klatka schodowa

Klatka schodowa - to wydzielone ścianami z budynku lub dobudowane w postaci dobudówki, wieży pomieszczenie przeznaczone dla schodów. Początkowo schody kręte umieszczane były w wąskich wieżach. W okresie średniowiecza w zamkach klatka schodowa zaczyna przyjmować charakter reprezentacyjny stając się w okresie baroku bardzo dekoracyjnym elementem w pałacach. Klatka schodowa może być oświetlona

... czytaj więcej o klatka schodowa na pl.wikipedia.org

Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

brud na klatkach schodowych

Czy macie wrażenie, że ostatnio efektów działalności firmy sprzątającej jakoś nie widać? Czy oni sprzątają klatki chodowe raz w tygodniu, czy raz na dwa tygodnie? Podłoga klatki schodowej to myta jest chyba raz na pół roku, bo właśnie od pół roku podłoga jest uświniona błotem ( dziś to już

awantura na klatce schodowej - czyli ...

... gdzie ja mieszkam Siedem - tyle rowerów naliczyłam przy skrzynkach na listy. Ja już bezwózkowa i całkowicie sprawna więc temat olewam choć swoje o zagracających klatkę schodową myślę. Jakiś dzieciak chcial pojeździć po podwórku więc wziął sobie jeden ze stojących tam rowerów i jeździł - dopóki

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Jeżeli ktoś parkuje uniemożliwiając przejście to dzwonisz po policje, a nie kradniesz mu samochód. Jeżeli ktoś zagradza klatkę schodową do dzwonisz do administratora budynku tudzież na straż miejską.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

moim zdaniem nikt. cudzej wlasnosci nie bierze sie bez pytania/pozwolenia. dla mnie to sprawa bezdyskusyjna. klatki schodowej nie zastawia sie gratami, jesli te graty utrudniaja przejscie czy dostep do skrzynek na listy lub innej czesci klatki, z ktorej korzystaja wszyscy lokatorzy. nawet, jesli te

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Zgadza się, strasznie łatwo się rozporządza klatką schodową, ładuje się tam prywatne graty nie zważając na nic, o wiele trudniej wykupić (bo to kosztuje) komórkę lokatorską i tam trzymać własne graty albo zagracać dwoma kółkami własne wypieszczone mieszkanko, prawda? -- http

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Pozostawienie torebki na ławce to nie to samo co zagracanie dzień w dzień miesiącami, a często latami klatki schodowej. Raczej należy porównać do kogoś kto regularnie parkuje na Twoim miejscu parkingowym. -- http://www.suwaczki.com/ http://www.suwaczki.com/tickers/eusng6a7fxsulkra.png

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

No i kilkulatek ma jeszcze prawo do błędów, dorosły zaś powinien wiedzieć, że własne graty trzyma się u siebie na chacie, ewentualnie w wyznaczonym do tego miejscu, a nie zawłaszcza klatki schodowej. -- http://www.suwaczki.com/ http://www.suwaczki.com/tickers/eusng6a7fxsulkra.png

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Wycieraczki można mieć, nie jest to nigdzie niedozwolone, roweru (poza wyznaczonymi ewentualnie miejscami jak rowerownia) nie ma prawa być na klatce schodowej, tak samo jak np. starej szafy, którą lubię i nie chcę wyrzucać, ale graci mi moje mieszkanie, zaś piwnicy nie mam więc niby dlaczego nie ma

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Rację mają właściciele rowerów. W ogóle nie widzę podstaw do awantury. Rodzice dziecka powinni przeprosić dziecku włożyć do głowy, że żle zrobił i tyle. A co do przechowywania rowerów to u nas jest w garażu rowerownia. I na terenie osiedla rozstawionych kilka stojaków.Rower na klatce schodowej może

buty na klatce schodowej

Moi poznańscy sąsiedzi trzymaja swoje buty na klatce schodowej obok wycieraczki. Dodam, ze buty sa stare i kiepsko wygladajace. Codziennie przynajmniej dwa razy mijam ten obrzydliwy widok. Rozumiem, ze to rowniez jeden z poznanskich zwyczajow?

