Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

ty nic o chorobie alkoholowej nie wiesz. Najpierw ty musisz się leczyć tak, ty! Co z tego, że wytrzymał 5 dni bez alkoholu? Twoje posty dobitnie świadczą o tym, że naprawdę nic nie wiesz o alkoholikach i tym samym popełniasz dużo błędów w ocenie, postępowaniu z mężem, nie bronię go ale ty naprawdę

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

smerfetka_1 napisała: > Nie ma co jednak patrzeć na "gorszych", ale napisałam to w ramach pocieszenia, że są różne > odmiany alkoholizmu, a Twój mąż ma szansę z tego wyjść, ale musi chcieć :-) Czasem ci "gorsi" są lepsi - do terapii. Bo terapia zaczyna się od tego, że

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

się, wysprzedają sprzęty domowe i trzęsą się na myśl o wypicu, Twój mąż ma jeszcze szansę bo potrafi nic nie wypić. Nie ma co jednak patrzeć na "gorszych", ale napisałam to w ramach pocieszenia, że są różne odmiany alkoholizmu, a Twój mąż ma szansę z tego wyjść, ale musi chcieć :-) Nic

mąż alkoholik - porażka żony?

czy uważacie, że mąż alkoholik jest porażką żony? W sensie, że nie dopilnowała, nie zareagowała w porę kiedy zaczynał więcej pić, że dała ciche przyzwolenie, nie wystawiła na czas walizek lub nie odesłała na terapię? Czy taka żona, która godzi się aby mąż się staczał, żeby pił przy niej, kupował

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Wy to jednak nie macie zielonego pojęcia o alkoholizmie. Myślicie, że kobiecie łatwo jest przyznać, że mąż jest alkoholikiem. Dzieje się tak właśnie przez takie przeświadczenie jak w tytule wątku. Gdyby to wszytko było takie proste nie byłoby tylu żon będących w związkach z alkoholikami. Wiele

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Jestem córką alkoholika, nigdy nie kryliśmy przed nikim że pije,nigdy nie było to tematem tabu, rozmawialiśmy itd, wszystko to o czym Ty piszesz a on i tak pił. Przestał po pierwszym zawale. Mam wrażenie, że Cię teściowa drażni i usiłujesz udowodnić, że była odpowiedzialna za picie męża

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Alkoholizm to choroba, nie na własne życzenie. Zona alkoholika jest w takim samym stopniu odpowiedzialna jak ta, której mąż zachorował na gruźlicę. -- 'Moim zdaniem praca jako wartość jest trochę przeceniania, uważam, że są bardziej wartościowe lub wzbogacające człowieka rzeczy, np

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

sanrio napisała: > czy uważacie, że mąż alkoholik jest porażką żony? Oczywiście , że tak. Zupełnie tak samo, jak porażką żony jest mąż, który użył pięści, "bo zupa była za słona". Mogła przecież użyć mniej soli :) i mogła go nie prowokować :). Oj sanrio, powtarzaj sobie: "

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

sanrio napisała: > czy uważacie, że mąż alkoholik jest porażką żony? W sensie, że nie dopilnowała, > nie zareagowała w porę kiedy zaczynał więcej pić, że dała ciche przyzwolenie, > nie wystawiła na czas walizek lub nie odesłała na terapię? Kompletne bzdury!!! -- "

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

poprzednie. Dotyczy to dzieci, żony/męża i wszystkich istot żywych, które znajdują się w polu rażenia alkoholika. -- Dla rozwoju brytyjskiej ekonomii, obciążyłbym podatkiem wszystkich cudzoziemców żyjących za granicą.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

sanrio napisała: > czy uważacie, że mąż alkoholik jest porażką żony? W sensie, że nie dopilnowała, > nie zareagowała w porę kiedy zaczynał więcej pić, że dała ciche przyzwolenie, > nie wystawiła na czas walizek lub nie odesłała na terapię? > Czy taka żona, która godzi się aby mąż

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

, która pije z kumplami, bo nie wypada odmówić, bo nie mają innego pomysłu co robić wieczorem. Jest kolejna masa, która w ten sposób rozwiązuje jakieś problemy sprzed małżeństwa - zwykle wyniesione z domu i zwykle gdzieś w tle majaczy ojciec alkoholik. Jest jeszcze inna grupa, której cały czas wydaje się

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

> To mu mówi,że widzi,że ąż pije więcej. I co? i pstro. a właśnie niekoniecznie pstro. Wątek powstał, gdyż znam 2 różne kobiety, w różnym wieku, żyjące: - pierwsza z mężem alkoholikiem, postawa żony bierna (ten mąż zmarł, ale to było ponad 10 lat temu i nikt jej za nic nie obwinia

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

. - mój tata, pochodzący z rodziny w której jest dwóch alkoholików, wszyscy lubili się napić i dziadek też twierdził, że co to za chłop, co się nie napije. podobno na początku małżeństwa moja mama była nieugięta, postawiła sprawę na ostrzu noża i tata wybrał nas, nie kieliszek. może to nie był jeszcze

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

cokolwiek innego. Wybraki najprostsze rozwiązanie, mimo wiedzy, że może być destrukcyjne i to był ich wybór. Też nie byłabym taka szybka w ocenianiu, że żona lub mąż nie ponoszą pewnej odpowiedzialności za niepowiedzenie we właściwym momencie stop. Przed popadnięciem w uzależnienia i współuzależnienie

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

nie korzystają z nich. - kobieta, mąż nałogowiec, dziecko poharatana psyche, rozwód. Związek z następnym nałogowcem, wie, co robic, po terapiach, ale tak bardzo chce czuć sie potrzebna, chce go naprawic, a przy okazji miec stare zycie, imprezy z nim, zagraniczne wyjazdy- nie robi nic, popełnia te

Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Dziś miarka się przebrała, mój mąż po ostatnich rozmowach o tym, żeby nie pił po pracy z kolegami....dziś wrócił z pracy - alkoholu nie czułam ale wzrok i dziwna mowa, więc pytam: on, że nic nie pił, że zmęczony jest, mało w nocy spał, dużo pracy w pracy miał..więc ja że jedziemy na policję to

Re: Mąż alkoholik

78patrycja napisała: > Mąż wprost mowi że jest alkoholikiem i chy > ba sie nawet tego nie wstydzi,natomiast napewno traktuje to wyznanie jako uspra > wiedliwienie dla swojego zachownia. IMHO typowe dla alkoholika. Ja też przed SZCZERYM przyznaniem, że jestem alkoholiczką i podjęciem

Mąż Michnik jest alkoholikiem

Jej mąż jest alkoholikiem... Notarycznie jest pod wpływem w pracy i na spektaklach...nie potrafi śpiewać, ale zawsze dostaje główne obsady na spektaklach... Więc wynik jest tak... Michnik jako praconik kultury powinna odejść z opery, bo głównie szkodzi operze niż ją rozwija...

Re: Mąż alkoholik

Witam, Przegladam fora i w większosci przypadków mężowie nie widzą problemu ze swoim uzaleznieniem.Moja sytuacja jest inna.Mąż wprost mowi że jest alkoholikiem i chyba sie nawet tego nie wstydzi,natomiast napewno traktuje to wyznanie jako usprawiedliwienie dla swojego zachownia.Nie podejmuje

Re: Mąż alkoholik

78patrycja napisała: > Witam, > Przegladam fora i w większosci przypadków mężowie nie widzą problemu ze swoim u > zaleznieniem.Moja sytuacja jest inna.Mąż wprost mowi że jest alkoholikiem i chy > ba sie nawet tego nie wstydzi,natomiast napewno traktuje to wyznanie jako uspra >

Re: Mąż alkoholik

Ten typ tak ma, nie ma co czekać aż się odbije "od dna" bo odbija się 5% a 95% rozbija nie wstając. Chorych bez silnej motywacji i determinacji nie jest w stanie pomóc sobie sam ani z pomocą innych alkoholików czy też terapeutów. Za ordynowanie psychotropów alkoholikom lekarz powinien

Re: mąż alkoholik?

Właśnie ja nie chcę tej ewakuacji. Chcę mu pomóc. Chcę, żebyśmy znowu byli szczęśliwi. Prócz picia nie mogę mu zarzucić tego, że był złym mężem a już na pewno nie był złym ojcem. Myślałam, że gdy wyjadę z dziećmi, gdy zagrożę rozwodem, to coś pomoże. Ale niestety nie. On nadal pije i się

Re: Mąż alkoholik

8patrycja napisała: > Witam, > Przegladam fora i w większosci przypadków mężowie nie widzą problemu ze swoim u > zaleznieniem.Moja sytuacja jest inna.Mąż wprost mowi że jest alkoholikiem i chy > ba sie nawet tego nie wstydzi,natomiast napewno traktuje to wyznanie jako uspra >

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Ależ Merilia pisze, że właśnie nie cuchnie. -- Kobyła ma mały bok Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Nie wyolbrzymiasz, bo nie wyobrażam sobie życia z kimś, kto ciągle prawie cuchnie piwskiem i bez tego życia sobie nie wyobraża.

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

a czy w domu była przemoc? zgłaszałaś to gdzieś - czy też "tylko" pije? masz założoną niebieską kartę? macie dzieci?

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Jak mąż argumentuje to, że pije z tymi kolegami ? Boi się im odmówić? Tego nie wiem. Skoro kilka dni nie pił z nimi to umiał wytrzymać. Propblem to jest w nim, ze ma pociag do alkoholu a koledzy to przykrywka, wiem że nie wszyscy jego koledzy z pracy pija po pracy.

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Wejdź na stronę gazeta.pl. W zakładce po prawej stronie jest wywiad z terapeutami pod tytułem "Alkoholizm. Między popijaniem, a nałogiem Gdzie jest granica" . Opisują też sposób w jaki należy rozmawiać z osobą, której picie zaczyna być niepokojące.

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Idz na terapie dla wspoluzaleznionych. -- "Dla niej seks to cos jak wydawanie posilkow w barze mlecznym - szurnac na blat z pogarda, a najlepiej jak mozna wrzasnac "Nie ma kotletow, wyszly". I tak sie mezowi mowi jak tylko sie splodzi dosc dzieci" by cherry.coke

Re: mąż alkoholik- swoboda czy udręka?

mój mąż jest alkoholikiem pije codziennie i robi awantury chcę porozmawiać z osobęwspoółuzależnioną

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

wylewasz lub ukrywasz alkohol), ale sytuacja wskutek tego tylko się pogarsza. 2. Nie trać panowania nad sobą, gdyż w ten sposób możesz jedynie zniszczyć siebie oraz wszelką możliwość udzielenia mu pomocy. 3. Nie pozwól, by lęk skłonił Cię do zrobienia czegokolwiek, co alkoholik powinien zrobić sam

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Bycie współuzależnioną znaczy, że jestem żoną, kochanką, matką alkoholika, narkomana. Znaczy to również, że muszę poddać się terapii. Współuzależnienie - znaczy, że tkwię po uszy w problemach alkoholików, narkomanów. Tak więc współuzależniony małżonek (małżonka), dziecko czy kochanek, (kochanka) to

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

myśl o wypicu, Twój mąż ma jeszcze szansę bo potrafi nic nie wypić. Nie ma co jednak patrzeć na "gorszych", ale napisałam to w ramach pocieszenia, że są różne odmiany alkoholizmu, a Twój mąż ma szansę z tego wyjść, ale musi chcieć :-)

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

i chwała ci za to. Jakkolwiek to dziwne,że mąż dał się zawieźć na komisariat, dmuchnął oraz pozwolił zabrać sobie klucze. On wróci. Czy mmieszkanie jest twoje, czy jest zameldowany? co zamierzsz robić dalej? Jest twoim mężem i ma prawo mieszkać zapewne w tym lokalu. Poza momentem kiedy jest

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Autorko a czy istniały kiedyś jakieś dni ( kilka pod rząd) że nic nie pił????? Tak, istniały i stnieją. On czesto obiecuje i wtedy potrafi nic nie pić przez kilka dni. Nawet ostatnio po rozmowie jakiś tydzień temu obiecał nie pić z kolegami po pracy. Wtedy w ogóle nic nie pił jakieś 5 dni- do tygod

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Czyli mąż nie pierwszy raz wypija z kolegami , obiecuje poprawę, kłamie...być może pije w godzinach pracy, nie boi się utraty pracy ? Czy już kiedyś wcześniej był "wygoniony" z domu, na jak długo? Czy to coś pomogło? Trzeba wyciągnąć wnioski z całej sytuacji, bo jeśli wyganiasz go i

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

zadam ci autorko pytanie: czego oczekujesz od męża? co chciałaś osiągnąć zabierając klucze i nie pwuszcając go do domu? czy sądzisz, że jest uzależniony czy może pije niebezpiecznie? Czy postawiłaś mu granice i on o tym wie? Czy przygotowałaś się na plan B jeśli mąż wróci, bo ma do tego prawo ( u

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Nie ma awantur, przemocy. On jest spokojny, jak wróci pod wpływem alkoholu ( np 1-2 piwa) bo czesto pije z kolegami po pracy, co nie znaczy że się upija i zatacza, po prostu czuć od niego ( lub nawet nie czuć) to normalnie cos tam w domu robi ( np. odkurza podłogi! czy pomaga w przygotowaniu obiadu)

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

Jeśli już wcześniej mąż bywał "wygoniony" z domu, po czym bez trudu wracał po jednym dniu to nigdy nie dotrze do niego powaga sytuacji. Nauczył się, że przeczeka sobie, Ty się uspokoisz i przecież go wpuścisz, on obieca poprawę, 2-3 dni nic nie wypije, po czym kolejny raz się napije i

Re: Rozstanie z alkoholikiem- wygoniłam męża

tak, często pije z kolegami, niby po pracy ale też zaczynam podejrzewać, że może pije w pracy. tak jak dziś mnie okłamał, (co prawda nie czulam od niego alkoholu- az dziwne, może zażył jakiś specyfik, by czuć nie było), nigdy nie sprawdzałam go na alkomacie, ale dość często wygladał tak jak dziś i m

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

rodziny, jako rodziny, to tak. Natomiast czy gorzej dla alkoholika, w celu ratowania go z nałogu ? Wątpię. -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

> obowiązkiem w > spółmałżonka jest podjąc działania. a konkretnie ? -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Nikt w tym wątku nie pisze, że żona czy ktokolwiek jest odpowiedzialna za nałóg męża.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Ale skąd wiesz, że nie robi nic, tylko w milczeniu aprobuje i przyklaskuje temu, co robi mąż ? -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Jezeli odejdzie, tez mu nie pomoze. Wniosek? Zona nie ma zadnego wplywu na decyzje o piciu/nie piciu alkoholika. Wiec nie ma mowy o wspolwinie. -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

A jakie konkretnie dzialania proponowalalbys podjac? -- W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość. Wiedzmowo

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

To napisz co konkretnie - poza odcięciem się - mogłaby zrobić rodzina w wypadku dojrzałego mężczyzny.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Błagam, nie. Na samą myśl robi mi się słabo. -- 'How to recognise different trees from quite a long way away'

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Jednym słowem, bo więcej nie potrzeba: NIE. -- Dzisiejszy bunt jest jutrzejszym prawem, dzisiejsze bluźnierstwo jutrzejszym komunałem.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Wcześniej. B. często właśnie w trakcie terapii kobiety podejmują decyzje i potrafią je przeprowadzić.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Wina żony polega na współuzależnieniu i też powinna się leczyć. Zaraz po tym jak kopnie w 4 litery takiego gościa.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Oczywiscie. Nie od dzisiaj wiadomo, ze wszystko, co mezczyzna w zyciu spartoli, to wina kobiety. -- Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

I tak by się zachlal więc - pragmatycznie - im szybciej, tym lepiej, krócej się będzie rodzina męczyć. Potraktowany jak zalecaj

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Spoleczenstwo ogolnie kryje alkoholikow, 'ratuje', pomaga. Nie tylko rodzina ale i znajomi, wspolpracownicy. -- Całujcie mnie wszyscy

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Jak się godzi, to krzyż na drogę i niech nie narzeka ludziom. Może się nie godzić i podjąć stosowne kroki.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Nie , nie jest porażką żony, za to tak myśląca żona idealnie już pasuje do bycia osobą współuzależnioną.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Dlatego, cokolwiek żona zrobi, powinna przede wszystkim myslec o sobie i dzieciach, a nie robić z myślą o probowaniu wyrwania męża z nalogu. -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Nie jest współwinna. Nie podaje mu podstepnie alkoholu ani nie namawia. Ale jest odpowiedzialna za rodzinę w której rosną dzieci. A ojciec/matka alkoholik to duże obciążenie dla rodziny i dzieci. I w takiej sytuacji lepiej nie mieć ojca na miejscu niż mieć pijącego alkoholika. -- Latanie to

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

sanrio napisała: > ale ktoś pewnie miał wpływ na to, że jest trzeźwy od 12 lat? Zrozumże jedną podstawową rzecz- alkoholik nie trzeźwieje dla kogoś- tylko i wyłącznie dla siebie. Jesli sam na to nie wpadnie i nie podejmie decyzji- nici z terapii, tu nawet papież nie pomoze.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

To tak, oczywiście, ale jest to działanie na własną korzyść przede wszystkim (albo i wyłącznie) i leczenie SIEBIE bez oglądania się na alkoholika. -- 'How to recognise different trees from quite a long way away'

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

> Znałam paru alkoholików i każdy o swój nałóg obwiniał wszystkich, tylko nie sie > bie. I, jak widać, mają na to, nie tylko na picie, 'społeczne przyzwolenie'. -- Historia człowieka szukającego zemsty w bezwzględnym, brutalnym świecie międzynarodowej archeologii.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Sanrio, na wszystkich bogów Egiptu - nie ma czegoś takiego, jak walka z uzależnieniem w wykonaniu rodziny uzależnionego! Nie ma! Alkoholik musi stoczyć swoją walkę sam, sam musi ją rozpocząć i sam przeprowadzić. Rodzina może mu w tym towarzyszyć, ale nie stoczy tej batalii za niego. -- Historia

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Nie, nie pomoze A wzbudzanie w kobiecie poczucia winy, ze gdyby postapila inaczej, to dalaby tym samym szanse alkoholikowi na wyleczenie, a tak, to go tej szansy pozbawila, jest po prostu swinstwem. -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Ależ przyczynić się mogło wszystko, od urazów okołoporodowych począwszy, a skończywszy na tym, że Janina z klasy IIb podarła jego list miłosny i pan dotąd nosi w sercu uraz.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Pisze cały czas o swoich zaniechaniach i unikach,nie pijacego.Które to to zaniechania mają wpływ na związek,rodzine i komfort picia,a co za tym idzie, nie pomagają go przerwać.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Jak wyrzucic legalnie kogos z mieszkania? Taka procedura trwa, cos takiego jest w ogole mozliwe teraz? Nie kazdy przypadek jest az tak skrajny, czy przekracza punkt krytyczny u bliskiej osoby alkoholika. -- Mam dość niszczenia forum przez emigrantki z problemami psychicznymi. by Krejzimama

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Nie ma żadnej różnicy - upijają się po prostu C2H5OH w innej cenie.... -- ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

cieplo czysto i wygodnie najszybciej sie docenia kiedy sie starci. Nie chce gdybac ale mysle ze byloby wiecej leczacych sie alkoholików gdyby nie to cieche przyzwolenie na picie ich rodzin. bardzo czesto trzeba zaryc nosem po betonie zeby zechciec przestac pic. niestety na tym polega ta choroba

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

O ludzka naiwnosci, straszne jest to, ze sa ludzie, ktorzy naprawde w to wierza :-( Pomijam juz fakt porownywania nastolatki z doroslym facetem, ojcem dzieciom, ktory powinien byc dla nich autorytetem. -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Może odpowiesz na to pytanie (już prościej go nie zadam): Czyją porażką jest alkoholizm osoby dorosłej, acz nieżonatej/niezamężnej? -- ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

No dobrze, to kto jest odpowiedzialny za nałóg alkoholowy osoby samotnej? -- ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

I na 'zaproponowaniu konkretnych działań' dla współmałżonka się kończy. Trzeba podjąć, ale nikt nie wie, jakie. -- Historia człowieka szukającego zemsty w bezwzględnym, brutalnym świecie międzynarodowej archeologii.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Ale to nie chodzi o pomaganie pijącemu, tylko sobie. On niech sobie robi, co chce. -- 'How to recognise different trees from quite a long way away'

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Skoro to temat tabu i nie wiesz , to nie gniewaj sie, ale jakie Ty masz pojecie na temat tego, co sie tam działo, czy któs coś próbował zobic?

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Tupnąć. Krzyknąć. Zabronić (o, to najlepiej!) albo wylewać alko do zlewu. Zabrać psp. Naskarżyć teściowej. Pewnie Sanario ma na myśli jakieś genialne pomysły w tym stylu.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

IMO można zauważyć, że ktoś prze > kracza granicę, zadziałać w porę. Czyli jak? Co konkretnie zrobić? -- Dla rozwoju brytyjskiej ekonomii, obciążyłbym podatkiem wszystkich cudzoziemców żyjących za granicą.

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

Porażka? W jakim sensie "porażka"? Wspóluzalezniony jest wspouzalezniony i uczestniczy w grze ( układzie)z uzaleznionym. Czemu piszesz o czyjes "porazce"?

Re: mąż alkoholik - porażka żony?

> Nie, nie pomoze Tego akurat nie wiesz. Może tak,może nie, ale tego nie wiemy i tyle. Bez zmiany siebie i zachowanie, choćby i odejścia, nie pomoże na pewno.

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - mąż alkoholik

Zdjęcia - mąż alkoholik