Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Amen. Powinna dorosnąć dla dziecka i dla męża. Szczerze wątpię czy zdrowy psychicznie facet będzie długo znosić takie jazdy, bo nastroje żony zależne od humoru rodziców muszą się na nim odbijać.

Re: Śmierć rodziców- długie.

spójrz na to tak, że jednak całkiem długo miałaś rodziców i teściów. To czas, który minął, ale był, całkiem długo był. Jak na ematce czytam czasem wątki o opiece starzejącym się rodzicom- to jednak żałuję, że nas to kompletnie tematycznie nie dotyczy. Także pozdrawiam :)

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

opinią rodziców, może by trudno się z tego wyrwać. Oczywiście nie każdy będzie potrzebował nie wiadomo jak długiej terapii, czasem kilka spotkań rzuci nowe światło i upewni taką osobę w decyzji o zmianie zachowania. Terapeuta pomoże też odkryć i obalić różne samozakłamania, ukryte korzyści itp. Czasem

Spłata długu żyjącego rodzica

Witam Czy możliwy jest nakaz spłaty długu rodzica, który jeszcze żyje? Takiej rewelacji się dziś dowiedziałam. Mój ojciec sprzedaje ziemię po dziadku (jest jedynym spadkobiorcą) i pełnomocnik kupującego poinformował nas (przez osoby trzecie), że nie starczy ojcu pieniędzy na spłatę swoich długów i

Re: Długi żyjącego rodzica

długów żyjącego ojca nie jesteś zobowiązana płacić, to że to twój ojciec nie powoduje samo z siedzie odpowiedzialności za długi. Jeśli by zmarł to owszem , trzeba spadek odrzucić w terminie 6 miesięcy ewentualnie w tym terminie oświadczyć, ze przyjmujesz z dobrodziejstwem inwenatrza a więc do wartości

Długi żyjącego rodzica

Witam Taka oto sytuacja. Ojciec jest po rozwodzie z mamą. Nie utrzymujemy kontaktów itd. Ma jakieś długi ( w tym za niepłacone alimenty na nas). Obecnie sprzedaje ziemię po dziadku (zmarł w 2013) i prawnik osoby kupującej od niego ta ziemię, powiadomił nas czyli dzieci, że kwota ze sprzedaży nie

Re: Dzieci dziedziczą długi po rodzicach ??

Gość portalu: Rewe napisał(a): Dla US i ZUS jestem GOŁODUPCEM a mnie to baaaardzo pasuje......... Dzieci nie odpowiadają za długi rodziców jeśli nie przyjmują po nich spadku. Jakiego spadku powinno sie zrzec dziecko, skoro rodzic nic nie ma, niczego mieć nie będzie, więc i niczego po sobie nie

Re: Dzieci dziedziczą długi po rodzicach ??

>Dzieci nie odpowiadają za długi rodziców jeśli nie przyjmują po nich spadku. Jakiego spadku >powinno sie zrzec dziecko, skoro rodzic nic nie ma, niczego mieć nie będzie, więc i niczego po >sobie nie pozostawi? ale jeśli w ciągu 6mc od śmierci nie złożą u notariusza oświadczenia o

konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długie)

(w planach tydzień, potem tydzień i teściów i powrót na prawie trzy tygodnie do rodziców - to szczególna sytuacja, chodziło o to, żebym nie siedziała długo sama w domu gdy mój mąż musi wyjechać) i ryzykować kłótnie? Nie jestem w stanie zaufać własnemu ojcu! Od razu mówię - spokojna rozmowa na ten temat nie

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Twoi rodzice sa toksyczni dla ciebie, a ty jestes toksyczną matka dla swojego dziecka. I tyle.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Jelsi cos odpuscic to kontakty z rodzicami na jakis czas. Umordowalam sie od samego czytania.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Brzmi bardzo trudno. Wymaga dużo pewności siebie. A tej brakuje :( -- http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png

Re: Śmierć rodziców- długie.

Ja mysle, ze czlowiek to taki zwierz, ze przywyknie do wszystkiego. Tylko jakos nie moge uwierzyc, ze ta dziura kiedys zrobi sie mniejsza. Ktos wyzej fajnie napisal, ze smierc Matki powoduje to, ze nasza smiertelnosc staje sie bardzo namacalna. Tak sie tez czuje. I codziennie wznosze spojrzenia do B

Re: Śmierć rodziców- długie.