Re: sprzatanie klatki schodowej

Czy ci państwo co nie płacą (mieszkający na samej górze) wchodzą do siebie po drabinie?! Bo jeżeli używają wspólnej klatki schodowej to powinni ponosić koszty sprzątania jak inni mieszkańcy i po sprawie.

sprzatanie klatki schodowej

taka sytuacja: dom siedmiorodzinny. Na parterze 2 rodziny, na pierwszym i drugim tez po dwie, na trzecim jedna. Co tydzien przychodzi sprzataczka, zamiata i myje klatke schodowa. Placa wszyscy oprocz tych na samej gorze, bo ci na samej gorze umowili sie z wlascicielem budynku, ze beda schody

143B - znaleziono kota na klatce schodowej

Rasy rosyjskiej albo brytyjskiej, wygląda na rasowego. Przy wejściu, pod klatką znajdziecie kontakt do znalazcy. -- Vivaat Silesia Superior! Martin Tichauer, Architekt in memoriam

Re: Wózek na klatce schodowej

klatka schodowa jest czescia wspolna i teksty, "mam gdzies opinie innych lokatorow" swiadncza o buractwie autora w/w.

Wózek na klatce schodowej

W nawiązaniu do wątku o śmieciach wystawianych pod drzwi - padło tam stwierdzenie że nawet wózek dziecięcy nie ma prawa stać we wspólnej przestrzeni czyli na klatce schodowej bo przeszkadza. Hmm, jestem zaskoczona. I to mówią kobiety, matki, które chyba wiedza jak uciążliwe jest targanie się z

Re: Znów o wózkach na klatce schodowej

nigdy nigdzie nie zostawiam wózków na klatkach schodowych. Mam dwoje dzieci - wózki zawsze wnosiłam i już. Gdybym mieszkała na 3-4 pietrze w bloku bez windy, wygospodarowałabym miejsce na wózek w kotłowni lub piwnicy.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Nawet gdy mieszkałam w bloku nie trzymałam roweru na klatce. Co nie zmienia faktu, że jestem cięta na złodziei nie zależnie od tego czy "pożyczają" rower, samochód czy książkę.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

WYPRASZAM SOBIE TAKIEGO OCENIANIA MNIE, że przyzwalam na kradziez. Pilnuję swoich rzeczy, bo zdaję sobie sprawę jak kradną.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Nie bierze się bez pytania cudzej własności. -- http://forum.gazeta.pl/forum/f,245979,Misterni.html Misterni

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

to tak jakbym zostawiła otwarty samochod z kluczykami w środku a potem robila awanturę żę ktoś pożyczył pojeżdzić.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

I nie pytał właściciela o pozwolenie na przejażdżkę, choćby tylko dla zachowania formalności? Nie sądzę.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Poproś administratora budynku o regulamin i przeczytaj co tam jest napisane. I będziesz wiedziała kto ma rację :)

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

:D :D :D -- - Get me Agent Hill. - Communications array damaged. - What's not damaged? - Air conditioning is fully operational.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

A to by rozwiązało wiele problemów - jeden przechodni wózek na klatkę, zaparkowany w wyznaczonym miejscu na parterze, bez konieczności wnoszenia. Taki do wspólnego użytku. Rewelacja ;).

Re: Wózek na klatce schodowej

A klatka schodowa z założenia jest przestrzenią służącą do komunikacji, a nie do składowania wózków, sanek, rowerków, butów, śmieci, samochodzików, traktorków, utensyliów do piaskownicy (po co wnosić piasek do domu, na klatce sprzątaczka posprząta).

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Czasem kradzież wynika z nieliczeniem się z otoczeniem i trzymaniem rzeczy w miejsca niedozwolonych. -- http://www.suwaczki.com/ http://www.suwaczki.com/tickers/eusng6a7fxsulkra.png

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Są też kary obywatelskie np. zarysowanie karoserii albo słynne naklejki "parkujesz jak...." -- http://www.suwaczki.com/ http://www.suwaczki.com/tickers/eusng6a7fxsulkra.png

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Kradzież to kradzież i nie można jej usprawiedliwiać. NIe mówimy o kradzieży chleba dla głodującej rodziny, tylko kradzieży roweru dla zwykłej frajdy.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

> Jeśli ktoś zostawia niezabezpieczony rower bez opieki to chyba liczy się z tym, > że zaraz pojdzie na wieczne nieoddanie? zależy, gdzie się mieszka ;)

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

O, to to... Przykre, że właśnie w bezpiecznych miejscach ludzie robią taką chlewnię, przydaliby się "złomiarze". -- http://www.suwaczki.com/ http://www.suwaczki.com/tickers/eusng6a7fxsulkra.png

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

No gdybać można. Ale jeżeli żadna z tych okoliczności nie zaszła, to awanturowanie się dla samej zasady jest bez sensu. Jak zrozumiałam rower malutki dziecięcy, użyty przez chwile pod blokiem.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

no chyba, że kartka nie była od admina tylko straszak od wkurzonego sąsiada który myślał że samo straszenie zadziała;) w takim razie pozostają złomiarze :D

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Nie, no w ten sposób to i gwałciciela można usprawiedliwić, skoro laska w mini przysnęła na ławce w parku. Powinna robić awanturę, że ktoś potrzebujący skorzystał?

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

bo administrator to taki ktoś kogo też trzeba pilnować i do roboty gonić:) więc jak kartka była a tego co admin napisał sam nie zastosował - to trzeba było zadzwonić do niego z awanturką.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

niech admin wywiesza kartki zabraniajace zostawiania. Wolałabym informację, że wszystkie pozostawione rzeczy zostaną wyniesione na śmietnik. Już kiedyś taka kartka była ale na kartce się skończyło.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

racje ma wlasciciel roweru. postaw sie na jego miejscu. a rodzice dziecka to co? nie widzieli, ze dzieciak na cudzym rowerze jezdzi? -- Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Rozumiem drażliwość na punkcie pojazdów stojących na klatce (tzn. nie rozumiem ale ok, niech będzie, że wiem że to się zdarza), ale pożyczanie "niczyjej bo wspólnej" własności bez zgody to mocne przegięcie. Obie strony popełniły błąd, każdy ma troche racji.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Przepisy przeciwpożarowe zabraniają zostawianie na klatce rzeczy mogące tarasować przejście. U nas rowery są sporadycznie na korytarzu, co drugie piętro jakiś jeden przypięty do poręczy schodów, na dole przy wejściu nikt nic nie zostawia.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Ter > az słyszę jak się dorośli kłócą na klatce - pytanie: kto ma rację? a o co się kłócą? bo jeśli o to, czy wolno "pożyczać" cudzą własność bez wiedzy właściciela, o chyba nie ma wątpliwości :)

Re: Znów o wózkach na klatce schodowej

Złodziej ma prawo zabrać i zawieźć do biura rzeczy znalezionych. Albo pomyśleć, że ktoś wystawił jako już mu niepotrzebne. A idzie zwyczajnie o to, że taką zagraconą klatką schodową ciężko jest przejść gdy ktoś -wnosi meble -schodzi z drugim wózkiem -schodzi z rowerem -jest wynoszony na noszach itd

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Usprawiedliwianie kradzieży, jest przyzwoleniem na kradzież. Brak zabezpieczenia, czy pozostawienie roweru/ samochodu czy książki w miejscu do tego nie przeznaczonym nie usprawiedliwia kradzieży. Złodziej to złodziej, jak widać dużo osób ma problem z zasadami moralnymi

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

P.s. Z tego co kojarzę też jesteś cyklistką, pamiętam jak broniłaś cyklistów w wątku w którym rowerzysta w parku potrącił 3-letnie dziecko forumki i uciekł. Zatem nie jesteś obiektywna, będziesz bronić "swoich". -- http://www.suwaczki.com/ http://www.suwaczki.com/tickers/eusng6a7fxsulkra.png

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

niktmadry napisał(a): > No cóz nie do końca jasne bo można pomyśleć, że rzeczy pozostawione w przestrze > ni wspólnej są bezpańskie lub udostępnione dla mieszkańców przez administrację Tyyy, to weźmy sobie tez czyjeś auta.... Zwłaszcza te co stoją "byle gdzie" pod blokami. -- "Gdyby

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

co to znaczy "jakiś dzieciak chciał pojeżdzić sobie po podwórku więc wziął sobie jeden ze stojących tam rowerów"??? wtf?! Kto ma rację? ani jeden ani drugi.Zresztą sytuacja zależy od wielu rzeczy.Ale jak można wziąć czyjąś rzecz"bo mi sie tak chce"? -- "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to a

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

niktmadry napisał(a): > No cóz nie do końca jasne bo można pomyśleć, że rzeczy pozostawione w przestrze > ni wspólnej są bezpańskie lub udostępnione dla mieszkańców przez administrację Samochody przed blokiem też? -- A co to za demokracja, gdzie każdy może mieć swoje zdanie?

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

A na jakiej podstawie stanowią? W aktach notarialnych naszej nieruchomości jest jak byk wpisane, że "wraz z balkonem" przynależnym do lokalu, lub tarasem. Na jakiej podstawie osoba nie posiadająca takiego aktu/posiadająca inny może użytkować czyjś balkon??? -- 'A teraz wzbudzę w was poczucie niższ

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

ale zeszyt z zapisami na wózek musiałby być przyszpilony do tablicy tamże -- 'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

stał samotny na klatce? Wziął, pojeździł, odstawił - o co się tu czepiać - no nie rozumiem.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

A to fakt, ostatnio czytalam tu w jakiejs gazetce ze najlepszym sposobem na zniechecenie zlodzieja jest posiadanie wygladowo i ogolnie nieatrakcyjnego modelu bez gadzetow, bo rozprawienie sie z zabezpieczeniami zajmuje zlodziejowi przecietnie mniej niz minute. Opowiadal "nawrocony" zlodziej, przedst

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

To nie jest wcale zabawne po tym jak przeprowadzilam sie do szczecina cztery lata mieszkalam w bloku na parterze,na kazdym pietrze byly cztery mieszkania klatka szeroka obok moich drzwi bylo duzo miejsca pod schodami bylo tam wszystko rowery opony,wozki i kartony nie wiem z czym,masa tego. Ktorejs

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

O kurde, może też nasikać przecież, zwłaszcza że ludzie idący na plażę rzadko noszą ze sobą środki przeczyszczające. Chyba, że sie mylę. Może to jest normą. Wezmę ze sobą taki środek, bo może mi się trafi garnek kompotu i będę mógł zrobić niezły kawał obcym ludziom!

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

jatojagodnik napisała: > W wakacje moje dzieci przy drodze na plażę wystawiają na stoliku gar zimnego ko > mpotu, kubeczki i słoik. Nie twoje dzieci, tylko ty wystawiasz za pośrednictwem dzieci. A jeśli ktoś coś dorzuci do tego kompotu, na przykład środek przeczyszczający, to będzie twoj

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

U mnie ktoś w garażu podziemnym porzucił dziecięcy rower. Widać, że był stary, zjezdzony, więc celowo użyłam słowa porzucił. Stał tak 2-3 tygodnie. Sami rozwazalismy zaniesienie do kontenera, ale cudza własność rzecz święta. W końcu zniknął i podejrzewam o to firmę sprzątającą.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Oczywiście z jednej strony to niefrasobliwość, brak przewidywania, zbytnie zaufanie i konsekwencje przykre. Ale z drugiej to kradzież i nie można jej usprawiedliwiać okolicznościami, w myśl że okazja czyni złodzieja, czyli jak niepilnowane to można ukraść.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

A rodzice to tacy ktosie, którzy powinni byli nauczyć dziecko, że cudzych rzeczy się nie zabiera bez pozwolenia. No chyba, że dziecko zabrało rower po to, żeby dać nauczkę skoro admin nieudolny ?? -- Wredna jestem niesłychanie, bo nie kłamię i nie pozwalam się okłamywać.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Zostawiłam kiedyś na przystanku torebkę.; ktoś ją znalazł, wyjął z niej mój telefon, zadzwonił pod numer opisany jako "mama" i oddał mi moją własność. Muszę przyznać, że cieszę się, że nie trafiło na jematkę z twórczym podejściem do "przestrzeni wspólnej" tylko na uczciwego faceta. -- Byłam hipste

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Jeśli jest zakaz zostawiania i napisano, że pozostawienie oznacza wyrzucenie do kontenera to może i tak, choć to złośliwa nadgorliwość. Oczywiście, że dbamy o sprzęt i pilnujemy, bo mamy ograniczone zaufanie do ludzi, ale pretensje do kradzieży można mieć, nawet jeśli była konsekwencją braku wystar

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Jeśli ktoś zostawia niezabezpieczony rower bez opieki to chyba liczy się z tym, że zaraz pojdzie na wieczne nieoddanie? O sprzęt się dba i go pilnuje, a nie ma pretensje do całego świata. Równie dobrze ekipa sprzątająca może uznać taki rower za porzucony rupieć w części wspólnej i słusznie wystawić

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

No cóz nie do końca jasne bo można pomyśleć, że rzeczy pozostawione w przestrzeni wspólnej są bezpańskie lub udostępnione dla mieszkańców przez administrację - tak wiem, głupie i naiwne. Dla mnie jedno i drugie jest głupie. Nie zagracam klatki i nie biorę bez pytania cudzych rzeczy. Dodam, że w

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Przestańcie z tą Skandynawią, odkąd wielu przedstawicieli innych kultur tam się osiedliło to już nie jest ta sama mityczna Skandynawia gdzie nikt nie kradnie. -- http://www.suwaczki.com/ http://www.suwaczki.com/tickers/eusng6a7fxsulkra.png

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Czyli przyzwalasz na kradzież, bo według ciebie normy moralne uzależnione sa od miejsca zamieszkania. Niezależnie czy mieszkasz w Skandynawii czy w Polsce cudza własność jest cudzą własnością, a nie twoją. Natomiast " pożyczanie" nieswoich rzeczy bez wiedzy właściciela to kradzież.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

niktmadry napisał(a): > można pomyśleć, że rzeczy pozostawione w przestrzeni wspólnej są bezpańskie lub > udostępnione dla mieszkańców przez administrację - tak wiem, głupie i naiwne Skoro wiesz, po co pytasz? ;) -- Ne puero gladium!

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Gdzie ja napisałam, że można kraść. Pisąłam tylko, że właściciel roweru powinien mieć na uwadze, że to nie skandynawia, tylko Polska. Tu gdzie mieszkam jest tyle kradziezy rowerów, ze zostawianie nawet przypiętego na chwilę przed sklepem jest ryzykowne.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Hmmm, to faktycznie ciekawe. Może jakiś lokalny zwyczaj. Ani moi rodzice, ani dziadkowie nigdy nic takiego nie opowiadali. Z rowerowych wspomnień to mieli tylko takie, że małych rowerów dziecięcych nie było i jeździło się od razu na dużym rowerze, pod ramą, bo wzrostu nie starczało by do pedałów się

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Cudza własność to rzecz święta. Jeżeli ktoś nie potrafi zrozumieć, że cudze to nie moje to może należy postępować tak jak kiedyś w krajach skandynawskich za " pożyczenie" cudzej własności bez zgody właściciela obcinaniem rączki . Tylko oszust i złodziej nie widzi problemu w kradzieży cudzej własnośc

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

powaznie.Tez bylam w szoku.Ale to byly inne czasy, chyba lepsze mimo wszystko jesli chodzi o stosunki miedzyludzkie..Rodzice i ja mieszkamy w domach, wszyscy od wszystkich zaslaniaja sie parawanami itp, zeby tylko nic nie bylo widac.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

gdyby to było zdarzenie na drodze, to oboje , ten co zostawia i co bierze, by dostali mandaty od policji :) a ty sie nie trzaskaj, tylko sprawdz regulamin budynku u administratora, zglos ze jest problem , niech admin wywiesza kartki zabraniajace zostawiania.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Serio nie widzisz roznicy??? -- tak ze Światowidem było, stał sobie, przyszli chrześcijanie, my se tak tu ten krzyż tylko oprzemy o Światowida, tak ekumenicznie, wiecie. Ani się obejrzeli Światowida ni ma a krzyż stał, jakby stał tam od zawsze. (By deelandra)

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Mnie się wydaje, że nikt nie ma racji. Jedni i drudzy zachowali się źle. Z drugiej strony cieszę się, że moje dzieci to słyszały bo już pytały czy muszą tachać rowery/hulajnogi po schodach, przecież "można" zostawić na dole tak jak inni zostawiają. Mieszkam na 1 piętrze - nakazuję wnosić.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

nie do końca jasne bo można pomyśleć, że rzeczy pozostawione w przestrze > ni wspólnej są bezpańskie lub udostępnione dla mieszkańców przez administrację czyli gdyby tam stał wózek dziecięcy, to jakaś pierwsza lepsza matka mogłaby wsadzić do niego swoje dziecko i pojechac na spacer? :D

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Umów się z lokalnymi zbieraczami złomu, niech zadzwonią do Ciebie domofonem np. o pierwszej w nocy i się rozgoszczą :-) Oni będą mieć na winiaka, Ciebie nikt nie wsypie bo kto udowodni, że akurat Ty ich wpuszczałaś :-) -- http://www.suwaczki.com/ http://www.suwaczki.com/tickers/eusng6a7fxsulkra.p

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Ja sobie nie wyobrażam zostawiania roweru bez zapięcia go. Albo do jakiejś rurki, albo ramę z kołami. Więc nawet jakbym zostawiała na klatce (czego nie robię) to zabezpieczony przed krótkotrwałym pożyczeniem. Za to u mnie w bloku są sąsiedzi, ktorzy zostawiają na klatce pod swoimi drzwiami np

Re: Wózek na klatce schodowej

Pierwsze słyszę, żeby klatka schodowa służyła do przechowywania wózków... Są na to jakieś przepisy? -- Tak, siedzenie w domu z dzieckiem i łażenie po galeriach handlowych to może być życie z pasją / bri

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

O ile można jeszcze usprawiedliwić kradzież wynikającą z głodu, o tyle nie ma usprawiedliwienia kradzieży tym, że inni kradną. Po tym wątku, można wyciągnąć bardzo smutne wnioski, że część matek nie tylko przyzwala i tłumaczy kradzież, ale nie widzi w niej kompletnie nic złego. Czyli cóż spora cz

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Wycieraczki również znajdują się na wspólnej powierzchni do tego niektóre wyglądają zwyczajnie obleśnie. Jeżeli ktoś pozostawia swoją własność czy to samochód, rower, wózek czy pudełko w miejscu do tego niedozwolonym należy zwrócić mu uwagę, zażądać przestawienia rzeczy lub przedzwonić na straż miej

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Żeby wszystkie sprawy były takie proste :) Dzieciaka stanowczo pouczyć, że cudzych rzeczy się nie rusza. Sprawę przechowywania rowerów załatwić na zebraniu wspólnoty, wraz z sankcjami za nieprzestrzeganie ustaleń. -- "Czasami zastanawiał się nad rolami płciowymi. Odkąd kobiety mogą wybierać same,

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

A wspólna własność to nie prywatna własność do zagracania własnymi gratami. Jak widać tam gdzie okolica niezbyt bezpieczna i aktywni są "złomiarze" ludzie nauczyli się (mimo takich samych lub podobnych warunków metrażowych) trzymać swoje prywatne dwa kółka w swoich wypielęgnowanych mieszkankach. --

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

> Jeśli ktoś zostawia niezabezpieczony rower bez opieki to chyba liczy się z tym, > że zaraz pojdzie na wieczne nieoddanie? O Co nie zmienia faktu, że osoba " pożyczająca " bez zgody właściciela tenże rower jest złodziejem. Dla mnie w całym tym wątku zaskakujące jest ciche przyzwolenie na

Klatki schodowe powinny być ogrzewane !!!

Klatki schodowe powinny być ogrzewane !!! Bloki tak zostały zaprojektowane z ogrzewaniem żeby nie było strat ciepła !!!

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Byliśmy 20 metrów od pensjonatu, wiec w każdej chwili w razie potrzeby moglismy oddać. Gdyby się okazało, że ktoś używał naszych - dla mnie nie było by to żadnym problemem. A już porównania jabłuszka do zjeżdżania na tyłku do samochodu, którym akurat ktoś umierajacy musi jechać do szpitala jest zupe

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

> A używając sprzętu przeznaczonego dla dzieci, mogliście go zniszczyć lub nadmiernie zużyć. Zawsze w takich przypadkach mnie zastanawia, że ten co korzysta z cudzego uważa że "przecież nic się nie stało". Dlaczego więc sam nie kupi kilku sprzętow i nie zostawi żeby wszyscy chętni z nich korzy

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

jatojagodnik napisała: Ktoś cofną się do narciarni w pe > nsjonacie i przyniósł dla nas jabłuszka wiszące na kołkach pomiędzy nartami. To > były czyjeś jabłuszka, skorzystaliśmy z nich bez pytania. Po pół godzinie cali > mokrzy, wybawieni, odwiesiliśmy je na miejsce. Nie wiemy czyje był

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

niktmadry napisał(a): > No cóz nie do końca jasne bo można pomyśleć, że rzeczy pozostawione w przestrzeni > wspólnej są bezpańskie lub udostępnione dla mieszkańców przez administrację Kiedyś tak pomyślał pasażer wagonu sypialnego PKP i użył szczoteczki do zębów innego podróżnego, bo mu s

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Masz rację, ale tu wchodzi inny czynnik jeszcze - bowiem cykliści zawłaszczają, kradną cudzą przestrzeń, nieprzeznaczoną na rowery, Kradną na co dzień utrudniając innym życie i łamiąc regulamin. Dziecko wzięło (tak, nie powinno) rower na 5 minut. Też "kradzież" ale o wiele mniejszy kaliber czy kradz

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

W tym przypadku to tak jakby złodziej okradł złodzieja. Cykliści zawłaszczali (ukradli) wspólną przestrzeń nie przeznaczoną na rowery, dziecko na 5 minut ukradło (pożyczyło, co kto woli) rower. Z tym, że cykliści pierwsi zostali złodziejami, poza tym są większymi złodziejami bo dziecko przywłaszczył

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Niedawno moj tata rocznik 45, opowiadal jak to byl chlopakiem, kolo 8lat i nie mial roweru, ba malo kto wowczas mial rower, a mieszkal kolo sklepu i jak ktos przyjechal rowerem to sie go bralo i jezdzilo dopoki ten ktos nie wyszedl ze sklepu, a bywalo i tak, ze wlasnieciel jednosladu musial pocze

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Każda ze stron nie jest fair, dziecko - bo faktycznie powinno zapytać, cykliści - bo zawłaszczają nielegalnie (i często utrudniając przejście) przestrzeń wspólną prywatnymi gratami. Wszyscy skupiają się na dziecku, a osoby zawłaszczające prywatnymi gratami klatkę są dużo bardziej uciążliwe niż

Re: Wózek na klatce schodowej

ju > z wole klatke schodowa i ze kota sasiada z drugiego pietra musze z wozka wywala > c :D O to to: Ja zaakceptuję Twój wózek na klatce schodowej a Ty się nie będziesz wściekać, że mój kot znów zrobił sobie z niego kuwetę. Ty możesz wózek ja mogę kota.

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

jeździ pod klatką dziecko sąsiadów, a nie został ukradziony i tyle go widzieli, ergo zabierać rowery do mieszkania... u mnie w sumie taka sytuacja nie do pomyślenia, ale niski blok, 2 mieszkania na piętrze - znamy się, w piaskownicy osiedlowej (a nie tylko blokowej) zabawki wspólne/zostawiane, albo

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

anorektycznazdzira napisała: > A na jakiej podstawie stanowią? > W aktach notarialnych naszej nieruchomości jest jak byk wpisane, że "wraz z bal > konem" przynależnym do lokalu, lub tarasem. Na jakiej podstawie osoba nie posia > dająca takiego aktu/posiadająca inny może użytkować

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

przyzna, że jest złodziejem. "Wszyscy skupiają się na dziecku, a osoby zawłaszczając > e prywatnymi gratami klatkę są dużo bardziej uciążliwe niż jednorazowe (tak, ni > e powinien, jeszcze raz piszę) Idąc twoim tokiem rozumowania, jeżeli wiem o przestępstwie to zamiast je zgłosić należy robić

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

Rower wziął kilkulatek, jeździł po podwórku. Dlaczego naciągasz sytuację do takiego absurdu? Słoik z pieniążkami stał niepilnowany - równie dobrze mógł go ktoś sobie zabrać. Mój cały sprzęt narciarski również stał w tej narciarni. I jabłuszka moich dzieci też wisiały na wieszaku. Nie wiem co się z t

Re: awantura na klatce schodowej - czyli ...

aamarzena napisała: > Hmmm, to faktycznie ciekawe. Może jakiś lokalny zwyczaj. Ani moi rodzice, ani d > ziadkowie nigdy nic takiego nie opowiadali. Z rowerowych wspomnień to mieli tyl > ko takie, że małych rowerów dziecięcych nie było i jeździło się od razu na duży > m rowerze, pod

60-latka trzymała w domu arsenał broni

60-latka trzymała w domu arsenał broni

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - klatka schodowa

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin