Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: sytuacja bez wyjścia...

kochana bylam prawie w indentycznej sytuacji.Po rozwodzie mieszkam dalej w mieszkaniu tesciow jest mi z tym kiepsko ale da sie zyc.

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

chyba umknelo twojej uwadze ze jest to publiczne forum otwarte. Jest jeszcze opcja wygasznia postow. Zylas przed slubem, bedziesz zyc i po rozwodzie.Znalazlas jednego meza, zawsze mozesz znalezc drugiego. W miedzyczasie mozesz pogadac z psychologiem, jak odbudowac poczucie wlasnej wartosci. Obys

Re: Kryzys w rodzinie

Wlasnie mysle zr glowna roznica to - rodzina jednoPokoleniowa i trojkat mama-tata-dziecko (nie utrzymujacy kontaktu z nikim w wypadku rozwodu 1:1 rodzic:dziecko) - brak praktycznie wdowcow i wdow. Obecnie dzieci prEwaznie maja macochy/ojczymow i rodzicow. No swiat sie zmienia zyc trzeba

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Przykro mi to czytac posty w tak napastliwym tonie. Zalozylam watek o tym jak zyc po rozwodzie majac 36 lat i ewentualnie znalezc nowego faceta, bo bardzo zle znosze samotnosc. Nie opisywalam natomiast 10-letnich dziejow naszego malzenstwa, wiec nie wiesz jak ono wygladalo. Otoz nie wybralam

Re: obowiązki domowe

rly bardziej jej sie opłaca ogarniac tylko siebie i zyc tylko za swoja, marną pensję ( rozwód) + dziecko + alimenty na dziecko ? chclapac ozorem jest łatwo, ale trzeba argumentowac z sensem -- beataj1, ale nie tylko o sobie;) "Mam za to dużo średnio jędrnego cellulitu - wychodzę z założenia

Re: Rodzice - rozwód

glebiej w to co wyszlo na temat charakterow rodzicow przy okazji rozwodu i dalej zyc i utrzymywac z nimi relacje, bez wzgledu na wszystko. Autorka i tak zrobi to co uwaza za dobre i sluszne rozwiazanie.

Re: Ktoś występował o alimenty na siebie od byłeg

ps tak, za swoje żyłam. Mieliśmy wspólne pieniądze ---------------------------- Ach tak? Wspolne pieniadze, ktore zarabial ex? I skoro zylas "za swoje", to po rozwodzie nikt Ci nie broni dalej za te swoje zyc. Przeciez rozwod nie ma wplywu na Twoje zarobki. Prace stracilas nie na skutek

Re: poczytaj kodeks prawa kanonicznego

Z zycia wziete: katolicy z bylego zwiazku radzieckiego czesto nie mogli brac sluboiw koscielnych, bo czesto brakowalo ksiezy. Wiec brali tylko cywilne. Po rozwodzie chcieli zawrzec sluc koscielny z kolejnym partnerem - i tutaj conk, bo wedle KK pierwszy "tylko" cywilne mial jednak range

Re: organizowanie slubu w UK

glasscraft napisała: > Hihi, dlatego latwiej jest za drugim podejsciem :-), ale nikomu rozwodu nie zyc > ze, tylko po to zeby nastepny slub taniej wyszedl :-) Tfu, tfu, przez lewe ramie! A swoja droga, czy za drugim razem jest jeszcze jakas funkcja dla matki panny mniej-mlodej czy juz

Re: Jakie Oszustwo?

Uwazam, ze nie jest tak zle, zawsze mozna po prostu odejsc/sie rozstac bez koniecznosci rozwodu i zyc osobno.

Re: Już po wszystkim

nowa era - nowe zycie. Jestes w swietnym wieku aby zaczac zyc inaczej. Pewnie jestes inna kobieta niz bylas w wieku 23 lat. Rozwijaj sie, i teraz zyj pelnia zycia - tak jak TY chcesz. Tez bylam w podobnej sytuacji tylko 3 lata temu, a po rozwodzie rozwinelam skrzydla. Mam nadzieje ze ty tez

Re: Wakacje dzieci z kochanką taty

Wiesz, wez rozwód i zacznij zyc swoim zyciem, bez tych złych emocji bo zatrujesz swoje dzieci. Jest spora szansa, że one powiela model rodziny, który oboje im fundujecie. Bo bierzesz aktywny udział w tym co robi twój mąż. Nie odcięłas się i nie potepiasz tego stylu zycia.

mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Rozwod jest tylko kwestia czasu. No i tu jest problem - czy czeka mnie samotnosc do konca zycia ? Mam bardzo niestabilna sytuacje zawodowa, niewielu znajomych. Ach, sorry nawet nie chce mi sie pisac.Postawie tylko pytanie : gdzie kobieta lat 36 , bez dzieci, moze poznac faceta ?

Re: Czy są tu po rozwodzie matki bez pracy?

Moj brat chce mi i dzieciom pomoc, nawet kupic mieszkanie. Chcialam po rozwodzie sie tam wyprowadzic. Na razie zyc z alimentow i pomocy rodziny dopoki nie znajde pracy. Wiem ze to slabo brzmi ale obiecali pomoc i ciagle pytają ile szans chce mu jeszcze dawac i jaak dlugo to wszystko wytrzymywac

Re: Zdecydowac sie na dziecko bez slubu?

twierdzi ze zrazil sie > do slubow i woli zyc na kocia lape ale do konca zycia, niz wziac slub i sie roz > wiesc. Śmieszne. OK, ktoś nie chce ślubu, nie potrzebuje, rozumiem, ale po co dorabiać ideologię? Tak jakby kocia łapa i rozstanie się wykluczały, a ślub zawsze kończył się rozwodem

Re: Uratowanie małżeństwa

Wspolczuje Ci bardzo.Bylam w podobnej sytuacji. Kochalam bardzo meza i zrobilam wszystko zeby malzenstwo uratowac. Maz chcial rozwodu ale nie robil nic w tym kierunku....ja w takim zawieszeniu nie moglam zyc i sama zalatwilam rozwod. Dzis zaluje ze to zrobilam. Tobie radze nic nie robic

Re: Ocencie obiektywnie

Co Ciebie w tym dziwi? Jedno z malzonkow zdradzilo, doszlo do rozwodu, i teraz dziwne jest ze drugie po rozwodzie ulozylo sobie zycie z kims innym? To co, aby zachowac balans druga strona powinna w celibacie zyc az do smierci - wtedy nie byloby dziwne?

Re: Oczywiście, że seks jest obowiązkiem...

- zapomnie o seksie jaknajszybciej, dziecko juz jest - przyznac sie do winy w razie rozwodu - placic alimenty a oprocz tego dokladac sie so wszystkiego co mozliwe, spedzac czas z dzieckiem conajmniej 3 dni w tygodniu i wakacje bez roszczen finansowych - po rozwodzie zyc w celibacie, pokutnym worku i zostawic

Re: Zostawil mnie :(

kordka2 napisała: > Ona go wywaliła z domu i złożyła pozew o rozwód, później my się poznaliśmy. trata tata jakby tak bylo, to by ci foty lozkowej nie wysylala. Ciekawe jak dlugo cie z zona zdradzal? Ja znam takiego, co to byle ktora przytuli, aby tylko chetna byla. A zazwyczaj sa, bo jak

Re: Kim jestem?

Z markiem sie po czesci zgadzam. Jendak sa osoby ktore bez rozwodu zyjac w jednym domu potrafia otoczyc sie murem i zyc osobnymi zyciami. orzech milo czytac ze we mnie wierzysz nawet jesli sa to tylko slowa ktore nic nie kosztuja.

Re: Czy to poczatek czy juz koniec????

> rozumialabym to gdyby postawil sprawe jasno i powiedzial ze chce wychowywac ze mna dziecko ale zyc ze mna jako z kobieta nie chce a teraz to nic nie ogarniam A niby jak miałby z Tobą chcieć żyć ? Jak z facetem ? Naprawde nie rozumiesz jak można nie chcieć wywalić iluś tysięcy złych na kieckę

Re: Co o takim tatusiu myslicie?

Wiesz co, to jest dziwny przypadek, poniewaz az takie zapedy maminsynkowstwa pojawily sie dopiero po rozwodzie. Byl moment, ze bardzo zabiegal o milosc u swojej matki, bo nie byl on nigdy faworyzowanym dzieckiem, wrecz przeciwnie. W poczatkach malzenstwa az tak bardzo nie utrzymywal z matka

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Kochana zycze Ci zeby to Ciebie znaleziono, owszem trzeba pomoc szczesciu ale bez przesady i nic na sile. -- Czarus

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Mam 32 lata i ten sam problem... To dla mnie taka duży problem, że rozpoczęłam nowy wątek na ten temat; może się czegoś dowiem... pozdrowienia. e.

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

A co się stało Nanga? Oczywiście jeśli można spytać. Może potrzebujesz pogadać? -- Trzeba być sobą Z tym, że najlepszym sobą jaki może istnieć

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

I Ty sie zastanawiasz czy uda Ci się zmienić pracę? Wolne żarty :) -- Please , talk to my face. My breast can't hear you!

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Też mam 36 lat plus śliczna córeczka. I jakoś wydaje mi się, że nie trzeba szukać, oni się chyba sami znajdują.

Re: ciekawe jak długo

A jest?moze zyc w separacji albo byc po cichym rozwodzie. W tekscie stoi,ze nie mieszka juz z zona. "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."

Re: hustawka emocjonalna, i dlugi termin rozprawy

ja mialam rozwod w miesiac po zlozeniu papierow. Ale ja w PL nie mieszkam. Nie mysle ze to dlatego abys sie rozmyslila. Jestescie doroslymi ludzmi, wiec jak podejmujecie decyzjie o rozwodzie to jest to chyba przemyslane, nie? :) Glowa do gory. :) nie czekaj na sprawe rozwodowa tylko staraj sie

sytuacja w ktorej sie znajdujesz

rozwodzie i z ktorej ciezko wyjsc pozstaje taka sytuacje zaakceptowac i niestety zyc w poczuciu "nierozwianego" sporu z silnymi emocjami

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Ni wi własnie. Skoro w takiej sytuacji zastanawiasz sie, czy znajdziesz pracę - na terapie marsz. Napisze na priva, jak sie ułożę sama z sobą, bo chwilowo jestem w rozsypce. -- Świat jest pełen ogromnych świateł i tajemnic, a człowiek zaslania się przed nimi swoją małą dlonią. Nachman z Bracławia

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Nie umknelo mojej uwadze, ze jest to publiczne forum otwarte. Inni tez przekazali mi nieprzyjemne uwagi na moj temat, ale zrobili to z wyczuciem. a Ty sbylas napastliwa i agresywna. A ze jest to publiczne forum otwarte, to mam prawo ci o tym powiedziec.

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

W jakim my dziwnym kraju żyjemy, że człowiek w wieku 36 lat jest już za stary na zaczynanie życia od nowa, za stary na karierę zawodową, naukę rysunku, związki. Powinien siedzieć w domu i biczować się rozpamiętując przeszłość. ;)

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

To znaczy, ze po pierwsze musisz odbudowac poczucie wlasnej wartości. Żaden facet, zaden romans tego za Ciebie nie zrobi - przeciwnie, takie zgruzowane poczucie wlasnej wartosci zniszczy kazdy zwiazek, a nawet zdusi w zarodku. -- Świat jest pełen ogromnych świateł i tajemnic, a człowiek zaslania

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Przeczytalam caly watek i tak sobie mysle - moze sprobuj obejrzec sie niejako od drugiej strony lustra? Jestes wspaniala, oczytana, posiadajaca obszerna wiedze, mloda kobieta. Nie masz dzieci, nie bedziesz miala niemilego meza, nie bedziesz miala zadnych powaznych zobowiazan. Jestes wolna. Mozesz zr

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Nanga napisała Ci bardzo konkretne rady. To dokładnie tak działa. Wejdź w typowo męskie towarzystwo i nie będziesz mogła się opędzić. :))) Adoracja zapewniona. :) -- Zgrabny tyłek nie jest dany na całe życie, po 30-tce warto mieć też osobowość

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Ech widzę po Twoich postach, że potwornie przeraża Cię wizja samotnej przyszłości. Wszyscy, których związki się rozpadają przechodzą przez taki etap. Potem w praktyce okazuje się, że życie towarzyskie może być całkiem urozmaicone i że jest wkoło sporo ciekawych osób. -- Trzeba być sobą Z tym, że

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Wszędzie. :) Podobnie jak 36 letni facet z dzieckiem. :) Ale rzeczywiście nic na siłę. Po prostu wychodzić do ludzi i dawać sobie szansę. -- Zgrabny tyłek nie jest dany na całe życie, po 30-tce warto mieć też osobowość

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

trabil o rozwodzie czy sama podjelabys kiedykolwiek taka decyzje. Od 36 letniego czlowieka zycie wymaga przede wszystkim odpowiedzialnosci za siebie, a nie krycia sie za plecami innych? A jak maz sie zmyje, a ksiaze jeszcze nie znajdzie, praca skonczy co zrobisz? Umrzesz z glodu? -- forum

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

cien_wiatru napisała: > Rozwod jest tylko kwestia czasu. > > No i tu jest problem - czy czeka mnie samotnosc do konca zycia ? Mam bardzo > niestabilna sytuacje zawodowa, niewielu znajomych. Ach, sorry nawet nie chce > mi sie pisac.Postawie tylko pytanie : gdzie kobieta lat 36 ,

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Kochana Turzyco, a skad wiesz, ze jestem wspaniala i oczytana ? I ze mam obszerna wiedze ? Nawiasem mowiac, to prawda, nalogowo czytam ksiazki od 4 roku zycia, obszerna wiedze tez mam, ale w calkowicie niepraktycznych dziedzinach. Malzonek mi uniemozliwil zdobycie solidnej pozycji zawodowej. Zeb

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

a moze rozpaczliwie szukac zamartwiac sie, szukac i stawiac kolejnego faceta na poleczce z napisem " sens zycia mojego" zabrac sie za poprawe swojej sytuacji zawodowej i towarzyskiej? Jak widac mezczyna za ciebie tego nie zalatwi, ani niczego innego. Spelnionemu w zyciu czlowiekowi latwie

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Moja droga! Wszędzie! W pracy , na imprezie , w kawiarni , w necie , przez znajomych... Możliwości pełno :) Musisz uwierzyć w siebie i co najważniejsze - polubić się taka jaka jesteś. 36 lat to piękny wiek (witaj w klubie roczniku '71 - my jak wino , im starsi tym lepsi). A jakby cóś , to ja tam

Re: Jakie macie relacje z byłymi mężami/żonami?

bigstres napisał(a): > Ja doświadczona od małego (rozwód rodziców) i wciągana w różne gierki rodziców > postanowiłam oszczędzić dziecku takich nieprzyjemności. Nie udało mi się nie p > owielić błędu rodziców-też się rozwiodłam, ale z pewną dumą patrze na moje obec > ne relacje z

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Dzieki za te ostatnie wypowiedzi. bardzo mnie podbudowaliscie. A Turzyca mnie po prostu powalila. Baba mnie po prostu zlustrowala !! Z koniecznosci terapii zdalam sobie juz dawno sprawe. Bylam umowiona na dzis, ale pan psycholog zachorowal i odwolal wizyte. Teraz po feriach swiatecznych zmniejsz

Re: Rzucił, bo...

a co tu tlumaczyc po cholere brala slub koscielny ? podjela decyzje o rozwodzie po slubie koscielnym trzeba brac konsekwencje na klate nikt jej z kosciol nie wyrzuci za to ani nie zabrania zyc w zgodzie z religia albo niech zmieni wyznanie moze tez nastepnym razem niech szuka jakiego

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Cos w tym jest. Sama pracuje w zupełnie zbabiałym srodowisku i od czasu do czasu mam schize, ze juz nigdy nikt mnie nie zechce. Ale wystarczy sie znaleźć w towarzystwie pół na pół żeby zmienic zdanie. Jak ktos bardzo zdeterminowany, to trzeba wejść w grupe z przewagą panow, zwyczajnie - nurkowani

Re: Z eks pod jednym dachem ?

Dzieci tez chca normalnie zyc a nie mieszkac z dwojka zionacych do siebie niechecia rodzicow(bo tak sie skonczy wspolne mieszkanie po rozwodzie).

Re: dziewczyny przeczytajcie

rozwodzie musiala sie pogodzic z tym, ze co prawda mozesz go o cos poprosic, ale musisz liczyc sie z jego odmowa. I bedziesz musiala z tym jakos zyc i jakos sobie radzic. Kazda spelniona przez meza prosbe zaczniesz po rozwodzie traktowac jak uprzejmosc, jego dobra wole i korzysc, ktora w jakis sposob

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Cien_ czepiasz sie. Anula napisała prawdę i w tonie adekwatnym do tego co piszesz. Że kole w oczy? no kole, bo nie musiałas się na to godzić co mąz ci aplikował. Chcesz zamykac oczy na swoj udział w tym, ze jestes w takiej sytuacji w jakiej jestes - to zamykaj, wygaszaj uwagi, ktore ci nie pasu

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Jestem trochę młodsza, za to z bagażem w postaci córki :-) Praca taka, że właściwie brak kontaktów z nowymi ludźmi. Ciągle obracam się w kręgu tych samych osób. Też się zastanawiam, czy kiedyś kogoś poznam? Kogoś, kto będzie bardzo bliski? Czasem brak mi w ogóle nowych znajomości, wcale nie konie

Re: hmmm...rozwód wymaga mniej siły niz takie zyc

Z tego co piszesz to on cie nienawidzi, albo jest poprostu chory psychicznie. Nie zastanawiaj sie, przygotowuj sie do rozwodu. I dziecko nie powinno tu cie powstrzymywac a wrecz byc argumentem do zakonczenia zwiazku. Ono tez czuje i wie ze miedzy wami dzieje sie zle, mimo ze to ukrywasz. Trzymaj

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Przyznam szczerze , że mam ochotę podpisać się pod postem Anuli. Przeczytałam to , co napisałaś i tez odniosłam wrażenie , że na własne życzenie pozbawiłaś się szans na rozwój zawodowy (dużo kobiet przez wygodnictwo) a teraz panikujesz. Wiesz , ja od swojego duuuużo gorzej wykształconego jeszcze_n

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Sorry, ze Wam tak truje, ale mam totalnego dola. Ja tez pracuje w totalnie zbabialym otoczeniu, ale przynajmniej pracuje . od lipca nie bede pracowac nigdzie. A na szukanie pracy ni emam sily. A co do towarzystwa, to jak juz mowilam, znajomych mamy bardzo niewielu i sa to w wiekszosci malzenst

Re: mam 36 lat....jak zyc po rozwodzie ?

Uzylam wyszukiwarki i odkrylam, ze jestes oczytana. Albo przynajmniej Twoje wypowiedzi na temat literatury taki stwarzaja obraz. Wspaniala - a czemu nie? Wolisz uwierzyc mi czy Twojemu mezowi, ktory twierdzi, ze jestes "glupia, beznadziejna, do niczego sie nie nadaje."? Skoro Twoje poczuc

Re: obowiązki domowe

> rly bardziej jej sie opłaca ogarniac tylko siebie i zyc tylko za swoja, marną p > ensję ( rozwód) + dziecko + alimenty na dziecko > ? > > chclapac ozorem jest łatwo, ale trzeba argumentowac z sensem nie kłapię ozorem. Napisałam - pomoc domowa, później rozwód. To drugie zresztą z

Re: zmęczenie

podporzadkowywac zycia kap > rysom exi, tylko macie nad nim konntrole, a majac dziecko na codzien zaczyna si > e zyc normlanie, a nie pod jego dyktando. ..................................................... Boże! Gdybyśmy my wzięli dziecko mojego M. do siebie, ześwirowałabym, a rozwód stałby sie nieunikniony

Re: przyszłas się tu pożalić ????

syn i nie musi go finansowac. Sad na ostatniej rozprawie wyliczyl mu, ze skoro jego zarobki teraz to 5700 to po oplaceniu alimentow zostaje mu az 2200. Z tego ma zyc, zaplacic swoja czesc kredytu, ubrac sie, zaplacic rachunki. Te rachunki to 900 zl jego czesc kredytu, 200 zl kozt utrzymania mieszkania

Re: ematka wie: dom

rada dla zony cokolwiek kupi do domu ze swoich pieniedzy niech bierze fakture na siebie gdyz wg prawa dom jest wlasnoscia tylko meza. Oczywiscie oni planuja zyc razem az do smierci ale roznie bywa. Moja sasiadka jest w trakcie rozwodu i d...a. Meza poznala na studiach , mieszkali jakis czas w

Re: Uratowanie małżeństwa

wredna1zmija napisała: > Naucz się czytać. To forum ludzi których dotknął rozwód. Nie szukaj wody na pus > tyni. Pytanie: jak posklejać związek to zadaj psychologowi a nie bandzie często > zgorzkniałych obcych naładowanych własnymi frustracjami. Istnieją jeszcze fora > "

Re: Rozliczenie roczne po rozwodzie.

Zalosny, Tez nie rozumiem Twojego postu i Twoich zali. Piszesz, ze zarabiasz bardzo duzo, a zyjesz skromnie. To jest wlasnie konsekwencja rozwodu, jesli chciales zyc na poprzednim poziomie, to sie nalezalo 3 razy zastanowic nad rozwodem. Alimenty placisz na dzieci, nawet jak 50% czasu sa z Toba

Re: Dziecko w przypadku tej pary to pomylka

kag73 napisała: > Ale obiektywnie rzecz biorac nie wiemy jak "powaznie" te obowiazki traktuje ter > az, czy jest z czego opuscic. Ja osobiscie jestem leniwa i chce korzystac z zyc > ia, orgraniczalam/ograniczam sie do minimum, ale niestety to minimum tez juz ko > sztuje

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

Odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz tak zyc bez końca bo jak z nim zostaniesz to to się nie zmieni. Ja bym nie wierzyła że sie zmieni i bym odeszła. Pewnie na początku będzie ciężko ale to da Ci szanse na lepsza przyszłość twoja i twojego dziecka.

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

Ale lepiej weź adwokata. Jest taka historia na forum bodajże "Bezpieczeństwo kobiet". Żona nie wzięła adwokata, mąż wziął. I nie udało się orzec winy męża, chociaż ponoć była ewidentna. Jak nie będziesz miała adwokata, to adwokat męża zniszczy Cię.

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

Mezczyzna nie ma praktycznie szans na odebranie matce dziecka.Byly przypadki,gdzie ojcowie udawadniali,ze matki sa alkoholiczkami albo prostytutkami,a sady rodzinne mimo to przyznawaly matce prawo opieki.Tak,ze nie masz sie czego obawiac,jesli chodzi o prawa do wychowywania dziecka.

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

A te fałszywki miej przy sobie na rozprawie. I powiedz mu, że jak nie będzie grzeczny, to je pokażesz, żeby wiedzili, jak mu można wierzyć. I miej jak najwięcej wiarygodnych świadków, bo na pewno będzie Ciebie chciał szkalować. Mam nadzieję, że jest jakiś dowód (lub świadek), że to nie Ty sfałszow

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

nie dostanie dziecka, jesli bedziesz umiala wykazac w sadzie, ze okradal Ciebie, oszukiwal, falszowal, zle traktowal, dawal dziecku zly przyklad wystap o rozwod z orzeczeniem o jego winie, o alimenty na dziecko, moze tez chociaz przejsciowo na siebie- w tym ostatnim nie jestem pewna, ale moze odezwi

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

Ja wolałabym żeby dziecko wychowywało się bez ojca, niz miało od niego zły przykład. Na pewno znajdzie sie ktos kto Was pokocha i bedzie godnym mężem i ojcem. Zastanów sie nad tym.

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

nie wiem czy chce rozdrapywania ran. dowody-dowodami ale wolalabym zaltwic to szybko i bezbolesnie. za duzo nerwow juz mnie to kosztowalo tym bardziej ze takie brudy moga spodowac nieciekawe kontakty w przyszlosci a ucierpi na tym tylko dziecko. poza tym mamy jeden pokoj i zadne z nas nie ma sie gdz

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

dowod jest tylko taki ze to bylo jego konto. nie moglismy znalesc czasu aby upowaznic mnie do tego konta. dzis mysle ze specjanie wynajdowal trudnosci bo wiedzial ze sie wyda ze przez 1,5 roku nie zrobil zadnego przelewu. dodatkowo to nie byl wyciag tylko historia rachunku z ostatniego chyba roku a

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

Decyzję musisz podjąć sama. Nie daj się zastraszyć. Jeżeli nie masz nic na sumieniu nie powinien zabrać ci dziecka. Obydwoje bedziecie miec wpływ na to kiedy może widywać dziecko, nie tylko on. Nie zamykaj sobie sama drogi do szczęścia. Nie musisz wcale siedzieć sama z dzieckiem cały czas, znajdź

Re: Rozkładanie nóg ...

ichi51e napisała: > Okazuje mu pogarde na wszystkich polach do tego z nim nie sypia (raczej nikogo nie ma bo prowadzi swiatowe zycie) i co? kto winny ze pan poszuka kobiety ktora doceni i da mu zyc a nie bedzie sie nad nim znecac? Jasne, że winny pan. Skoro go nie docenia, znęca się i żyć

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

mam 2 dokumenty sfalszowane przez niego. jeden schowalam u rodzicow i jest to wyciag z banku. poslugiwalam sie nim podczas wyjasniania platnosci za szkole. zrobili kopie i kapneli sie ze to falszywka. chwala bogu ze podali mnie do sadu za poslugiwanie sie falszywymi dokumentami. boje sie tylko, ze j

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

1. poszukaj adwokata, nie koniecznie na rozparawę, ale żeby Ci poradził co i jak masz robić żeby było dobrze. Orzekania o winie ma swoje dobre strony (możliwość alimentów także na Ciebie, nie tylko na dziecko) ale jest okropne emocjonalnie. Jeśli możesz to lepiej uniknij tego, ale pragniesz pokoj

