich myślach....

Re: Nagła śmierć taty

potrafiłam rozmawiac z nią że niedługo jej juz nie będzie, cały czas wierzyłam ze wyjdzie z tego i ona chyba też w to uwierzyła, dopiero potem juz nie było złudzen-ok. 10 dni przed śmiercią. Ciebie ominęło patrzenie na powolne umieranie tata. Wiele osób chorych na raka cierpi męki z powodu bólu, moją

Re: Śmierć taty....

ten dzień na zawsze. Tego dnia mój tata został zabrany do hospicjum, bo było już z bardzo niedobrze. Patrzylam przez okno jak go prowadzą sanitariusze, jak mama razem z nim wsiada do karetki...(od tamtej chwili towarzyszyła mu codziennie aż do śmierci)Tak bardzo płakałam... Kilka godzin później

Re: Śmierć taty....

zaopiekujcie się sobą nawzajem , to teraz najlepsze , co możecie zrobić. -- " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/

Re: śmierć taty

Rok temu zgina moj tata, mialam 15 lat. Ostatnio byly jego urodziny mialby 39 lat :( Czasem wydaje mi sie ze zycie nie ma sensu. Bardzo za nim tesknie i bardzo mi go brakuje, wiem ze on by tego nie chcial zebym cierpiala, ale to jest silniejsze ode mnie. Zaluje,ze nie mowilam mu czesto, jak bardzo

Re: Śmierć taty....

Boli bardzo boli , coś o tym wiem , też straciłam ojca. Przytulam cię. -- " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/

Re: Śmierć taty....

Mój tato zmarł w Dzień Dziecka.Przeżyłam najdłuższą podróż życia, bo wracałam z pracy wiedząc, że zastanę puste łóżko.Łóżko,na którym przede mną siedziała śmierć. Miał zawał.Mówią, że nie cierpiał.Że westchnął. Że odszedł po cichutku,nikogo nie uprzedzając.Nie zobaczę jego uśmiechu.Uśmiechu mimo

Re: Śmierć taty....

mój Tatuś odszedł 25 czerwca 2010 :( umarł na raka prostaty z przerzutami na kości i płuca. jest mi tak bardzo smutno i źle :( tak bardzo kochałam mojego Tatusia. już nic nie będzie tak jak dawniej. minął niecały miesiąc, a mam wrażenie, jakby bolało bardziej :( jak teraz żyć? została mi Mamusia

Re: Śmierć taty....

Moj ojciec umarł w ta niedziele w srodku nocy, odszedł cicho tak bardzo cicho, mial udar mozgu, zmarł w szpitalu, ale co dobrego w tym najgorszym to ze była z nim moja siostra, nie umarł sam. Tak bardzo go kochałam, ciesze sie tez z jednego ze bylismy u niego w Boze Ciało z dziecmi i spedzilismy

Re: święta-śmierć taty-ubóstwo mamy-prezenty itp.

przez to, iż nie pozwala wam pomóc w świątecznych przygotowaniach będziecie się czuli gorsi i niepotrzebni. > że gdyby żył Tato, nie byłaby taka uboga Smutek po jego śmierci może przerodzić się z złość na niego. Ale to normalna rzecz. Aha, do psychiatry nie trzeba skierowania. W mojej

Re: śmierć taty

... wiem co czujecie.. mój Tata miał wypadek.. pojechal n\sobie na wycieczke rowerowa i juz z niej nie wrócil ;( przez głupote jakiegos 19-latka ktory popisywał sie jak szybko potrafi jezdzic autem zginal najblizszy memu sercu czlowiek.. :( a ja.. jako ta nieodzowna 'córeczka tatusia'.. zostałam

Nie mogę sobie poradzić po śmierci taty

Witam, zmarł niedawno. Na raka. Widziałam codzień jak gaśnie. Jestem rozstrzęsiona, miałam bóle. Po pogrzebie minęły, ale mój problem polega na tym, że nie mogę odgonić myśli, że ja też jestem chora i zaraz umrę a o tyle jest to dla mnie straszne, że mam małe dziecko. Nie jestem też młodą mamą. Rozw

śmierć taty

Nie dopuszczałam myśli, że to koniec. Nawet wtedy kiedy lekarz powiedział że to kwestia dni. Tato leżał w szpitalu w śpiączce, kiedy przychodziłam go odwiedzać pacjent z łóżka obok mówił,że tato mnie woła. Pamiętam ostatnią moją wizytę u niego o ok. godz. 21szej....o 2giej nad ranem odszedł

Re: wierzycie w dopasowanie partnerskie

O, to moi rodzice - mama lew, tata baran, 55 lat malżeństwa, kochali się do śmierci taty, tak "świeżo". -- "Trzeba raczej wspierać kobiety, a nie zostawiać je z jakąs tam alternatywą wyboru."senator Piecha

Re: Śmierć taty....

niestety szczęście przeplata się z nieszczęściem trudno aż uwierzyć że są tak blisko siebie w ciągu ostatniego roku zdarzyło się w nazej rodzinie tyle szczęścia narodziny moje córeczki i mojej małej brataniczki i śmierć Mamy, która przyćmiła radość i szczęście

Re: Śmierć taty....

Mój tata zmarł 17 lat temu, miałam wtedy tylko 16 lat, w tak wielu momentach mojego życie nie było go, ślub, narodziny dzieci, święta, boli do dziś. "kochamy za mało, i stale za późno"...

Re: śmierć taty

Choroba rak choc straszna daje Wam jednak czas na to, żeby sie pożegnac z Tatą... Ja nie zdązyłam...nie skończyłam jeszcze 19 lat, a mój młodszy brat podstawówki...nie pozna swoich wnuków, zięcia i synowej ... Tata poszedł do pracy i... juz nie wrócił... zginął na kopalni... nie pożgnałam sie z

Re: nadalybyscie corce imie po jej zmarlej siostr

Może po moich dziadkach. U mnie dużo osób się dziwiło, że nie nadałam synowi imienia po moim tacie, który zmarł kilka lat temu. Nawet o tym nie pomyślałam. Do tej pory nie uporałam się ze śmiercią taty a tu jeszcze do dziecka musiałabym Jan wołać - makabra dla mnie.

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - śmierć taty