Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Nie rozmawiam ze zmarłymi. Jak mam potrzebę z kimś porozmawiać to wybieram żywe osoby, zdecydowanie wolę dialog niż monolog.

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Nie sądźcie byście nie byli sądzeni, wiec nie bierz się za ocenianie co tam z kim sie po śmierci stało.

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

BOG ZNISZCZY-CZY TY MYSLISZ CO PISZESZ?SKORO BOG JEST TAKI DOBRY TO MU POWINIEN WYBACZYC A NIE NISZCZYC

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

nie ciagle cos do mnie gadaja , ale ja im nie odpowiadam -- Żyli ludzie szczęśliwie w konkubinacie, a chyba szczęśliwie, skoro postanowili się pobrać. Wzięli ślub i prosz - badania z USA wykazały, że to ich wykończyło

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

> BOG JEST TAKI DOBRY Bóg jest dobry dopiero w Nowym Testamencie (a i to nie zawsze), w Starym był Bogiem karzącym i gniewnym...

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

nie, nie mam schizofrenii -- > Na hasło naturalnie włącza się czerwona lampa. Na hasło antyszczepion > kowcy włącza się halogen, bo to oznacza, że na 100% ludzie są powaleni i ni > ebezpieczni.

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Ale czyściec jest wymyślony przez kościół na soborze florenckim w 1443 roku. Nie ma o nim wzmianki w Biblii. Wcześniej czyśćca nie było. -- http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Zakładasz błędnie i arogancko że jeżeli istnieje Bóg, to musi opn być zgodny z współczesnym katolickim wizerunkiem. A wyobraź sobie teraz, że jest Bóg, ale zupełnie inny - może hinduistyczny albo może jakaś Freja, albo Apollo, a może w ogóle jeszcze nieodkryty.

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

wobller, nie wiesz jak jest naprawdę, jeśli w ogóle jesteś katolikiem, polecam książkę "Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi" Marii Simmy, tam jest opisane, aby jak najbardziej prosić te dusze o pomoc dla nas bo to pomaga w ich zbawieniu . -- "codziennie mnie zachwyca Twoje maleńkie życie"

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Nie na głos,tylko w myślach. Bardzo rzadko, zawsze wtedy, gdy stałam przy grobie. -- olaromanska.blox.pl/html krakowskasucha.blox.pl/html

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Kosciola Katolickiego Oj, gdybyś Ty wiedziała, ile przepisów z nauki Boga łamie kościół katolicki... zdecydowanie wole modlic sie do Pana Boga o znak od moich Bliskich i? otrzymujesz te znaki? skąd masz pewność, że to znak od nich, a nie od Boga...bądż "szatana"? Zmarli wiedza o nas

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Jasne,że tak.Rozmawiam ze swoim tatą,byłam bardzo z nim zżyta.Rozmawiamy ze zmarłymi,bo bardzo nam ich brakuje....

Re:zespół edwardsa

kasiamania0501@gazeta.pl Nasza Manieczka zmarła 5 lat temu.Żyła trzy miesiące .czasami trudno jest o tym rozmawiać z ludźmi którzy nie znają tej tragedii Gdyby ktoś potrzebował wsparcia proszę pisać

Clonney rozmawia ze zmarłą świnią

www.efakt.pl/Clonney-rozmawia-ze-zmarla-swinia,artykuly,46837,1.html -- Jestem socjaldemokratą.

Re: Przestan bredzic,

Romrrus, podałeś wskaźnik (dokładnie dynamikę) urodzeń (zapewne żywych). Rozmawiamy o przyroście naturalnym, a to = liczba urodzeńi żywych - minus śmiertelność (liczba zmarłych)

Re: Kazanie na pogrzebie

słuchałoby się go z przyjemnością. Niestey często bywa jednak tak, że ksiądz bez charyzmy i robi 'na odwal się' :-( Na pogrzebach humanistycznych jest dużo lepiej, bo albo przemawiający znali zmarłego, albo jest to profesjonalna osoba i za opłatą przygotowuje się do pogrzebu (zbiera info o zmarłym, rozmawia

Re: dzieci a pogrzeb

zmarła zona. Powiedział: "moja głowa wie, ze teraz jest jej lepiej, ale głupie serce nie nadąża"...

Re: Nie pojechalam...

Też jako dziecko uczestniczyłam w pogrzebach, takich z okazaniem zmarłego w trumnie włącznie. Też nikt ze mną nie rozmawiał, ale cała sytuacja wydawała się taka oczywista, nie-dziwna, te uroczystości miały swój rytm i dynamikę, wtedy kompletnie niezrozumiałą, ale przyjmowaną jako coś naturalnego.

Re: Nie pojechalam...

Pamiętam do dziś jak uczestniczyłam jako małe dziecko ( 4 lata?) w pożegnaniu zmarłej w jej domu. To było na wsi. Kobieta leżała w trumnie, w ten dzień, który zapamiętałam, położono wieko. I wtedy podczas tego momentu rozległ się głośny szloch. Dość długo byłam przekonana, że to płakała osoba

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

niedawno zmarł mój mąż. miał na imię Tomek. napisz coś na jego temat. napisz jeżeli chciałby coś mi przekazać.

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Czy może komuś odpowiedziała? ja wysłałam 30 czerwca dane i nic , nadal czekam.Nie wiem co o tym myśleć.

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

A jakie dane trzeba ci podać do kontaktu ze zmarłym? Ponad dwa lata temu zmarła moja mama. Miała na imię Teresa , bardzo chciałabym wiedzieć, jak Jej tam jest i co poradziłaby mi w moim problemie, jak mam go rozwiązać ?Dziękuję z góry.

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

też chcę widzieć ile to kosztuje? -- może dla świata byłeś tylko człowiekiem, dla mnie byłeś całym światem...

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

.. i jeszcze - w jakim mieście mozna się z tobą spotkać? -- __________________________ czas wynika z postrzegania

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

JESZCZE JEDNA BARDZO WAŻNA INFORMACJA. NIE WRÓŻE Z KART.KULI ITP. JESTEM PRAWDZIWĄ JASNOWIDZKĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

edzia400 napisała: > orchi85 ja dostałam identyczna No więc wszystko jasne...ta Pani chce naciągać ludzi na wizyty u niej...bez komentarza...

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

orchi85 ja dostałam identyczna -- Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Ja dostałam odpowiedź, w której ta Pani twierdzi, że nie może nawiązac kontaktu i że potrzebny jest kontakt osobisty i że terminy ma na wrzesień. Czyli jednak chodzi o pieniądze....

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

nestor81 proszę napisz coś więcej, tak, bardzo martwię sie o mojego męża. -- może dla świata byłeś tylko człowiekiem, dla mnie byłeś całym światem...

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

mój mąż przyszedł do mnie po śmierci, pokazał mi fragment tego, w czym teraz jest i to było piękne. druga strona istnieje, tego jestem pewna.

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

A mi wystarczylaby wiara,ze wszystko nie konczy sie z chwila smierci,a ta jakos podupadla.Zazdroszcze wszystkim ktorzy ja posiadaja.Szukam dowodow-bezskutecznie.

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Nie było moją intencja obrażać nikogo. Jesli tak wyszło, PRZEPRASZAM. Halina-mama Agatki Ps. Tłumaczyc nie mam sił dlaczego tak napisałam, możze innym razem, raz jeszcze przepraszam

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

No kurde, Karnivoro ubiegłaś mnie:) Miałam zadac to samo pytanie. Czy np. jak pogadasz z dwoma członkami tej samej rodziny to juz rozmowa z trzecim będzie gratis??? Halina-mama Agatki

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

w ostatnich dniach czerwca ta oaoba porejestrowal sie na wielu forach i pooglaszala a odpowiedzi z tego co pisza ludzie to nikt nie dostal, wiec cos tu moze byc nie tak, ale jeszcze nie bede jej negatywnie oceniac

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

no właśnie, ciekawe dlaczego na początku panna jasnowidz pisze, ze chce nam udowodnić wszystkim że jest prawdziwym medium, a potem pisze, że tak tak, ale tylko na maila proszę... i ciągle te rączki po kasę? ale że coś po śmierci jest to wiem, ale nie wróżę z kart ani fusów

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Spoko – już mnie niema PS Wrózbici, szulerzy, widzący na jasno, itp. 'rzexbiarze' to teraz odniedawna w spisie legalnie wykonywanych zawodów < same granty -związki zawodowe, ZUS, zdrowotne, świadczenia) no ale tez skarbówka. ta akurat wymiotna nieraz

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Ale GWARANTUJESZ że: - przywołasz tych co trzeba? - nie przywleczesz zbłąkanych dusz czyśćcowych? - że bedzie siemożna W KAŻDEJ CHWILII OD DUCHÓW UWOLNIC? - Ze nasze dusze nie utopią się w sedesie? - żejak obsuwa to podeślesz egzorcyuste potwierdxź / to będzie premia

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Halinko, Ty absolutnie nie musisz nikogo przepraszac. Przynajmniej ja tak sadze. Wyrazilas swoja opinie do ktorej masz pelne prawo. Ja tylko zwyczajnie bylam zdziwiona tonem Twojej odpowiedzi,nie byla to odpowiedz w "Twoim" cieplym, pelnym milosci, pozbawionym sarkazmu stylu... Nie mus

rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony dar.

Jeżeli interesuje Cię kontakt z osobą która odeszła z tego świata,masz jakieś niewyjaśnione sprawy lub po prostu chcesz o coś zapytać skontaktuj się ze mną mój e-mail : inasenergie@onet.eu Pozdrawiam Ina.

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Dziekuję za listy i wypowiedzi na forum.Mam do Was jedną prośbę: Do kontaktu potrzebuję imię i nazwisko oraz datę urodzenia zmarłego. Proszę,aby osoby które chcą kontaktu i informacji pisały na mojego e- maila mam lepszy obraz kto do mnie pisze i czego chce.W e-mailu proszę podać wszystko co

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Pytacie ile pieniędzy biorę...Do tej pory nie zarabiałam na tym pieniędzy że jestem Jasnowidzką, dlatego mówię NIC, lecz jeżeli ludzie sami stwierdzą że moja pomoc (nie tylko w sprawach związanych z kontaktem ze zmarłymi) będzie im potrzebna to poswięcę cały mój czas tylko temu i siłą żeczy

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

inasenergie napisała: > Wiem i rozumię że każdy ma watpliwości,ale zamiast od razu opluwać > człowieka może zadasz inne pytanie tzw. kontrolne.Nic nie wiem o Was > i Waszych rodzinach zadajcie pytanie na które odpowiem jeżeli > uznacie że to jest prawda to macie dowód mna to że je

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

karnivora napisała: > Ale GWARANTUJESZ że: > - przywołasz tych co trzeba? > - nie przywleczesz zbłąkanych dusz czyśćcowych? > - że bedzie siemożna W KAŻDEJ CHWILII OD DUCHÓW UWOLNIC? > - Ze nasze dusze nie utopią się w sedesie? > - żejak obsuwa to podeślesz egzorcyuste >

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

nestor81 dziękuję Ci...Nasz córcia miała rok jak odszedł. Też sie bałam że on sie martwi, to straszne co musimy przezywać, ile ludzkich świató sie zawaliło, ile nieszczęść. Teraz mojacórcia ma już 2 i pół, roczku, taty oczywiście nie pamięta wogóle. Pozdrawiam ciepło Kasia -- może dla świata by

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Witaj, Ina, co do wiedzy na temat naszych rodzin, to czytając wnikliwie to forum niezwykle łatwo jest zrekonstruować szczegóły, nawet łącznie z imionami i nazwiskami (niestety!), zatem ten argument odpada... ja też jestem swego rodzaju jasnowidzką - wyczuwam, że wiele osób na tym forum (włącz

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

nie podwajacie nazwisk,nie probujcie sie z nikim kontaktowac bo nie wiadomo co taka osoba próbuje uzyskac i zrobic...tymbardziej ze nic nie wiadomo o takiej osobie z netu ani adresu ani nazwiska jedynie podała wam e mail i głupoty napisała...czytacie ksiazki to chyba wam wyjasnia juz ze naszym bl

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Ludzie przestańcie napisałam "na maila proszę" bo mam tam porzadek i wiem do kogo mam odpisać nic w mailach nie piszę o pieniądzach,nawiążę kontakt ze zmarłymi kilku osób które juz do mnie napisały z prośba o kontakt ZA DARMO!!!! dlatego że są poważnymi ludzmi i nie wypisuja bzdur na

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

ma dar i może ludziom pomóc i nikt w to nie wierzy...Nie rozumię dlaczego.Ktos pisze że nazwiska sa na forum i na tej podstawie to nie sztuka... Ponownie nie rozumię niech napisze do mnie choć jedna osoba zada mi pytanie na temat swojego zmarłego krewnego którego nie mogę wiedzieć(znać) ,a ja jej

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Moi drodzy Mimo tego ze juz musze wychodzić, jeszcze napisze, bo po prostu nie moge... Dla mnie jest wrecz niemoralne probowac zarabiac pieniadze na czyims nieszczesciu, cierpieniu. A niestety tak się dzieje, ze na naszym forum (i nie tylko, nie tylko)pojawiaja się co jakis czas osoby, które coś ch

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

dwoma członkami tej samej rodziny to juz rozmowa z trzecim będzie gratis???" do Ciebie……wybacz moja szczerość! Również jestem sceptykiem, szczególnie, jeżeli chodzi o kwestie płatnych dialogow ze zmarłymi, ale mój sceptyzm dotyczy także, księży, którzy modla się za dusze zmarlych

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Wiem i rozumię że każdy ma watpliwości,ale zamiast od razu opluwać człowieka może zadasz inne pytanie tzw. kontrolne.Nic nie wiem o Was i Waszych rodzinach zadajcie pytanie na które odpowiem jeżeli uznacie że to jest prawda to macie dowód mna to że jestem prawdziwa.Chcę pomóc ludziom jestem MEDI

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

Do insaenergie - Miałaś pretensje, że ktos pyta za ile, czy jest premia, itd. Poczułas sie obrazona. A czy Ty, wchodząc na forum, gdzie ludzie cierpia nie obrażasz uczuc niektórych z nas, oferując swoje usługi. Podkreslam Niektórych. Czy nie pomyslałas o tym, ze jesli ktos chce na pewno do Ciebi

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

to było tak: po pierwsze w nocy kiedy mój mąż umierał nagle poczułam jego obecność. On był w szpitalu, ja w domu, a tu nagle mam wrażenie, ze jest blisko. I zaczynam ryczeć, krzyczeć, żeby walczył o swoje życie. Ale zdaje sie, że on przyszedł się pożegnać tylko... żal mi teraz, że mu nie powiedziała

Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony

ina, nie denerwuj się, proszę. jeśli chodzi o mnie to nigdy nie byłam u żadnego jasnowidza czy wróżki, więc nie miałabym cię z kim porównać. dlatego tez pytam o warunki, bo nie mam pojęcia czego mogłabym się spodziewać. to forum gromadzi ludzi - głównie kobiety - dotknięte najgorszym z nieszc

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Tak -- Mama Kubusia(2001-2004)i Kamilka 01.03.05 www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec303.htm

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Tak, rozmawiam ze swoim braciszkiem, po jego śmierci rozmawiałam często, teraz jak mam taką potrzebę, ale wszystko mu opowiadam...zresztą wierzę w to,że on wie wszystko co tutaj się dzieje...

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

11 lat temu odeszła moja mama i ja wciąż z nią rozmawiam nie codziennie ale często . Zaraz po śmierci ona dawała jakieś znaki ale krótko ..........teraz już nie .

rozmawiacie ze... Zmarłymi?

bo ja się ostatnio zlapałam, że tak:) zmarł mi ktoś bardzo bliski i..czasem gadam do tej osoby w powietrze jak jestem sama i o niej myślę:) na cmentarzu zawsze się witam "cześć", "jestem" i gadam sobie:)do tej pory tego nie robiłam z innymi (dziadek, babcia, itd.) teraz mnie naszło:) -- Tak

Re: Nowe życie starszej ciotki

Ale my naprawdę nie wiemy, czy tam doszło do jakiś nadużyć ze strony tego pana. Ciocia zmarła w biedzie? Nie miała na leki? Zmarła bezdomna? No chyba nie. Żadne więc z tych dramatycznych przewidywań sprzed trzech lat się nie sprawdziły i do tego proszę się odnosić, a nie do tego, co stało się z

Re: Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

Jeny.podziękowałam i kropka,nikogo nie pytałam o edukację w zakresie nazwy,zresztą jak widać na poprzednim poście są różne interpretacje tego święta.Dziękuję.

Re: Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

Zwrócenie ci uwagi, że używasz błędnej nazwy tego święta jest dokopaniem? Nie dramatyzuj. -- http://images33.fotosik.pl/384/f711c365ee1fe7af.jpg

Re: Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi,te złośliwe też,wiadomo na forum można komuś dokopać :)Zresztą w każdym wątku pojawiają się takie osoby. Mniejsza o to.Postaram się dostosować do rad.Dzięki.

Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

Chciałabym porozmawiać z moją 5-latką na temat umierania i zabrać ją na cmentarz. Co powiedzieć dziecku,żeby to nie było tak bolesne? Może jest co do poczytania w necie na ten temat?

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

tak z mamą na cmentarzu zawsze mówie cześc a potem zawsze pada pytanie dlaczego cie nie ma ale z drugiej strony ona jest chocby w tym ze mój urwis czteroletni nigdy np nie miał guza nigdy nie skaleczył nogi itp ja wierze że to moja mama nad nim czuwa :)i jest więc rozmowa z nią to coś naturalnego

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

TAK mam swojego "dobrego duszka" i czesto z nim rozmawiam (w myslach) wiem,ze patrzy z gory na mnie i mi pomaga (czasami gdy sie boje w nocy- a czasami tak miewam- mysl o tej osobie odgania moj strach.... byl to moj dobry kolega z podworka, odszedl nagle i do tej pory nie moge zrozumiec

Otóż to Aquo:)

owszem - pojawienie się takiej osoby mogłoby być nieprzyjemnie odebrane. Jednakowoż z opisu sytuacji, o jakiej wątkodawczyni rozmawiała z kolegą nic takiego nie wynika. Pogrzeb to wydarzenie publiczne, przychodzący nań okazują szacunek zmarłemu oraz życzliwość jego bliskim pogrążonym w załobie. Nie

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

Takie myslenie,ze juz nie wspomne o westchnieniach typu:"Dziadziu,pomoz"-traci poganstwem.Biblia powiada:"Zmarli juz nic nie moga". Z Twojego postu rozumiem,ze kolega z podworka odebral sobie zycie,z niejasnych przyczyn.Dokonal wiec czynu,ktory jest potepiany przez Kosciol i

Re: rozmawiacie ze... Zmarłymi?

tak, po śmierci dziadka stając przed jego grobem, też mówiałam 'czesc jestem' a jak sie cos zlego dzieje zawsze w duch czy na głos mówie 'dziadku pilnuj tam z góry bo zle sie dzieje, pomóż, miej w opiece, itp' z drugiej strony, jak ma się stać coś zlego zawsze sni mi się dziadek, zawsze cos sie d

Re: Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

Jestem niewierzaca, wiec dla mnie nie ma zadnych swietych. Odwiedzam na grobach moich zmarlych wlasnie. Dla mnie to nie jest wszystkich swietych, dla mnie jest to dzien zmarlych. Swieto istnialo (w innej postaci nieco) zanim sie do niego przyszpilil KK i uznal za wlasne - a w koncu tylko ukradl,

Re: Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

Zamaist jakoś specjalnie nastawiać się na rozmowy o śmierci i przemijaniu z 5-latką, weź ją na cmentarz, weź znicze, zapalcie na opuszczonych grobach- możesz jej opowiedzieć o tradycji i posłuchać, czy sama o coś zapyta.

Re: Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

Myślę, że najpierw warto samemu uporać się z problemem śmierci i przemijania - wtedy będzie łatwiej rozmawiać z dzieckiem. Ja uważam, że dobrze jest dzieci zabierać do szpitala, na cmentarz, a nawet na pogrzeby - przed śmiercią nie uciekniemy, jest ona naturalnym elementem naszego życia. W

Re: jak sobie poradzic...smierc zony

Witaj ! Mi 20 marca zmarła Mama. Zmarła nagle, bardzo niespodziewanie, Pomimo iż mam już swoje lata, to nie umiem się z tym pogodzić, nei rozumiem, ze jej juz nie ma. Mam wrażenie ,że jej nie ma teraz, ale przyjdzie. Rozmawiałam z nią jeszcze we wtorek, śmiała się, w środę też z nią rozmawiałam

Re: Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

dac sie poprowadzic dziecku. Wybierz sie po znicze i zalatwicie pierwsza czesc rozmowy- gdzie idziecie i po co, ze sa tam groby- w zaleznosci od tego czy groby bedziecie myc czy nie- bedziesz miala mniej lub wiecej akcesorow dodatkowych :) z moich doswiadczen wynika ze naturalnie potraktowany temat

Re: macie trupa w szafie?

umarło jej się i wyszło na > pogrzebie jak ludzie rozmawiali wzburzeni. I na pogrzebie im się akurat przypomniało, że tak się zbiorowo wzburzyli...? A wcześniej przez 50 lat grzecznie mówili dzień dobry i rozmawiali o pogodzie? A co z zasadą, że o zmarłych mówi się dobrze lub wcale? -- "chłop

Re: Swięto zmarłych-jak rozmawiać z dzieckiem?

5ciolatek chyba już dawno wie, że istoty żywe umierają. Przecież codziennie zjada kawałek martwego zwierzęcia. Tylko trzeba mu to uświadomić, a nie udawać nie wiadomo co. Dla dziecka wszystko jest naturalne, byle rodzice do tego podchodzili naturalnie. A natura jest taka, że umieramy. Warto to dziec

Re: .....Ciekawostki kulturalne....

to w wyjątkowo dramatycznych okolicznościach. Małgorzata Braunek i Barbara Brylska. Obie piękne, wielbione przez publiczność, kochane przez mężczyzn i niezwykle utalentowane. 67-letnia Braunek zmarła 23 czerwca 2014 roku, po długiej i wyczerpującej walce z chorobą nowotworową (więcej tutaj

Re: Nie dociera do mnie.

Kiedyś po długiej i ciężkiej śmiertelnej chorobie zmarła córka mojej znajomej. Na pogrzebie prosili o nieskładanie kondolencji. Ale potem mama miała potrzebę rozmawiania o zmarłym dziecku.Bo ciężko z dnia na dzień uznać, że kogoś nie ma. Wiele miesięcy po śmierci codziennie rano przed pracą

Re: No dobrze a co potem vide wątek o nieślubnym

Przecież nie ma jednego przepisu jak rozmawiać z dziećmi w takiej sytuacji. Nie da się przedstawić w punktach mówisz to, to to. Ja znam swoje dziecko i mogę sobie próbować wyobrazić jak z nim trzeba by bylo rozmawiać. Ale też inaczej rozmawiałabym, gdyby miał 5 lat a inaczej gdyby ma teraz prawie

Re: Bieńkowska znowu pojechała

Wczoraj zmarł znajomy. Po południu spotkałam jego córkę, chwilę rozmawiałyśmy. Mimo smutku i łez, były też uśmiechy na wspomnienie fajnego, sympatycznego faceta, ojca. Trzeba być bezmyślnym i głupim, żeby robić aferę z jakiegoś bardzo przypadkowego ujęcia.

Re: Nie pojechalam...

, jest fanami pogrzebow czy moze tez wolałaby pożegnanie na odległość? Kto by wtedy pochowal zmarła, gdyby każdy zaspokoil tylko swoje potrzeby? Piszesz, ze nie pojechałas, bo nie chcesz rozmawiać o Mamie, a za chwile, oznajmiasz, ze telefon gorący, bo ze wszystkimi o niej rozmawiasz. O braku możliwości

Re: NIE jest tematem wątku sytuacja rodziny

z_lasu napisała: > Tematem jest rozmowa z własnym dzieckiem o tym, czym jest dom dziecka i dlaczeg > o trafiają tam dzieci, których mama żyje. Ja uważam że tego typu sytuacje są okazja do tłumaczenia dziecku świata. Nie nalezy sie tego bać i tylko rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać. W ten

Re: A o zawieszonym ordynatorze porodówki nic?

to na klatę. Lekarz na szkole rodzenia tłumaczył, że tak jest lepiej dla pacjentek, bo był przypadek, że kobieta w jednoosobowej sali zmarła po cesarce, nikt na czas nie zauważył zasłabnięcia. Ten lekarz jeszcze powiedział, że w opanowaniu babybluesa poporodowego pomaga towarzystwo drugiej pacjentki

Re: Kazanie na pogrzebie

Ja niestety też kiedyś miałam taką watpliwą przyjemność być na pogrzebie gdzie ksiadz potraktował i zmarłego i jego rodzine jak.... Dotyczyło to śmierci dziecka , które miało 3 miesiące, mój siostrzeniec. Urodzony przedwcześnie, 3 miesiące walki o jego życie i kiedy wydawało się,że już wychodzi na

Re: Hospicjum św. Łazarza-proszę o opinię

to prawda ;-( usypiają Ludzi... Tak zmarła moja Babcia walczyła o życie chciała jeszcze się poruszać, rozmawiać. Takie zachowanie było niewygodne więc zamiast jedzienia czy jakiejkolwiek pomocy dostawała leki usypiające I głupiego jasia. Trudno o tym zapomnieć. To okrutne, bezduszne miejsce...

Re: Nonkonformizm i konsekwencje

nie, jest uważane za obowiązek, to znaczy to tyle, że ktoś to będzie musiał zrobić za niego. Ja nie pójdę na pogrzeb, żeby z ludźmi nie rozmawiać o zmarłym, bo mnie za bardzo boli, z większą liczbą ludzi będzie musiała rozmawiać moja siostra, którą boli tak samo. Dwadzieścia jeden lat temu moja mama

Re: Czy wasze dzieci mają prawo do kontaktów z

Znam przypadki gdzie rodzice wywierają presję by ich dzieci nie zadawały się / nie były miłe dla nielubianych przez nich członków rodziny. Mam takie przypadki - szwagier czyli brat męża oraz rodzina biologiczna mojego synka (jego biologiczna matka zmarła). Szwagier - oszustwo finansowe tj

Teresa Torańska nie żyje. Kurkiewicz: Torańska pytała tych, z którymi nikt już nie rozmawia

Teresa Torańska nie żyje. Kurkiewicz: Torańska pytała tych, z którymi nikt już nie rozmawia

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - jak rozmawiać ze zmarłymi

Zdjęcia - jak rozmawiać ze zmarłymi

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin