Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Problemem nie jest chore dziecko (bo chore dziecko może być np. i takie całkowicie leżące i niemowa, więc nikomu nie przeszkadzające), ale głośne dziecko które tak się składa, że jest i chore. Problemem dla sąsiadów nie jest choroba dziecka tylko jego głośność. -- http

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

No jasne,bo to jest jej wina,że ma chore dziecko?Ja wiem,że Ty nie lubisz dzieci,ale teraz to już przegiąłeś.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

> Ten kto ma większe możliwości - czyli pełnosprawny. nie wiesz czy pełnosprawni rodzice chorego dziecka aby nie są dużo zdrowsi i bogatsi niż sąsiedzi na dole. dla ciebie wystarczy mieć chore dziecko - by się uważać za "tę mająca małe możliwości" i mieć roszczenia do otoczenia by

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

To ona ma chore dziecko, a nie wszyscy wokół. Może mandatów za szybką jazdę też nie powinna płacić bo ma chore dziecko? Albo kredytu w banku? -- http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6aoyfk4l3f.png

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Więc niech się rodzice zatroszczą wreszcie o chore dziecko. A nie wymagają jedynie tej troski i poświęcania się od sąsiadow. Autorka napisala jasno, że opinie sąsiadow ma głęboko gdzieś i nie będzie dziecka uciszać bo ono tylko wesołe i radosne jest a to sąsiedzi źli. Z takim nastawieniem to

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Dla matki i może nawet dla Ciebie - chore dziecko, dla udręczonych sąsiadów głośny bachor i tyle. -- http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6aoyfk4l3f.png

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

jest jedynym rozwiązaniem dającym szanse na spokoj chorego dziecka i mój, rodzica, własny. Ostatecznie przeprowadzka choć upierdliwa jest wydarzeniem jednorazowym, a ciągła walka z otoczeniem, któremu zaburzam spokój - nieustającym.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Niemowlę jest do roku czasu zaś autysta jest autystą całe życie, sama byłam świadkiem ataku takiego dziecka, miało 10 lat. Czyli co? Przez 10 lat sąsiedzi mają się użerać z cudzym chorym dzieckiem? W imię czego, że tak spytam? -- http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6aoyfk4l3f.png

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

rany, przecież pisze dziewczyna,że ma dwie warstwy korka na podłodze, co może więcej położyć? A gazeciarz z tym nazywaniem chorego dziecka bachorem jest poniżej dna. -- Człowiek chętnie traci wzrok i słuch i nazywa to spokojem.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

To prawda, ty patrzysz na to inaczej. Wrzaski, krzyki i placz moga byc uciazliwe. Pomyslcie o wyciszeniu swojego mieszkania skoro dziecko chore i nie kontroluje odglosow jakie wydaje - zwlaszcza w nocy kazdy ma prawo odpoczac.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Bardzo wygodnie rozłożyć ręce. Niech inni robią, bo przecież ty masz chore dziecko, więc ty nic nie możesz, jesteś z definicji biedna. Mało jest fundacji? problem napisac wniosek do gminy? ruszyć mopsy i szukac zapomóc celowych "na niepełnosprawne dziecko"? Zapewniam cię, że na pewno

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Ale tu nie ma niestety możliwości kompromisu, bo jak rozumiem wycie dziecka jest nie do ograniczenia ani w ramach od-do, czy ponieżej x decybeli. Na jaki kompromis mogą pojść sąsiedzi wyjącego? Na taki, że będą przebywać w domu tylko kiedy chore dziecko śpi bądź jest w przedszkolu? Przecież rodzice

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Finansowo rodzina chorego dziecka mogłaby nie stracić - parter jest średnio tąńszy, pierwsze piętro zaś jest akurat najdroższe. O komunikacji wypowiadać się nie będę, bo równie dobrze z opisu mogła ona wyglądać tak, że sąsiadka z dołu mówi, że już nie wytrzymuje wycia, a sąsiadka z góry - że

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

To nie jest jej wina,ale wybacz to że ona ma chore dziecko to jej sprawa. Wiem okrutne,ale sąsiedzi mogą to mieć gdzieś i normalnie na świecie chcą spokoju. Zakładam że ci sąsiedzi to nie idioci i wiedzą,że to nie grypa za tydzień nie minie,także próbują coś z tym zrobić i mają racje. Jak ja

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Nie, to ty cały czas przekręcasz i wkładasz ludziom w usta to czego nie powiedzieli. By bronić postawy "to JA mam CHORE dziecko więc MNIE się należy, ja się dla niego poświęcam, więc sasiedzi też mają się poświęcić, bo JA mam w nosie że dla nich hałas jest nie do zniesienia

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Punt widzenia zakazy od punktu siedzenia Jako matka potencjalnego dziecka upośledzonego, czy z jakimiś zaburzeniami psychicznymi nie potrafiłabym uciszyć, wydaje mi się ze byłabym kompletnie bezradna i bezsilna w głośnych zrachowaniach się mojego chorego dziecka, doprawdy poległabym na całej

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

wiąże się albo ze skutecznym wyciszeniem mieszkania (sprawa do oceny inżyniera-akustyka) albo z przeprowadzką chorego dziecka w miejsce, gdzie jego zachowanie nie będzie dotkliwe dla sąsiadów.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

aha, więc jeśli ty masz chore dziecko, to wszyscy wokoło maja latać po lekarzach, dowiadywac się, żeby ci powiedziec jak się prawidłowo takim dzieckiem zajmować żeby nie urządzało sąsiadom piekła? Przeciez powiedziałaś że dla "wygody" śąsiadow nie zamierzasz nic z dzieckiem robić, leków

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

by sąsiedzi mieli ciszej!" Sąsiedzi na dole moga być biedni, chorzy. ALE TO NIE ONI GENERUJĄ HAŁAS W BLOKU! To oni są OFIARAMI hałasu który generowany jest w mieszkaniu autorki. Wygodnie jest lecieć na martyrologi "ja mam chore dziecko" ale to nie rozwiązuje problemu, że jeśli

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Oczywiscie, ze to jest istotne. Zawsze mieli cicho a teraz nie maja. Zreszta niewazne, ludzie naprawde powinni miec prawo do spokoju we wlasnym mieszkaniu, bez wzgledu na to czy mieszka nad nimi chore dziecko czy kapela heavy metalowa czy tez sasiedzi robia imprezy co tydzien. To, ze dziecko jest

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Nic nie zrobisz, dziecko szczególnie chore ma prawo wrzeszczeć a sąsiedzi mają prawo chcieć mieć po pracy święty spokój ;) Ja mam teraz za ścianą remont szlag mnie trafia no i trudno trzeba przeżyć. Spróbuj wyciszyć mieszkanie i jednak skuteczniej uciszać dziecko. -- "Zdajesz sobie sprawę

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

autorki generuje nadmierny hałas. Więc ona jest "winna" zakłócanie spokoju reszcie. Póki co wszyscy kłada uszy po sobie litując się nad chorym, ale jak się sąsiedzi wkurzą jej wyraźną nonszalancją i olewaniem przez nią podstawowych zasad współżycia w bloku to na pewno dobrze ani dziecku ani

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

tłumaczysz, że chore i sytuacja się nie zmienia ani o jotę - i co, sąsiedzi mają to pokornie zaakaceptować...??? Bo Ty nie robisz nic, poza gadaniem. Od tego ciszej nie będzie. Nie dziw się, ze walczą wszelkimi dostępnymi metodami, bo jak im dzieciak hałasuje nad głową, to wuj ich to obchodzi czy dziecko

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

, oznajmić że ma się niepełnosprawne dziecko i oczekiwać wyrozumiałości. Tam pod spodem mieszkają ludzie, może starsi, może chorzy, a może zwyczajnie zmęczeni po pracy i codziennie we własnym domu zamiast spokoju mają porcję decybeli.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

a konkretnie jaki problem z zamianą mieszkania? kolejna rzecz której się "nie da zrobić bo przeciez mam chore dziecko" ? bywa, że ludzie chcą się zamienić a nie sprzedawać mieszkanie i kupowac nowe, zamienić na inne piętro, na inną dzielnicę, na mniejsze, większe itd. - ale jak ktoś co

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Ty nie pisz co jest normą, ale napisz jak ci sąsiedzi tę normę naruszają! Bo chyba nie oczekujesz, że będą udawać, że wrzask im nie przeszkadza i grzecznie wyniosą się do namiotu na trawnik przed domem, żeby chory mógł się wydzierać. Tolerancja nie jest normą. Nigdzie nie jest tak, że równa się do

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Teraz mnie już prowokujesz. Znaczy, rodzice chorego dziecka nie mogą wejść w gugla, poszukać namiarów (hasło:. inżynieria akustyczna, akustyka budowlana, akustyka architektoniczna,), wybrać z uczelni wrocławskich, krakowskich, warszawskich, itp., zadzwonić do sekretariatu wydziału i porozmawiać

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Dochodząc do ściany w tej dyskusji. Załóżmy, ze obie strony mają dobre intencje, ale mimo podjętych działań chore dziecko nadal wyje i można obawiać się, że będzie tak wylo przez kolejne lata, a sąsiedzi nadal słyszą dotkliwie to wycie. Czy wówczas należy uznać, że koszty tego stanu rzeczy powinni

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

roszczeniowe i skupione na chorym matki moim zdaniem robią krzywdę przede wszystkim dziecku, rodzinie i sobie. Nikt nie młodnieje, sił na użeranie się z coraz starszym np. autystykiem czy upośledzonym- kompletnie niekontrolowanym - coraz mniej, a kiedy matki zabraknie? Żeby żyć samodzielnie, trzeba jakieś

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

takich pieniędzy nie dostaną postawieni przed faktem > dokonanym sąsiedzi którzy by wnioskowali u siebie "o wyciszenie ścian bo dziec > ko sasiadów się wydziera". Jak już napisałam wyżej rodzice dziecka na taki argument też zostaną zabici śmiechem. > Masz chore dziecko - masz

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

gauad napisała: > Więc niech się rodzice zatroszczą wreszcie o chore dziecko. Tyle że oni już to robią. A nie wymagają jedy > nie tej troski i poświęcania się od sąsiadow. Jedynie? Ach, nie wiedziałam, że sąsiadka prowadzi im terapię i biega z dzieckiem, po lekarzach... Autorka

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Nie chodzi się z chorym dzieckiem na imprezy. Dziękuję za uwagę.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

zredukowania. Bardzo współczuję choroby dziecka, ale o ile mogę w imię solidarności społecznej nagiąć się odrobinę, na przykład znosząc zawodzenie niemowlaka (które ustanie kiedy niemowlak podrośnie), o tyle nie powino się od mnie oczekiwać, że będę znosiła wycie chorego latami.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

możecie zrobić. A jak dobijają się do drzwi to z czym? Nie pozwól na takie dobijanie, otwieraj i mów, że masz chore dziecko. U dzielnicowego zgłoś problemy z sąsiadami, przedstaw dokumenty, że syn pozostaje w leczeniu. W spółdzielni to samo. Może sąsiadom zasugerują zmianę lokalu na inny? A może

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

innymi sąsiadom. Jedynym prawdziwym rozwiązaniem jest za > przestanie uciążliwości, co wiąże się albo ze skutecznym wyciszeniem mieszkania > (sprawa do oceny inżyniera-akustyka) albo z przeprowadzką chorego dziecka w mi > ejsce, gdzie jego zachowanie nie będzie dotkliwe dla sąsiadów. Jaka ty

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

> Ty nie pisz co jest normą, ale napisz jak ci sąsiedzi tę normę naruszają! Awantury i nasyłanie policji. Bo ch > yba nie oczekujesz, że będą udawać, że wrzask im nie przeszkadza i grzecznie wy > niosą się do namiotu na trawnik przed domem, żeby chory mógł się wydzierać. Tol >

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

mirmunn napisała: > Taaak? Ale tu chodzi o pełnosprawną matkę Taaak? To matka się wydziera (podkreślam- winne nie dziecko, a rod > zic, który nie działa), Rodzić, który nie ma już możliwości działania. która neguje każdy potencjalny sposób ułatwienia życia > sąsiadom- i przede

na imprezę z chorym dzieckiem.

Miniony weekend upłynął u nas spod znakiem imprezek rodzinnych, zarówno w sobotę jak i niedzielę - w nieduzym, najblizszym gronie rodziny. Niestety, pojawił się pewien zgrzyt - jedni goscie na obie imprezki przyszli z chorym 6-letnim dzieckiem. Jak się potem dowiedzielismy, juz w piątek wieczorem

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

głośniej. A przepraszam, myślałaś, że to dla matek dzieci niepełnosprawnych jakieś novum?! Takich jak ty jest na pęczki, tylko że w 90 % przypadków właśnie tak ten proces przebiega. Finalnie i to chore dziecko ma w plecy, i ty. > > Sąsiedzi nie mogą "zbierać " za "brak rozwiązań

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Trudno żeby ktos do ciebie przychodził z żalami, skoro tylko tamci sąsiedzi miekszkaja pod tobą. Kto ma niby przychodzić? Gdybys nie podała, że masz chore dziecko to pomyślałabym, że jesteś moją sąsiadką. Ona też mi taki tekst walnęła "nikt do mnie nie przychodzi". Odpowiedziałam jej

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Dziecko nie jest niewychowane tylko chore, autyzm jest upośledzeniem. Gazeta, nie wszystko w życiu jest tylko czarne albo białe, tak rozumują ludzie, którzy mają bardzo mały bagaż doświadczeń, ty jesteś tylko teoretykiem prawie we wszystkich sprawach, o których tutaj się wypowiadasz

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

roszczeniowe i skupione na chorym matki moim zdaniem robią krzywdę przede > wszystkim dziecku, rodzinie i sobie. Matki będą roszczeniowe, póki plusy z bycia taką przeważają minusy. A przy braku rozwiązań systemowych, olewaniu ich problemów i problemów dzieci, wieloletniego oczekiwania na diagnozę i

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

> Zauważ jednak, że tym samym problem nie zostanie rozwiązany. Do mieszkania na > parterze wprowadzi się ktoś inny, komu też będzie przeszkadzało wycie nad głową > . To raz. No i co to zmieni w życiu niepełnosprawnego dziecka? > A dwa, to pomjając już to nieco komunistyczne

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Nie powinni przychodzić z chorym dzieckiem. Przede wszystkim dziecka szkoda bo pewnie się męczyło. Ale że 6-latek upierał się że chce gdzieś pójść to wierzę...

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Chodzenie na imprezy z chorym dzieckiem, czy też siedzenie uparcie, gdy dziecko poczuło się gorzej i temperatura podskoczyła uważam za głupotę.

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

To nie jest jakiś odosobniony przypadek. Idiotow jest sporo. Znajoma pojechala se swoim chorym dzieckiem, temperatura 38 stopni z kreskami ok. 600 km w jedną stronę do rodziny i nie dala sobie przetłumaczyć, że szkodzi dziecku.

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Chore dziecko zostawia się w domu. -- No moze ty uwielbiasz wieczorem siedziec z dziecmi zamiast isc na impreze i sie napic.Ja wole wersja bez dziecka Które trzeba polozyc spac i nad nim czuwac (edelstein)

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Moje dzieci mają całkiem dobrą odporność - starsza córka ostatni antybiotyk brała 5 lat temu, młodsza 4 lata temu. Tak więc mnie chore dzieci na imprezie nie przeszkadzają. Jednak zwyczajnie żal mi chorego dziecka, które musi leżeć w hałasie w nie swoim łóżku bo rodzice sobie imprezy nie odpuszczą.

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

No to co? Uważam, że ciągnięcie chorego dziecka na imprezę to egoizm i znęcanie się nad dzieciakiem. I tak, są dzieci mniej odporne, przeważnie rodzą się mało odpornym rodzicom. Powinno się ich jakoś w sposób naturalny pozbyć z tego świata?

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Ciutke empatii przydałoby się rodzicom, sama ostatnio chorowalam, czulam się fatalnie. W takim stanie nie miałam siły, żeby pójść do toalety. Jak można chora osobę zabierać na imprezę? A dziecko szybciej traci siły niż dorosły. Bez sensu.

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Nie wiem, kto tak robi i czy rzeczywiście trzeba od razu wpadać ze skrajności w skrajność...Nikt mnie nie przekona, że chodzenie z chorym, płaczliwym, gorączkującym i pokładającym się dzieckiem na imprezy jest normalne. To dziecko całym swoim zachowaniem pokazywało, że źle się czuje i wolałoby być

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Choć moje dziecko (odpukać) po wielu latach przestało chorować, wiele razy zrezygnowałam z planów wyjściowych lub wyjazdowych, kiedy była chora (bądź przeziębiona). Zrobiłam to przede wszystkim dla dziecka (by go nie męczyć i dodatkowo nie obciążać organizmu), ale również z szacunku dla innych

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

jezeli dziecko chore 3 raz w tytm roku szkolnym, coz, ja zrozumiałabym rodzicow, ktorzy chcieli spotkac sie z rodzina. rodzice, tez ludzie. przeciez nie poszli do mc donaldsa, tylko do RODZINY, a zarazic mozna sie w autobusie, albo w kolejce po mielonke, ale rodzice wola demonizowac takie sytuacje

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Słusznie masz pretensje. Ale nie jesteś sama, ja jestem dokładnie w takiej samej sytuacji: w sobotę na rodzinną imprezę przyprowadzono TROJE chorych dzieci, wszystkie ewidentnie podziębione, z glutem, pokasłujące. Dziś moje średnie dziecko, które w sobotę było w stanie 'po chorobie', ma gluta

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Sama gorączka nic nie znaczy. Mojej córce zdarza się zagorączkować od czasu do czasu bez żadnych innych objawów na jeden dzień i mija. Nie oznacza to, że jest chora i ma siedzieć w domu. Jesli jednak dziecko miało jeszcze jakieś inne objawy typu ból głowy, katar, kaszel, etc to chyba bym dziecko

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

uspokajanie chorego, źle czujące się dziecka, "zajmowanie go" czyms. W programie imprezy były deser lodowy i spacer (pogoda była piekna!) i z czego było trzeba zrezygnować z powodu chorego goscia.

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

> Dziś moje dziecko, króre szczególnie w sobotę bawiło się w towarzystawie tego chorego, juz ma pierwsze oznaki przeziębienia. Podejrzewam, że pewnie ze trzy dni bedzie musiło zostać w domu, a przy okazji ja tez. Czy > słusznie jestem zła na rodzinę, ktora przyszła z chorym dzieckiem

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

mnie nic nie zabolało, ale nie rozumiem wylewania tutaj pomyj na kogos, szczegolnie, ze nie jestes pewna, czy masz racje. ty raczej przyszlas tutaj po potwierdzenie sowjej teorii, niz po dyskusję. tak, chore dziecko powinno zostac w domu, a ty nie powinnas obrabiac du py rodzinie, tylko powiedziec

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

ukochana teoria z tego forum). Kobitki nie mają pojęcia co to jest wirus, co to jest bakteria, jaką drogą przenosi się różne bakcyle. Ja akurat też uważam, że chore dziecko powinno siedzieć w domu na doopie, odpoczywać i jednak NIE ZARAŻAĆ innych.

Re: na imprezę z chorym dzieckiem.

Przy 38 też bym chyba dziecka nie ciągnęła, bo dziecko się wtedy zwyczajnie nie nadaje do niczego, nawet jak się je nafaszeruje lekami. Jak tak sobie czytam, jak inne mamy piszą, tak jak ty "to pierwsze przeziębienie w tym roku szkolnym (a minęło dopiero 1,5 miesiąca) to ciesze się, że mam w

robot zastapi chore dziecko w szkole

w szwajcarii ruszyl eksperymentalny program avatar kids. w skrocie celem programu jest umozliwienie bierzacej nauki i uczestnictwa w lekcjach dzieciom przewlekle chorym, ktore np. musza spedzic wiele tygodni w szpitalu. dzieki malemu robotowi, ktory zastapi dziecko na lekcji, beda mialy mozliwosc

Re: chore dziecko w anglii

Sarenka, przykro mi, ze masz chore dziecko, ale dlaczego mialoby Ci cokolwiek w UK przyslugiwac, jezeli mieszkasz w Polsce? -- Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...

keidy dziecko chore/praca

W Belgii jest cos takiego jak unpaid social leave? Ile dni przysluguje na chore dziecko?

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

A jakby sąsiadom przeszkadzał płaczący (np. z powodu kolki) niemowlak, to zadaniem rodziców jest zakneblować?

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

A w jaki sposób konkretnie, przepraszam, strona pełnosprawna narusza (w ramach tej dyskusji) normy społeczne?

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Odpowiem na twoje pytanie (osobiste) jeżeli ty odpowiesz wcześniej na moje (teoretyczne). Proszę, zrób to.

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

yn jest wesołym,głośnym dzieckiem.Byw dla nich jest upierdliwym walacym w sufit bahorem zrob jakies wyciszenie podlogi

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Mogą Wam założyć sprawę w sądzie. To że ktoś ma chorego bachora nie oznacza, że jest bezkarny. -- http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6aoyfk4l3f.png

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Przeciętny remont trwa góra do miesiąca, a chory bachor będzie zatruwał sąsiadom życie przez kilkanaście lat. -- http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6aoyfk4l3f.png

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

Ciekawe jaki sąd nakaże matce niepełnosprawnego dziecka ponosić wydatek wyciszania całego mieszkania. Może na terapii dziecka ma zaoszczędzić: bez leczenia będzie się głośniej wydzierać, za to na nowych dywanach?

Re: Chore dziecko-sąsiedzi

> Aha, znaczy szantaż? Nie, system naczyń połączonych. -- Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.

Amanda paliła w ciąży. Jej dziecko urodziło się chore

Amanda paliła w ciąży. Jej dziecko urodziło się chore

Baby Care & Baby Hospital

Baby Care & Baby Hospital to gra zręcznościowo-logiczna, w której naszym zadaniem jest opieka nad dzieckiem.

Baby Care & Baby Hospital przedstawia zarówno typową opiekę nad dzieckiem, jak i w sytuacji, gdy wirtualny podopieczny jest chory. Sprowadza się to do

Baby Care & Baby Hospital iOS

jest chory. Sprowadza się to do wykonywania określonych czynności z pomocą ekranu dotykowego, aby na przykład podać lekarstwo czy umyć dziecko.

Baby Care & Baby Hospital nie jest może zabawą na dłużej, ale w sam raz na kilka minut przerwy. Gra jest darmowa, jednakże do wprawnego

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - mam chore dziecko