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

Po pierwsze powiedz sobie dosć! Nie będziesz pierwsza samotną matką na świecie. Zacznij analizować każdą sytuacje i podejmować słuszne decyzje. Twój facet to fiut: zostaw go natychmiast. Nie masz pracy- to błąd- musisz dać radę utrzymać siebie i dzieko- natychmiast zacznij szukać pracy. Mały hist

Re: boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

dziekuje za odpowiedz. problem w tym, ze jak sie rozwiode to on i tak bedzie chcial malego widywac codziennie a w weekendy bedzie latal na imprezy i sie zabawial. a ja caly tydzien sama bez mozliwosci poznania kogos a w weekendy z dzieckiem z tym samym efektem. boje sie jeszcze jednego. grozil mi ze

Re: Bardziej wartościowe niż było...

sabat.77 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > I tak sie pochwalisz jak juz wysokosc pensji i rozmar kutasa nawet podale > s ;-) > > W koncu nie siedzisz tu zeby wspierac kolegow w ich ruchaniu tylko w konc > u prze > > zyc cos sam. > > Zobaczymy. Myślę

boje sie rozwodu a nie chce juz tak zyc

moj maz byl w porzadku w czasie narzeczenstwa (ok 5 lat). potem zaszlam w ciaze i wymuszono ma mnie slub. od tego czasu klamstwo poganialo kolejne. nie placil rachunkow, kradl moje pieniadze na studia. jak prosilam o dowody wplat podsuwal mi spreparowane przez siebie swistki. nie przygladalam im sie

Re: Uratowanie małżeństwa

indianan napisał: > > rozwód jest wbrew mnie, ale może mnie uratować, bo ta sytuacja mnie niszczy, mo > że istotnie czas się uwolnić... może to coś zmieni, może zrozumie, że traci coś > fajnego Zona niczego nie zrozumie nie licz na to ze rozwod cos jej uswiadomi. A Ciebie rozwod

LGBT nie oznacza frustrację az do tej pory

...jak nie zaczynaja z gola dupa marszerowac po ulicam. Ty, ktory nie sa zfrustrowani, maja czym sie zajac. kylax1 napisał: > Chcesz powiedzieć, że żuraw też sfrustrowany, bo zdecydował się na rozwód? :))) Szczerze mowiac, nie widze zwiazku pomiedzy LGBT a rozwodem Putina. Tym mniej

Ale gdzie masz problem ?

Przeciez to idealna sytuacja. na babe nie placisz, robisz co chcesz , a przed kazda nastepna mozesz sie hadko wytlumaczyc, ze byla nie chce Ci dac rozwodu... Zyc , nie umierac...

Re: no nie, nie no

, ze mysli o rozwodzie. Fajna zona, dwojka super dzieciakow, > zdrowi, pracujacy, z kasa. No zyc, nie umierac. Mam znajomego milionera, tez dwójka dzieci, piekna willa pod Warszawą, wakacje w dowolnej części świata,a żona nim pogardza. W kazdym wypowiedzianym do niego zdaniu wrogość. Ma żal, ze

Re: Taka historia

zrozumiec stanowiska sadow, ktore podwyzszaja matkom jemiołom alimenty tylko dlatego ze śmial po rozwodzie ulozyc sobie zycie na nowo i sad stwerdzil, ze teraz moze placic wiecej. Uwazam, ze takie,podejscia sadow generuja niezaradne, uwieszone na dawnym zyciu matki a nowo powstalym rodzinom uniemozliwiaja

Re: Jak rozstac sie z mezem bluszczem?

Nie, nie zostane. Ale chcialabym znalezc jakas mniej drastyczna metode niz porzucenie. Zastanawialam sie czy moze teriapia dla par pomoglaby nam dogadac sie w tej kwestii albo unaocznic mu, ze moze zyc beze mnie. Co do samego rozwodu, to papier nie jest dla mnie taki wazny. Chodzi raczej o sam

Re: Zostancie z nami, wasze odlaczenie sie zlamie

rowniez z tych samych powodow chce od Anglii odlaczyc sie.Wzajemna niechec u nich jest dosc wyrazna,ale nie na tyle,zeby nie mogli zyc w jednym Panstwie.Sadze,ze na rozwodzie wszysci straca,chociaz o wielkosci strat zadecyduje to,w jaki sposob odbedzie sie ewentualny rozwod

Re: zaproszenie na chrzciny od byłej żony partner

anetchen2306 napisała: > "Kogel-mogel": to nazywa sie rodzina pachworkowa. To był tytuł filmu i cytat z niego, ale rozumiem, że niekoniecznie powszechnie znany > I jezeli ludzie sa kulturalni > , po rozwodzie nadal zywia do siebie sympatie (nie chce co prawda z nim byc, z

Re: Co zrobiłaby ematka?

guderianka napisała: > decyzja o trwaniu rodziny nie musi oznaczać schylaniu w pokorze głowy i wybacze > nia > poza skrajnościami :rozwód i kop w cztery litery a schylenie w pokorze głowy i > wybaczenie jest cale spektrum zachowań , rozwiązań i emocji Nie ma zadnego spektrum, jest

Re: Lampko :)

u mnie syn choc był mały to bardzoooo przezyl rozwód- nie spodziewałam się i w sumie dla niego sie szybko ogarnełam- zeby nie czuł tego piętna nie lamentowałam, tylko starałam sie zyc mozliwie radosnie, zeby wiecej mu nie dokładać i szybko sie zorientowałam, ze i dla mnie to lepsze, ze zycie mimo

Re: Do zazdrośnic - ku przestrodze!

biblioteki w samochodzie, zrobil jej awanture ze pewnie w tej bibliotece ma kochanka, ze on pojedzie I go znajdzie, ale to jeden z 100 podobnych zajsc. Sa w trakcie rozwodu, no nie da sie tak zyc

Re: brat alkoholik

(bez rozwodu), takze pilem potem jeszcze dalej, az nie potrafilem juz zyc ani z alkoholem, ani bez niego... - Osiagnalem dno. Dzisiaj wiem, ze nie ma takiego powodu dla ktorego trzeba pic. Twoj tato ma problem alkoholowy, wiec moja sugestia jest taka, zeby znizyl swoja DUME i sprobowal zobaczyc, jak

Re: nie kocham męża, czy wrócić dla dziecka?

rozwód to zastanów sie z czego będziesz zyc i gdzie mieszkać po nim? Jak podzielicie sie opieka nad dzieckiem? Jak poradzisz sobie sama z pracą i opieka nad dzieckiem?

Re: Jak się pozbierać po rozwodzie

to on ciebie zostawil? bo cierpisz, ze ma kogos nowego pozwol mu zyc wlasnym zyciem, skoro juz jestescie po rozwodzie zajmij sie i uloz swoje wlasne tak bedzie lepiej dla wszystkich

rozstanie - dziecko zostaje z ojcem :/

Sytuacja jest taka - musze sie rozstac z mezem. Nie kocham go, nie chce z nim sypiac i miec z nim wiecej dzieci (on chce - mamy jedno)..dla dobra wszytskich musimy sie rozstac bo nie wyobrazam sobie reszte zycia udawac i zyc z facetem, ktory jest mi obcy...umowa byla taka, ze bedziemy mieszkac w

Re: Odpowiadam wszystkim :)

piżamie z dziekciem na reku na policje, do domu samotnej matki , tulac się po mopsach , robic obdukcje na pogotowiu, myslec o samobójstwie, a jak jeszcze trafi na kreatywnego w kwestiach prawnych to po rozwodzie ma wielką szansę stracic dzieci, zyc w schronisku zasiłku albo nawet płacic panu alimenty

Re: Żałuję rozwodu

zalatwilam terapie a on podczas terapii zdradzal mnie. To byl ogromny szok i niewyobrazalny bol...W emocjach strasznych zlozylam pozew o rozwod chodz to on deklarowal ze to zrobi.Nie spieszylo mu sie a ja nie moglam juz zyc w takim zawieszeniu. Po zlozeniu pozwu czulam sie strasznie. Rozwiedlismy sie na

Re: depresja jest wynikiem

=jestem plytka i juz nie moge bo mam depresje=nic nie moge bo mam depresje=chcesz rozwodu to bedziesz musial mnie utrzymywac bo jestem chora na depresje=nigdy nie wyzdrowieje bo mam depresje=farma mi nie pomaga bo mam gleboka depresje=nie spie bo mam depresje=nienawidze rodzicow bo dzieki nim mam depresje

Re: niezależność finansowa

zgodze sie z wuika. ale znam przypadki gdzie po rozstaniu pani wziela sie za siebie, porobila kursy, poszukala lepszej pracy i wspiela sie wyzej i lepiej zarabia. moja byla szefowa byla po rozwodzie na socjalu. w sumie mogla by na tym socjalu przyzwoicie zyc. po jakims czasie zaczela pracowac

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - jak zyc po rozwodzie