Jejeku, bardzo Ci współczuję. I chyba odpowiedzialnie mogę powiedzieć, że Cię rozumiem. Dorastamy wtedy gwałtownie. W tej dziurze, która nagle powstaje :-( To boli, i to jest nie tylko "standardowy" ból żałobny. Jest tym to "coś" jeszcze. Dziś rozmawiałamz mężem o tym, czy do teg

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

W ogóle to stań na własnych nogach. Mąż wyjeżdża, Ty dajesz radę, mamusia i tatuś nie są Ci potrzebni, dorośnij. Nie rozumiem kobiet, które nie radzą sobie bez pomocy rodziców.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Nie, marchewka bywa iluzoryczna. Dziewczyna wiele pisze o tym, jak to rodzice sa dla niej dobrzy, ile im zawdzięcza. Kurczą, wszystkim niepatologicznym rodzicom coś się zawdzięcza, ale na ogół rodzice wdzięczności nie wymagają.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Klasyczna polska toksyczna rodzina... Przy okazji: zwrot "na ogrodzie" jest nieprawidłowy. "W ogrodzie", "do ogrodu" - tak dobrze.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Gdyby to było takie proste, psychiatrzy i psychologowie poumieraliby z głodu. Poczucie winy wpojone od dziecka potrafi ludzi doprowadzić do kompletnego załamania nerwowego, gdy złamią wyuczone zasady.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Nie, to nie jest "wygodniej". Nie jest wygodnej stale żyć z poczuciem winy, stale być strofowanym i pouczanym, bez umiejętności powiedzenia "dość".

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Kjut, ale to powod, zeby pozwolic tak siebie i dziecko traktowac? uwazam, ze nie. -- Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

To DLACZEGO mu na to pozwalasz? Skoro widzisz tyle złych i chorych zachowań, dlaczego jako osoba dorosła, mężatka, matka- godzisz się?

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

A czekaj, doczytałam, że masz siostrę. No dobra, siostra siostrą, przyjaciółka też. Ale ja pierniczę, jaki sens ma jechanie do rodziców z małym dzieckiem, które stres chłonie jak gąbka? I potem Ci będzie odchorowywać takie sytuacje? Czkawką mu się odbiją tacy dziadkowie.

Re: Śmierć rodziców- długie.

Strasznie musisz być sfrustrowana/y, że nie potrafisz się opanować z ulewaniem swojej frustracji nawet w takim wątku. Serio współczuję.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Nie wiem, ale z takim nastawieniem, brakiem dorosłości i samodzielności (a masz własną rodzinę przede wszystkim ) - skończy się to ciągiem dalszym, ale teraz oprócz bycia niedobrym rodzicem na Ciebie, dojdzie Twoje dziecko, którego mi zwyczajnie już żal. Bo postawiłaś tych źle traktujących i

Re: Śmierć rodziców- długie.

Cześć! Ja miałam podobne problemy i długo szukałam skutecznego rozwiązania na moją kieszeń. Niestety tradycyjna wizyta u psychologa jest bardzo droga, a należy brać pod uwagę, że jedna taka sesja nie wystarczy. Wtedy natknęłam się na serwis SpokójDucha.pl. Zrobiłam test, otrzymałam darmową poradę w

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Co im zawdzięczasz? Spłacasz dług za wychowanie tym swoim uleganiem? -- „Tym, co jest naprawdę trudne, a jednocześnie zachwyca, jest rezygnacja z bycia doskonałym i praca nad tym, by stać się sobą."

Re: Śmierć rodziców- długie.

Vilez. Moj Tata zmarl 13 lat temu. Bylam z nim bardzo, bardzo zwiazana. Zmarl nagle w wieku 51 lat. Przezylam Jego smierc bardzo tym bardziej, ze mielismy ze soba bardzo bliska wiez. Gdy umieral bylam w ciaxy z Jego pierwszym wnukiem. Bylam przy Nim, zmarl przy mnie. Mama moja byla bardziej zwiazana

Re: Śmierć rodziców- długie.

Tak, doceniam to (że miały dziadków), zwłaszcza starszy, bo młodszy już się "załapał" na sukcesywne umieranie dziadków (jak to brzmi :-( )

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

triss_merigold6 napisała: > Cokolwiek ma, jest dorosła. Może nie iść na terapię i zacząć konsekwentnie igno > rować telefony, uwagi i upomnienia od rodziców. Krytykujesz? Wychodzę. Zaczynas > z mieć fochy? Odkładam słuchawkę. Tyle, że ona na razie nie jest w stanie nawet wyprosić

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

verdana napisała: > Protestuję tylko przeciw diagnozie, ze jest bezwolna wobec rodziców, bo tak je > j wygodnie. Dziewczyna ma przeprany mózg, powinna iść na terapię. Jedno nie przeciwstawia się drugiemu, a pranie mózgu robi metodą kija i marchewki. Sam kij nie wystarcza.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Cokolwiek ma, jest dorosła. Może nie iść na terapię i zacząć konsekwentnie ignorować telefony, uwagi i upomnienia od rodziców. Krytykujesz? Wychodzę. Zaczynasz mieć fochy? Odkładam słuchawkę. Tera [ie behawioralna ze wzmocnieniem awersyjnym.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Toż pisałam ja sama, ze wolno jej robić ze sobą co chce, ale dziecka ma bronić. Protestuję tylko przeciw diagnozie, ze jest bezwolna wobec rodziców, bo tak jej wygodnie. Dziewczyna ma przeprany mózg, powinna iść na terapię.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Ano dokładnie. Na razie autorka ma malutkie dziecko, im będzie starsze, tym pole konfliktów i ingerencji rodziców - większe. Nikt na dłużsżą metę nie zniesie roli piorunochronu, psychoterapeuty i kubła na emocje zarazem, autorka nie może tego od męża wymagać.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Bo to mimo wszystko dobrzy ludzie są. Którzy kochają mnie i małego, na których zawsze mogę liczyć. Którym nie chce sprawiać przykrości. Bo to moi rodzice i wiele im zawdzięczam. -- http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png

Re: Śmierć rodziców- długie.

Ps. Śmierć dziecka i ojca przerabiałam na terapii, więc trochę w żałobie jako takiej już miałam przegrzebane.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Aha i jeszcze jedno rzuca sie w oczy w Twoim poscie. Twoj maz to Wielki Nieobecny, pod kazdym wzgledem, przynajmniej tak wynika z Twoich opisow. Rozumiem, ze pracuje daleko poza domem, a Ty musisz samotnie zmagac sie z rodzicami. Tylko moze to jego najpierw nalezaloby poprosic o wsparcie ?

Re: Śmierć rodziców- długie.

To była moja pierwsza mysl o tym- że teraz już nie mam żadnego z nich. Może to rzeczywiście dopiero śmierć drugiego rodzica odcina nas od jakichs korzeni....

Re: Śmierć rodziców- długie.

Będę Ci wdzięczna. Ja też czuję, że coś z samą matką (jako matką) jest na rzeczy. Zaskoczył mnie stopień tego.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

kjut, a ja podkreślę to, co jako pierwsza napisała verdana: masz na szali - dobro i bezpieczeństwo swojego dziecka vs. zadowolenie Twoich rodziców. Pora wybrać, co jest dla Ciebie ważniejsze. Na razie samopoczucie Twoich rodziców wygrywa o kilka długości. -- Nic na świecie nie zostało

Re: Śmierć rodziców- długie.

Mój brat np. (bardzo związany z mamą) przeżył to spokojnie (bliżej tego, co ja z ojcem). Ale nie znam bliżej innych synów, którzy stracili matkę, więc to dowód anegdotyczny.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Wiele rad , z którymi się zgadzam już padło, ale podkreślę jedno: jak chcesz być dorosła, to zacznij się tak sama traktować, odetnij się od takich źle traktujących i tresujących Cię rodziców, a jak będziesz chciała nawiązać relacje- to zacznij jak osoba dorosła, a nie dziecko, którym paskudnie się

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

ok, rozumiem uzależnienie od rodziców, to że nie możesz od nich wyjechać, bo ... przyjaciółka, siostra itd. Ale złość na ojca, bo poszedł do łazienki i pozwolił sąsiadce potrzymać dziecko?( chyba, że łazienka oznacza coś innego). Może jestem jak twoja matka ale dla mnie to zupełnie normalne

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Sorvina, miałam się już Ciebie o to kiedyś zapytac, ale zapomniałam, więc zapytam teraz, skąd się dowiedzialaś, że Twoja matka i babcia mają mocne zaburzenia narcystyczne? Sama do tego doszłaś, czy ktoś Ci w tym pomógł?

Re: Śmierć rodziców- długie.

a ja mysle ze smierc drugiego rodzica uswiadomila ci ze przestajesz byc dzieckiem, ze jakis rozdzial w twoim zyciu skonczyl sie nieodwolanie. Dopoki rodzice zyja zawsze mamy w sobe troche z dziecka, nawet bedac osoba zupelnie dojrzala.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Przeczytałam wszystkie odpowiedzi. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem. Z kilkoma wypowiedziami się nie zgadzam, kilka otworzyło mi oczy na parę spraw. Na pewno mam o czym myśleć. Dziękuję i pozdrawiam :) -- http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Nie wspomnę o tym, że dziecko odpowiednio wytresowane przez dziadka w lekceważeniu matki, tak samo się będzie do niej odnosiło (jak ty masz ciężko z tą matką, ona się na niczym nie zna itp) Zastanów się autorko czy tego chcesz? Poza tym powtórzę za Verdaną - masz za…ny obowiązek chronić swoje

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Mąż nie jest terapeutą, z dorosłą kobietą się żenił i ma prawo oczekiwać dorosłych zachowań. To laska ma problem, a nie jej mąż. Mąż może najwyżej kategorycznie zabronić zabierać dzieciaka do teściów i w sumie tak byłoby najlepiej na początku.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Się podpiszę Verdano, w sumie jak na razie widać, że będzie ciąg dalszy: można wyżywać się na córce/karać/obrażać się/manipulować, teraz pojawiła się kolejna ofiara: jej syn. I szkoda dziecka.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

> jej syn wcale nie musi cierpiec w kontaktach z dziadkiem ale wlasnie z sama aut > orka bo jesli ktos pozwala na przekraczanie granic rodzicom, nie czuje ich, to > z duzym prawdopodobienstwem bedzie przekraczal granice swojego dziecka- zupelni > e nieswiadomie Wnuk zostanie

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Taka zależność nie ma nic wspólnego z miłością, natomiast wiele z potrzebą kontroli nad kimś. Zrozumienie i uświadomienie sobie tego bardzo pomaga, bo wreszcie nie czujesz się winna: "oni mnie tak kochaja, a ja taka niewdzieczna jestem".

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Kurde, trochę miałam nadzieję, że powiecie, że przesadzam (nie znoszę tego słowa, całe życie je słyszę) i ze powinnam im odpuścić. Byłoby łatwiej.... -- http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Zachowanie twojego ojca wygląda tak, jakby cię testował, jak bardzo może cię nie szanować - na co mu pozwolisz- czy mu postawisz jakąś granicę czy nie. Przez to, że mu granic jak widać nie stawiasz a skupiasz się na biciu histerycznej piany i równoczesnym upartym tkwieniu przy rodzicach z dnia

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

miano "niewdzięcznicy", "nie kochającej" i głupio nieposłusznej. A także zaryzykować, że rodzice odmówią pomocy i wsparcia.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Nie, to nie tak. Mąż naprawdę mnie w tym wszystkim wspiera. Tak sięakurat złożyło nieszczęśliwie, że apogeum mojego konfliktu z ojcem przypadło na moje samotne wyjazdy do nich. I i tak mi pomaga przez telefon. Stawia się moim rodzicom, ucina dyskusje. Ale to nic nie daje. Moja mama potrafi mnie na

Re: Śmierć rodziców- długie.

Ja się podpiszę pod Verdaną. Nie widzę powodu dla którego należałoby jakoś sobie wyjaśniać uczucie dotkliwego braku matki rok po jej śmierci.

Re: Śmierć rodziców- długie.

No proszę, a ja zbliżyłam się do granicy własnej śmiertelności po urodzeniu dziecka. Moja matka żyje. Jakiś trop? Vilez, masz dzieci? -- Kiedy Wy macie czas na te fora? Dwa miesiące zabrała mi zmiana sygnaturki.

Re: Śmierć rodziców- długie.

ano jest :( tatę straciłam w wieku 13 lat, mamę - 37. Upłynęło wiele następnych i dalej mi ciężko. I chyba o to chodzi, co pisały przedmówczynie: bezapelacyjnie nie jestem już dzieckiem

Re: Śmierć rodziców- długie.

ale w tym cytacie chodzilo chyba o sytuacje, w ktorej dziecku( malemu) umiera matka i ono traci model, w oparciu, o ktory moglo sie dalej rozwijac i ksztaltowac

Re: Śmierć rodziców- długie.

"Gdy umiera któreś z nich, dziecko traci model, na podstawie którego może się dalej kształtować." Tak, to mi coś mówi, to jest bliskie temu, co czuję.

Re: Śmierć rodziców- długie.

Konsta-is-me i Marzeka- wczesna utrata rodzica to jest coś, w co w ogóle nie ośmieliłabym się wejrzeć. Coś poza horyzontem. Bardzo współczuję :-( Z pewnością osobie dorosłej łatwiej sobie z tym radzić. To chyba inny poziom problemu.

Re: Śmierć rodziców- długie.

"Wszyscy wymiekaja". O, naprawdę? Oboje moi rodzice jakoś "nie wymiękli" mimo ciężkich chorób. Ja jakoś też -w obliczu ich chorób (oraz innych ciężkich przypadków z własnego życia). Pomyśl, zanim kiedykolwiek takie coś napiszesz.

Re: Śmierć rodziców- długie.

Tak, trop napięcia między nami (mama a mną) jest jakimś możliwym wyjaśnieniem. Z tym, że nie widzę konkretów, ale może mam to wyparte. Dziękuję za zrozumienie.

Re: Śmierć rodziców- długie.

Nie, nie o to że jestem niekonieczna dzieciom czy mężowi, to nie to (wiem, że jestem). Chodzi o linię w górę (ja, mój rodzic), a jednocześnie- do korzeni, umocowania. Chyba idąc brzytwą Ockhama, rzeczywiście przestałam być dzieckiem. Po prostu nie spodziewałam, że to uczucie może byc takie

Re: Śmierć rodziców- długie.

vilez napisała: ojoj ty chyba naprawdę nie masz z kim pogadać, skoro takie "coś" piszesz na publicznym, dla wszystkich dostępnym forum. Rozumiem Twój ból,, zamotanie, brak "ogarnięcia". I tym bardziej rozumiem, że nie masz komu TEGO wygadać. Bardzo samotną osobą musisz być.

Re: Śmierć rodziców- długie.

No właśnie, bo więź między matką i synem również jest szczególna. Co do tego,że córka buduje swoją kobiecość poprzez zaprzeczenie lub przyjęcie tej matkowej, to jestem przekonana. W ten sposób matka zajmuje szczególne miejsce w życiu kobiety, wspiera ją aż po grób. Ale jak jest z chłopcami?

Re: Śmierć rodziców- długie.

Ale oznaczałoby to, ze dzieci adoptowane, wychowywane przez babcię, a nie przez matkę, nie powinny doświadczać tego typu "utraty", bo nie ma tych czysto biologicznych więzi. A tak nie jest. Znam też kobiety, które bez porównania bardziej przeżyły śmierć ojca, niż matki. Mimo, że ojciec z

Re: Śmierć rodziców- długie.

Differentview, nieporozumienie. Pani ekspert mówi o zapleczu biologicznym- róznie póżniej realizowanym, podobnie i ja. Ten zasób biologiczny jest niebywalny- o tym jest mowa. I mój przykład to jakoś potwierdza. Symbiotyczność (jako wykonanie) jest oczywiście etapowa, ale zarazem ejst pewną podstawa

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

To ja będę bardziej paskudna. Rozumiem, że nie wyjechałaś, to bywa bardzo trudne. Jednak o ile wolno Ci pozwolić rodzicom na złe traktowanie Ciebie, masz OBOWIĄZEK pilnowania, aby traktowali dobrze Twojego syna. Niezależnie od tego, jak sie czujesz i jak Ci trudno - jesteś matką i jeśli pozwalasz

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

> Umordowalam sie od samego czytania. ja tez; dorosla kobieta i matka a w kontaktach z rodzicami jak kilkuletnie dziecko, ktore mozna wyslac do kata( idz do swojego pokoju- wtf?) albo traktowac poblazliwie albo po prostu kazac sie zamknac; tez mysle, ze Ty nie jestes zwiazana z rodzicami tylko

Re: Śmierć rodziców- długie.

Kiedyś matka powiedziała mi, że jak umrze babcia ( jej matka) to ona zostanie już sama na świecie, nie rozumiałam o co jej chodzi - przecież ma 3 dzieci, rodzeństwo, wnuki - a Ty to właśnie dokładnie "wytłumaczyłaś" i dziękuję. Choć to smutne ale czeka każdego ( no chyba, że umrze przed

Re: Śmierć rodziców- długie.

To ciekawe, co piszesz- z bratem. Czyli, że to jest przenaszalne"- to poczucie utraty korzeni. Nie musi być matka...czyli może jednak chodzić o ostatnią osobę "z tej linii". Zapewne, zatracenie sie w codziennych obowiazkach (małe dzieci itd) pozwala oderwać się do myśli o stracie (to

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Wiesz bardziej bym sie sprzeciwiła przy krxyksch dziadka na wnuka, niz to ze ojciec poszedł do toalety , co miał dziecko zabrać ze sobą. Nie potrzebnie zrobiłas problem z niczego,I zabrałas dziecko. Moim zdaniem powinnas odpuścić wizyty rodziców. Jesli twój ojciec krzyczy ba małe dziecko, to

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Super, ale laska nie jest sama tylko ma męża i dziecko. Gdyby była sama to kij jej w oko, może zostać dzieckiem do śmierci starych. Tu ryzykuje nie tylko skrzywdzenie dziecka, ale też rozwalenie małżeństwa. Skądinąd jestem zdumiona, że facet dotąd nie wylał jej kubła zimnej wody na głowę i nie powie

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

sama autorka bo jesli ktos pozwala na przekraczanie granic rodzicom, nie czuje ich, to z duzym prawdopodobienstwem bedzie przekraczal granice swojego dziecka- zupelnie nieswiadomie

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Autorka ma świadomość, że ojciec ją lekceważy, ale jednocześnie ma wbite do głowy, że to dobry człowiek, a dobrzy ludzie nie robią przecież złych rzeczy, więc jak im można zdecydowanie stawiać granice? Jeśli ten obraz "dobrych rodziców" wiąże się z silnym wyparciem emocji sprzecznych z

Re: Śmierć rodziców- długie.

Dziekuje za wyjasnienia, w kontekscie tematu watku moje watpliwosci rzeczywiscie sa offtopem ale irytuja mnie bardzo takie upraszczajace podzialy typu- ojciec( mezczyzna) to rozum, racjonalnosci, normy i wprowadzanie w swiat zewnetrzny a matka( kobieta) to rozplywanie sie w uczuciowej symbiozie pod

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Kjut, ja Cię trochę kojarzę z forum Karmienie Piersią i tam Twoje wpisy przedstawiają silną kobietę, z własnym zdaniem i kochającą matkę. Jak widać przy rodzicach zmieniasz się w bezbronną dziewczynkę. Zrób to dla swojego Synka, jeśli nie dla siebie i zmień relacje z rodzicami. Nie daj małemu

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Autorko, wrzuc sobie w wyszukiwarke na tym forum haslo toksyczni rodzice,znajdziesz pod nim watek, ktory kiedys stworzylam, w watku tym znajdziesz. wiele historii takich ludzi jak Ty, w podobny sposob piniewieranych, jak Ty. Jestes dziewczyno OFIARA swoich rodzicow i w duzej mierze to od Ciebie

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

verdana napisała: > Nie, marchewka bywa iluzoryczna. Iluzoryczne jest tylko to, że smakuje jak ananas :) Dziewczyna wiele pisze o tym, jak to rodzice są dla niej dobrzy, ile im zawdzięcza. Kurczą, wszystkim niepatologicznym rodzicom coś się zawdzięcza, ale na ogół rodzice wdzięczności nie

Re: Śmierć rodziców- długie.

Nie no, oczywiście, że to nie wyklucza innych wymiarów żałoby. Ja w ogóle cały czas mówię o pewnym ASPEKCIE utraty. Nie jedynym, najważniejszym czy cokolwiek innego wartościującego ... (to poza wartościowaniem). Biologiczne zakotwiczenie to nie jedyna oś, której doświadczamy. Ja np. bardzo przeżyłam

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

Zgadza sie. To jest taka zyczliwosc i troska, ktore otulaja, jak kaftan bezpieczenstwa. Rodzice autorki watku sa ewidentni w swojej patologii, jest cala masa subtelniejszych przypadkow, z podobnie oplakanymi skutkami dla zycia osobistego dzieci takich ludzi. -- "Dla niej seks to cos jak

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

, życzliwych (piszę to bez ironii) rodziców, którzy skutecznie uniemożliwili swoim dzieciom nawiązanie związków z innymi przez nieustanną kontrolę swych dorosłych dzieci i tak ścisły związek z nimi, że dla nikogo obcego nie ma już miejsca.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

coś takiego zdecydowała samotnie pod wpływem czegokolwiek co w tym wątku jej napiszemy. Potrzebuje dużo wsparcia i nawiązania swojego grona znajomych i przyjaciół w realnym życiu, żeby próbować stawiać grancie rodzicom. Warto aby miała w tym pełne wsparcie męża. I może jakiegoś terapeuty, który

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

zamian za tę krótką smycz i strofowanie gdy się nie idzie przy nodze, ma się złudne poczucie pełnej miski - czyli nieustannego wsparcia i pomocy oraz brak konieczności podejmowania decyzji - wszak wszystkie i tak słuszniej i właściwiej podejmą rodzice.

Re: konflikt z rodzicami po urodzeniu syna (długi

tłumacz się z tego co robisz, nie usprawiedliwiaj nie przepraszaj. Porozmawiaj z rodzicami i powiedz że jeśli sobie nie odpuszczą komenderowania to wstrzymujesz wizyty u Was do czasu zmiany ich postępowania. i bez dyskusji.

Re: Śmierć rodziców- długie.

Vilez, a czy fakt, że bardzo brak Ci matki w ogóle musi być jakkolwiek tłumaczony? Nie jest to aby po prostu całkiem normalne, zrozumiałe uczucie, które w dzisiejszych czasach jest spychane na margines, bo wyznaczono dokładnie harmonogram żałoby i oczekuje sie, ze ludzie sie w nim zmieszczą? A uczuc

Re: Śmierć rodziców- długie.

Fanny, dziękuję za trop. Pogrzebię w tym. Coś z tego (ta synchroniczność, jeśli ją dobrze rozumiem) chyba się wydarzyło, i rzeczywiście pozostawiło mnie w pewnym pomieszaniu, tyle że włożyłam to w zakładkę: "przypadek". To z przeciwstawnymi diadami też mi coś mówi. Bardzo Ci dziękuję.

Re: Śmierć rodziców- długie.

rodzinnej strukturze, wszystko się przeszeregowuje. Im bardziej w centrum swojego życia miałaś rodziców tym większą pustkę się odczuwa. Trzymałaś się po śmierci ojca bo miałaś mamę, system więzi trwał. Teraz nie masz żadnego rodzica, cierpisz podwójnie mozno.

Re: Śmierć rodziców- długie.

Ps. Poza tym, pomijając sprawy religijne- ten stosunek do ciężko chorych, że "wymiękają"- co to ma być? Aż tak nie masz szacunku do ludzi w chorobie? Oceniasz ich walkę- często ciężką- jako coś, co powoduje, że muszą "wymięc"?? Szalenie to aroganckie.

Kluzik-Rostkowska: Zarzucono mi, że chcę złamać tradycję

Kluzik-Rostkowska: Zarzucono mi, że chcę złamać tradycję

Recettear: An Item Shop's Tale

nigdy nie kupi drożej niż 120% procent wartości produktu. Pewna dziewczynka zanim zacznie wydawać pieniądze rodziców najpierw musi dostać w prezencie tanie świecidełko.

Recettear: An Item Shop's Tale to gra o trójwymiarowej w grafice, w której zawarto podwójną fabułę.

Więcej o

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - długi rodzica

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin