Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

ci okazana wielka łaska, dostaniesz grubą koszulę i przyjmą cię na oddział. Na oddziale od koleżanek z sali dowiesz się że w twojej pościeli leżała już przed tobą inna dziewczyna która właśnie się drze na porodówce. Będą ci robić KTG 3, nawet 4 razy dziennie i wycierać brzuch tym samym papierem co

lekarze z porodówki w Redłowie

Może ktoś konkretnie zna personel z porodówki w Redłowie - bedę musiała za kilka miesięcy dokonać wyboru i chciałabym poznać opinie co w chwili obecnej się dzieje w tym szpitalu na tym oddziale, czy warto ryzykować czy uciekać do Wejherowa z obawy że położne czy lekarze nie pomogą i będzie

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Rodziłam w Redłowie pod koniec listopada 2006. Jestem bardzo zadowolona. Przemiły personel poczynając od porodówki przez salę pooperacyjną na oddziale połozniczym kończąc. Lekarze i położne wykazywali dużo zainteresowania pacjentkami. Poród był trudny i skończył się cesarką. Położne na porodówce

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Ponieważ już po kampanii, można spokojnie wrócić do merytorycznej dyskusji bez podejrzeń o niejasne intencje - dlatego informuję, że kolejne moje spotkanie z dyrekcją szpitala w Redłowie mam 16 listopada. Ma być ono poświęcone tym razem próbie budowy konkretnych projektów mogących coś realnie

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Witam Bardzo się cieszę, ze powstał ten wątek i zainteresowanie "sprawą" jedynej gdanskiej porodówki. Mam bardzo niemiłe wspomnienia z pobytu w Izbie Przyjęć gdynskiej porodowki, gdzie trafiłam we wrzesniu ubieglego roku w 6 tyg ciąży z krwawieniem. wezwany lekarz dr Józef Biguszewski

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

rodziłam w Redłowie 16 października. Ogólnie jestem bardzo rozczarowana. Chodziłam do przyszpitalnej szkoły rodzenia i byłam przygotowana na to, że rodzenie będzie odbywało sie "po ludzku", tzn. bedę miała mozliwosc przejścia pierwszej fazy porodu chodząć, cwicząc, itd. Tymczasem zostałam

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Moje dwa pierwsze porody(oba przez cesarskie cięcie) miałam w Szpitalu Miejskim w Gdyni.Jednak gdy miałam rodzić trzecie dziecko porodówka była już zamknięta. Podczas ciąży dwukrotnie leżałam na Patologii Ciąży w Redłowie. Miałam niezłe komplikacje podobnie jak w poprzednich ciążach, lekarz

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

na patologii ciąży i po urodzeniu bede bardzo cieplo wspominać). Podsumowując: Lekarze niekompetentni (pracuję w AMG, więc potrafię analizować dane biochemii krwi:)), położne niemiłe, warunki sanitarne koszmarne. To tyle, mimo moje wielkiej miłości do Gdyni - porodówka w Redłowie to pomyłka

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Witam, bardzo cieszę się, że ktoś wreszcie zająła sietym tematem. Gratuluję!!! Rodziłam córkę w Redłowie we wrześniu 2004. Wybór placówki był całkowicie świadomy. Mieszkam w Gdańsku choć pochodzę z Gdyni. Nie sentyment jednak do miasta zadecydował o Redłowie, ale miedzy innymi szeroko wychwalane

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Witam, rodziłam w Redłowie w lutym 2005 roku. Troszeczkę jestem zdziwiona niektórymi opiniami, chociaż absolutnie nie mam zamiaru ich podważać. Sama mam różne odczucia, ale większość, dla mnie tych ważniejszych, jest pozytywna. Ja też przeszłam kwalifikację, która wydaje mi się jest po to, żeby

Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

10 maja udało się doprowadzić do bardzo ciekawego, w mojej ocenie, spotkania członków Komisji Zdrowia i Rodziny Rady Miasta Gdyni z dyrekcją i ordynatorem położnictwa Szpitala Morskiego w Redłowie. Spotkanie to odbyło się z mojej inicjatywy, gdyż od dłuższego czasu zbieram wiele sygnałów

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

;dochodziłam do siebie przez 3 miesiące. Drugie dziecko? Być może, za parę lat. Porodówka w Redłowie -nigdy! Szczerze odradzam przyszłym mamom tego miejsca, chyba, że coś się zmieni w dobrym kierunku, a Pana, panie Zygmuncie serdecznie pozdrawiam :)

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Chciałabym opisać mój pobyt i poród w szpitalu w Gdyni-Redłowie. Nie jestem zadowolona! Jestem BARDZO ZADOWOLONA!!! Trafiłam do szpitala na 2 dni przed terminem porodu – wydawało mi się, że rodzę – skurcze miałam coraz częstsze, ale nieregularne. Zdecydowaliśmy się pojechać, bo może

Porodówka w Redłowie - fakty i mity

10 maja udało się doprowadzić do bardzo ciekawego, w mojej ocenie, spotkania członków Komisji Zdrowia i Rodziny Rady Miasta Gdyni z dyrekcją i ordynatorem położnictwa Szpitala Morskiego w Redłowie. Spotkanie to odbyło się z mojej inicjatywy, gdyż od dłuższego czasu zbieram wiele sygnałów

Re: lekarze z porodówki w Redłowie

Czesc, a mozecie cos powiedziec o lekarzach pracujacych w Wejherowie? Kto odbieral porod/robil cesarke....mozecie cos wiecej napisac?

Re: lekarze z porodówki w Redłowie

Ja byłam całkiem niedawno w Wejherowie z bliźniakami naszczęście tylko 3 doby, dłużej bym niewytrzymała psychicznie. Tylko jedna pani okazała się człowiekiem. Pani Ala - fantastyczna, ciepła, pomocna - drobna, brunetka, z wyglądu nastolatka.

Re: lekarze z porodówki w Redłowie

a czytałaś tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=617&w=41707637 ? Pod koniec są raczej aktualne rzeczy. Pozdrawiam. -- Moje Skarby Forum o Nas

Re: lekarze z porodówki w Redłowie

Lekarze są tam świetni począwszy od ordynatora doktora Maciejewskiego a skończywszy na młodym kolesiu, który jest zdaje się świeżo po studiach. Lekarze w Wejherowie to sama "śmietanka" pod tym względem z czystym sumieniem mogłabym polecić rodzenie w tym akurat szpitalu gorzej z przebywanie

Re: lekarze z porodówki w Redłowie

ja rodziłam w Wejherowie, nie było żle, właśnie położną wspominam najlepiej, za to pielęgniarki na położnictwie gorzej, na szczęście leżałam tam tylko 3 dni. szpital w Pucku ma najlepsze notowania w naszym woj. w akcji"Rodzić po ludzku" i bodajże to najlepszy szpital w Polsce.

Re: lekarze z porodówki w Redłowie

Ja bym nie wybrała ani Redłowa ani Wejherowa. Fakt w Wejherowie super lekarze, na patologii ciąży super personel, ogólnie przyjemnie wygląda itp. ale położne na położniczym - masakra! Osobiście NIEPOLECAM! Jak bym miała drugi raz rodzić zastanawiałabym się nad Puckiem.

Re: lekarze z porodówki w Redłowie

Ja rodziłam w Wejherowie 4,5 m-ca temu. Pamiętam, że chyba 2 pielęgniarki na połoznictwie były ok, Ta o której wspominasz i jeszcze jedna też z ciemnymi włosami, związanymi w kitkę. Najgorsze były dla mnie dwie siostry blondynki, jedna wysoka, bardzo niemiła, druga niższa krępa, pewnej nocy miały

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Znalazłam sie tu przypadkiem, ale czytając te posty stwierdzam, że od lat tam sie nic nie zmieniło. Wasnie dziś mija 12 lat jak rodziłam tam swoja córcię. Urodziła się w bardzo ciężkim stanie. Dziś jest zdrowym i wspaniałym dzieckiem, ale to co tam przeżyłam zadecydowało, że nie mam więcej dziec

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

W weekend dowiedziałem się, że w Redłowie wreszcie znieśli opłaty za porody rodzinne i wysłuchałem relacji, z której jasno wynika, że coś drgnęło jeśli chodzi o klimaty międzyludzkie. Pomijając satysfakcję człowieka, który rozpętał tę małą krucjatę, to po prostu mnie to wielce ucieszyło, po

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

sorry, ale z kim mieli się konsultować? z Tobą? a co wiesz na temat wskazań i przeciwwskazań do nacięcia krocza? albo o powikłaniach ?

Re: lekarze z porodówki w Redłowie

Ja jakieś 4 miesiące temu. Tak wydaje mi się, że kojarzę obie panie - bardzo niemiłe. Miałam cesarkę - bliźniaki. Pokarmu miałam jak na lekarstwo jeden z chłopców nie chciał/nie umiał ssać przez to był głodny prawie ciągle, krzyczał z piersią w buzi, (nakraplałam mu mleko do buzi to co mi się udawał

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

początkowo nie planowałam rodzić w Redłowie jestem bardzo zadowolona, że tam się wszystko skończyło. Jeżeli chodzi i łazienki i czystośc na oddziale to moim zdaniem bez zarzutu. Ogólnie DUŻY POZYTYW dla tego szpitala.

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Rodziłam w lutym bż.r. i wybrałam ten szpital tylko dlatego że był blisko - i nie żałuję.Powiedziano że za poród rodzinny się nie płaci.Poród odbył się bardzo sprawnie, miłe położne i lekarz który nawet żartował, chociaż rodziłam na sam koniec ich zmiany.Za to o dziwo nieprzyjemny był lekarz któr

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Położna powinna chronić krocze i zdecydować czy należy je naciąć czy nie ( w tym szpitalu tnie się rutynowo bez różnicy czy rodzi się pierwsze czy trzecie dziecko), natomiast obowiązkiem połoznej jest informować rodzącą o każdym zabiegu jakiego dokonuje. Proste jak drut. -- Czas globalnej niepogo

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Jeśli chcesz , żeby Twoja zona miała pęknięty odbyt to się nie zgadzaj na nacinanie krocza , Fachowcu od 7 boleści!

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Rodzilam w tym szpiatlu w listopadzie 2006 roku.Ogolne wrazenie pozytywne ale lekarze sa tragiczni.W trakcie porodu gdyby nie pielegniarki (czy polozne) nie wiem czy bym sobie poradzila.Byly naprawde bardzo mile i pomocne.Lekarze naprawde niemili,niegrzeczni i zupelnie nie bioracy pod uwage samop

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Poważnie- na Twoją prośbę Cię nie nacięto?? A który lekarz jest taki miły? Bo mi lekarz powiedział, że nie ma takiej możliwości, wszystkich nacinają "na wszelki wypadek", bo inaczej jest zbyt wiele powikłań. A nacinania bardzo nie chciałam, dziecko niewielkie, poród drugi- więc miałam n

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Ja w Redłowie rodziłam 6 lat temu, ale z opisu łożek, sufitu, prysznica vel palarni widze ze niewiele sie zmieniło :-( A szkoda. Swoje drugie dziecko pomimo że mieszkam w Gdyni rodzilismy w Wejherowie, i powiem jedno REWELACJA !!!!! Miło, sympatycznie, czysto, profesjonalnie, kompetentnie

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

To się chyba wyłamię: nie było żle, wręcz przeciwnie. W 1999 r. rodziłam w Szpitalu Miejskim, to była tragedia - personel, stan techniczny, pomoc... W Redłowie rodziłam w kwietniu 2005: panie miłe, informowały co się dzieje, na moją prośbę mnie nie nacinano, lekarz żartował ze mną podczas porodu

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

koleżanka z pracy mieszka niedaleko Redłowa, rodzi w marcu i poszła do szpitala podpytać co i jak. Lekarz zapowiedział jej, że ma zapomniec o własnej polożnej, bo on korupcji nie uznaje i nie wpuszcza na salę porodową nikogo kto nie miał wyznaczonego dyżuru. Czyli niestety można wylosować także o

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Rodziłam tam 3 lata temu. Położne były fantastyczne. Opiekę miałam na prawdę fachową i w każdej chwili wiedziałam,że jesli będzie mi potrzebna pomoc to ją otrzymam. Niestety Te cudowne dziewczyny podlegają mniej cudownym lekarzom. Ja nie dałam ani grosza bo rodziłam sama na ogólnej porodówce

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

ja rodzilam 3 tygodnie temu.(drugi porod) nie polecam a wrecz odradzam. polozna mi sie trafila tragiczna. choc wybralam porod rodzinny, sala wygladala jak sala tortur, nie wspominajac o przedwojennym lozku. "tu rodzimy na lezaco !!!" uslyszalam gdy poprosilam o podniesienie opacia lozka

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

niewiem czy trafiłyście na złą zmianę albo zapomniałyście że nie tylko wy rodzicie w tym szpitalu i są jeszcze inni.ja ze swojego pobytu byłam zadowolona..a spędziłąm w szpitalu 3 tyg! pierw byłam na patologii tydz potem na położnictwie tydz a potem na septycznym też tydz.fakt mogliby wyremontowa

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Przrzylam tam horror, ktorego nikomu nie zycze< polozna sie pomylila, narobila rabanu, ze dziecko mi umiera, na szczescie lekarz byl na tyle kompetentny, sprawdzil sprzet, ktory bardzo szwankowal, po wszystkim polozna obrazila sie na mnie, lekarz poszedl do domu, a kiedy zaczelam rodzic drugi nie

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Rodziłam 3 razy i za każdym razem sprawdzałam, czy coś w Redłowie zmieniło się na lepsze. Niestety nie. Jechałam za każdym razem do szpitala na Klinicznej, pomimo, że to jest bardzo stary szpital to personel jest niesamowity. 2 moje ciąże były bardzo zagrożone, jednak tam miałam lekarzy z

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Rodziłam córkę w Redłowie 10 lat temu. I do dzisiejszego dnia przeklinam ten oddział. Położna nacieła mi kroczę aż do damego odbytu, przez co do dzisiejszego dnia mam kłopoty /nierówna i krzywo schodząca się blizna/. Mimo, że prosiłam aby w razie czego cięła w bok jak przy porodzie pierwszego

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Nie pamiętam żadnego nazwiska, ani lekarza, ani położnej. Położna wydała mi się niemiła, więc miałam obawy czy mnie wogóle wysłucha, ale na wypadek poprosiłam, że jakby się dało bez nacinania, to ja poproszę... Powiedziała "zobaczymy", no i nie cięła, jeszcze potem przy parciu mówiła do

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

oj ludziki dajecie zagwóstke przyszłym mamom, toć każdy kij ma dwa końce. jak widać każdy wyniósł inne doświadczenia porodowe z tegoż szpitala. mnie się zdaje, że w dużej mierze wszystko zalezy od nastawienia. sytuacja w służbie zdrowia jest jaka jest. mimo to, wśród lekarzy czy pielegniarkek na p

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

PS do poprzedniego...ankiety żadnej nie dostałam...opłata za poród i kwalifikacje 250 lub 300 pln (nie pamiętam).

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Tak mi przyszło do głowy..... Moze Pani dyrektor po prostu nie czyta tych pism i wnisoków......... wtedy rzeczywiscie moze być zdziwiona niezadoleniem i złymi opiniami. -- **************** Pozdrawiam, Gosia

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

No i jesteśmy po finale akcji "Rodzić po ludzku" 23 grudnia potwierdziło się niezwykle wiele z tego, co czułem, wiedziałem a co niektóre osoby usilnie starało się zdyskredytować. Machano ankietami, opiniami, brakiem skarg itd.. Jasne. Tymczasem prawo wielkich liczb zadziałało i wynik jest

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Witam; Czy któraś z Pań ostatnio rodziła lub przymierzała się do porodu w Redłowie? Chodzi o to, czy zauważalne są jakieś zmiany w podejściu i nastawieniu po "rozmowach wychowawczych", które się odbyły? Bo oczywiście wyremontowana w końcu łazienka cieszy niezmiernie (:)) ale do sukcesu

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Rodzialam w Redlowie 6 lat temu i to wlasnie temu szpitalowi zawdzieczam to ,ze nie zdecyduje sie na drugie dziecko. to co w nim przezylam to moje...co z tego ze trakt porodowy byl wyremontowany...kiedy personel wredny i nie mily. Ludzie kochani, ten szpital mial wtedy etykietke przyjazny dziecku. N

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Ja niestety zdecydowałam się rodzić w redłowie po opinii moich znajomych ,że nie jest tak zle,(rodziłam w marcu 2006),wiedziałam że przed porodem musi być kwalifikacja zadzwoniłam więc do szpitala i telefonicznie miła pani (szczerze miła)poinformowała mnie,że tak naprawdę to kwalifikację mogę

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Hanna, gratuluję :-) miałaś szczęście :-) Ja wiem (niestety) skąd się biorą negatywne opinie n/t redłowskiego szpitala. Tymbardziej gratuluję :-) pozdrawiam (Byćmoże wreszcie zaczyna się coś zmieniać i bardzo możliwe, że również dzięki Autorowi tego wątku:-) )

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Nie zmieściła się całość:) Podsumowując, gorąco polecam ten szpital i dziękuję personelowi za opiekę i zaangażowanie! Mam nadzieję, że moja relacja choć trochę przekona (albo chociaż spowoduje przemyślenia) u przyszłych Mam, które zastanawiają się nad wyborem szpitala – bo nie wiem skąd się

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Witam, bardzo cieszę się, że zajął się Pan tematem oddziału położniczego w Redłowie (bądź co bądź jedynego w Gdyni!). Mam nadzieję, że uda się Panu odnieść sukces i zmienić ten ponury wizerunek szpitala na lepszy. Tak, by porody nie byly koszmarem a jednym z najpiękniejszych doświadczeń w życiu

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

No pewnie, że interesuje;) A swoją drogą chciałbym mieć dziecko urodzone 10 lutego;) Alinka urodziła się 26-go i z łyżeczki nici;) Pozdrawiam -- trzebiatowski.blox.pl

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Witam Pana Na temat gdyńskiego szpitala PCK pisałam juz na forum Trójmiejska Służba zdrowia, temat również rozpoczęty przez Pana. Przeczytałam wiele opiniii i doszłam do jednego wniosku : w tym szpitalu rodzi sie dzieci (Mamy rodzą dzieci - to bardzo istotne, choc personel niezwykle rzadko to z

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

bobaskiem, niezależnie od tego jak bardzo ją boli ( bo jak boli to pigułka i już nie boli - nie ważne czy działa czy nie). Rodziłam w Redłowie raz, było w miarę ok i w tym roku też tam chciałam urodzić. Na szczęście wypisałam się po kilku godzinach, bo nie wiem jak by skończył sie mój pobyt tam i nawet

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

jestem w szoku czyzby przez 4 lata zaszły takie zmiany w tym szpitalu . Ja rodziłam tam w 2002 r. i naprawde mam bardzo dobre wspomnienia cudownie zaopiekowano sie mną a nastęnie moim dzieckiem.Przed porodem odwiedzałam rozne szpitale aby się zorientować gdzie i jakie panują warumki , i Redłowo w

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Tak sobie pomyślałam (ale nie wiem czy to się w jakimkolwiek szpitalu praktykuje), że rewelacyjną sprawą byłaby możliwość przebywania mamy i taty po cesarskim cięciu wspólnie z Maluszkiem po porodzie - tak jak po porodzie fizjologicznym... Nam osobiście dane było jakieś 30 minut bycia razem, ale

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Aldona - Wiem po co ten wątek został założony, ale stwierdziłam, że dorzucę swoją relację chociażby po to, aby dziewczyny, które się zastanawiają nad wyborem szpitala (tak jak ja jakiś czas temu)nie musiały czytać tylko tak negatywnych opinii (można się naprawdę wystraszyć), ale też coś pozytywne

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Może i ja dorzucę swoje trzy grosze. Tylko nie wiem, czy autor tego forum oczekuje takich pozytywnych opinii. Bowiem wydaje się,jak to zauważyła hana_a, że forum to ma gromadzić jedynie negatywne relacje z pobytu na porodóce. Dla mnie natomiast poród w Redłowie był jednym z najpiękniejszych

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Właśnie, pielęgniarki przy moim porodzie też bardzo upierały się przy trzymaniu podkurczonych nóg. Niestety, nijak nie szło.... To chyba jakoś wbrew fizyce;) A ja wybierając szpital długo i wnikliwie, myślałam, że będę rodziła po ludzku... Nie wystarczy wanna w sali i telewizor(?), muszą zmienić s

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Panie Zygmuncie! Cieszę się z podjętego przez Pana tematu tym bardziej, że w lipcu tego roku urodzi się nasze pierwsze dziecko:)i chceilibyśmy, aby urodziło się w Gdyni! Właściwie byliśmy zdecydowani na szpital w redłowie, ale po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi na tej stronie i relacji na

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Szanowna Pani, Przeczytałem uważnie Pani relację i - powiem szczerze - aż bolało. Bolało jako faceta, męża, ojca i gdynianina. I będzie bolało jeszcze przynajmniej tak długo, aż coś się, do diaska! ruszy w końcu... Dziękuję za to świadectwo. Moje wrażenia po rozmowie z reprezentantami szpitala już

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

z własnego doświadczenia wiem,że na izbie przyjęć (miałąm wątpliwą przyjemność w czasie ciąży potrzebować pomocy) bardzo zwracają uwagę na pieczątkę lekarza prowadzącego. personel potrafi stanąć na baczność przed pacjentką, która jest prowadzona przez lekarza z redłowa, nie wspominając już o ordy

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Z opłatami też jest ciekawie, gdyż szpital nie miał konsekwentnej polityki w tym zakresie - najpierw wprowadził opłaty, później z nich zrezygnował, później do nich wrócił - i chyba do końca władze szpitala nie wiedzą jakie rozwiązanie jest optymalne, dlatego tu też uwagi zainteresowanych mogą być

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Dziekuje za odzew - potwierdza moje spostrzeżenia i sam nie wiem czy mnie to cieszy (że nie bredzę), czy martwi (że tak, niestety, jest). Wiem jedno - gromadzę te informację i w niedługim czasie skomplilowane i opisane znów będę przedstawiał. -- trzebiatowski.blox.pl

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Po pierwsze- gratulacje Aldono:)) z okazji urodzenia drugiego dziecka. Lucyna. A teraz do rzeczy: moje wspomnienia z porodu w Redłowie (12. 04.) są mieszane. Najbardziej irytował mnie brak informacji o planowanych posunięciach lekarzy. Na moje wyraźne pytania kilkakrotnie zostałam zignorowana

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Tu gdzieś opłotkami wrzucana jest hipoteza, że nie jestem zainteresowany pozytywnymi wątkami... Ależ jestem:) Oby wszystkie były takie, życzę tego wszystkim paniom, które w stanie błogosławionym się znajdą- naprawdę! Mało tego, sam nie uważam się za osobę skrzywdzoną przez ten szpital - widzę po pr

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Skoro interesuje, to polecam lekturę wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=617&w=30110826&v=2&s=0 Radny jest z Chylonii, prawda? Polecam spacer z córeczkami na ten peron;-) A potem może do Parku Kilońskiego? Żal patrzeć jak jest ostatnio zaniedbany:-( To coś, co znajduje się w piasko

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

No proszę, chwali się bardzo, że radny naszej pięknej Gdyni (i to radny męskiego rodzaju!;-)) zajął się takim tematem:-) Czytając opinie utwierdzam się w przekonaniu, że bardzo dobrze zrobiłam wybierając dwa razy Wejherowo. A pierwsze dziecko rodziłam 10 lutego i za "zdradę" ominął je p

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity?

Powiem krótko - HIPOKRYZJA Pani Dyrektor.... Rodziłam niedawno...na Zaspie.Ale plany miałam w Redłowie. Niestety po rozmowie z p. doktorem w czaasei kwalifikacji do porodu rodzinnego i udzielenie mi jej warunkowo! na moją prosbę spowodowały, ze zrezygnowałam. Odczucia miałam takie, ze w czasie

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Witam serdecznie. Myślę, że mogę wtrącić tutaj parę zdań, choć nie rodziłam w Redłowie ( na szczęście). Leżałam tam na patologi ciąży. W izbie przyjęć spędziłam kilka godzin. Jedynym miłym aspektem, było badanie przez młodego lekarza (żałuję, ale nie pamiętam nazwiska) w ładnym gabinecia

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Hana_a - miło, że jesteś taka zadowolona ze szpitala, sądzę, że i sporo osób, które się tu wypowiadalo, mogloby dorzucić i kilka miłych słów- jednak tu chodziło o sugestie, gdzie potrzebne są zmiany- więc na tym się skupia. Ale do rzeczy- dwie uwagi- zasłonki nie ma w łazience przy schodach obok

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

A to cytat ze strony Fundacji "rodzić po Ludzku" Data: 2006-07-28 17:36:09 Wystawił: Kama Data porodu: 13.11.2006 "Bylam dzisiaj na trakcie porodowym.Mieszkamy 10 minut drogi od Redłowa.Rodzic tam na pewno nie bede.Nie ma podpórek pod nogi.Pytam czego wiec o co mam sie zaprze

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Co do piaskownicy w Parku Kilońskim to niedogodności zauważy Pan dopiero w chwili kiedy Pańskie dziecko będzie chciało się tam bawić - po 15 minutach ręce, ubranko, buciki itp wygląda okropnie - piasek w piaskownicy tej bliżej szkoły nie był wymieniany nie wiadomo jak długo - wszystkie mamy się s

Re: Porodówka w Redłowie - 10 luty

Jeszcze chciałam napisać jedną rzecz. Mój synek urodził się 7 lutego, ale 10-go byliśmy jeszcze w szpitalu. Przyszedł Pan Prezydent z prezentami dla maluchów urodzonych w tym dniu. Muszę przyznać, że dla reszty mam nie było to miłe. "Ty dostaniesz misia a ty nie". Można rozwiązać to jakoś

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

dbałości o dobro rodzącej i dziecka,tak naprawdę liczą się tylko i wyłącznie statystyki... nigdy wiecej nie będę rodzić w Redłowie, jeśli wogóle do tego dojdzie... -- KACPEREK forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19500964&a=43922889&s=1

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

cały szpital wszczął alarm :):) o wuzek dla mnie bo już główkę wyczuwał. Jazda wózkiem na porodówkę, kilka głebokich wdechów, parć i moje słoneczko było już ze mną. To było naprawde ekspresowe, nawet lekarze byli zdziwieni :) No a teraz do rzeczy, nie jestem całkiem negatywnie nastawiona, a wręcz

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

witam rodziłam w redłowie w zeszłym roku swoje drugie dziecko i przyznam, że poród i wcześniejszy pobyt na patologii był największym koszmarem mojego życia. Mimo, iż rodziło się moje ukochane dziecko, chciałabym o tym zapomnieć. Patologia: spędziłąm tam prawie dwa tygodnie. Nie wolno było nawet

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Powiem krótko - HIPOKRYZJA Pani Dyrektor.... Rodziłam niedawno...na Zaspie.Ale plany miałam w Redłowie. Niestety po rozmowie z p. doktorem w czaasei kwalifikacji do porodu rodzinnego i udzielenie mi jej warunkowo! na moją prosbę spowodowały, ze zrezygnowałam. Odczucia miałam takie, ze w czasie

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

2wa porody jeden w 1999r, rodziłam na ginekologii septycznej i jak na tamte lata rewelacja ,małe ale co do pomocy przy rodzeniu a raczej pierwszej fazie |( trwała 3dni!), a leżałam w szpitalu. 2003r, żadnej ankiety, ani darmowych próbek które podobno powinno dostać każde dziecko. Pomoc pielęgniar

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Rodziłam w Redłowie w 2003 i, gdyby nie porównania z Puckiem(2005), to nie byłoby tak źle. Ale: po klasyfikacji do rodzinnego przed porodem przeszłam procedurę raz jeszcze (pewnie wymiary przez te 2 tyg mi się zmieniły), a nie jest to przyjemne. Paniom nie podobało się, że przytyłam 25 kg. (Ja

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Ja tez bylam na patologii ciazy,nie wspominam tego zle,choc faktycznie brak informacji, lekarze czesto jak "bostwo" sie traktuja,na wszystko trzeba czekac,ale czesciwo to rozumiem,bo sa jakies nieprzewidziane zabiegi,malo jest tych pielegniarek,a robia doslowie wszystko,lacznie ze scieleni

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Moge dodac doswiadczeneie z mojgo porodu marzec 2005: - na moje szczescie moj porod odbierala polozna, ktora dobrze znam wiec nie wiem co by bylo gdyby nie ona wiec do samego porodu (rodzinnego) zastrzezen nie mam, - lekarz, ktory mnie zszywal krzyczal na mnie, byl niegrzeczny, wolgarny, - rodzila

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Owszem takie ankiety są dostępne, ale najpierw trzeba poprosić o otrzymanie jej (wolałabym by były ogólnodostępne) i tak sobie myślę,że kobieta po porodzie zwyczajnie nie ma ani czasu ani siły wypowłniać ankiety. Moje doświadczenie (tegoroczne) z pobytu w tejże placówce oceniam średnio. Może wspo

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Byłam w czasie ciąży na patologii ciąży i byłam bardzo niemiło potraktowana, gdyż nie spodobało się pewnemu panu doktorowi nazwisko pana doktora z Invicty, który mnie do szpitala skierował (chyba za bardzo za sobą nie przepadali :( ) Potem rodziłam w tym samym szpitalu w roku 2003, całe szczęście

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Przed porodem (kwiecień 2006)spędziłam tydzień na patologii. Moje uwagi na ten temat: - do szpitala trafiłam około godziny 10 rano, na oddział zostałam przyjęta około 17, zaś pierwszy posiłek, ktory otrzymałam, to śniadanie następnego dnia. Dano mi w międzyczasie jakąś kroplówkę wzmacniającą, ale

Re: Porodówka w Redłowie - fakty i mity

Witam.gratuluję i cieszę się ze kobiety nie zostaja same z tymi problemami.nasz porod 2003.w związku z tym informacje moga byc troche przestarzale.nie przypopminam sobie zebym wypelniala ankiete.kwalifikacja duzy stres.mierzenie,o czym pisaly wczesniej dziewczyny, za duza sprzezna i stwierdzenie:

Re: Gdynia redłowo

Urodziłam 26.09 w środę, od wczoraj jestem w domu. Nie wiem skąd te pogłoski o Redłowie, bo ja nie mogę się do czegokolwiek przyczepić. Fantastyczny personel i na porodówce i na położniczym. Serdeczny ordynator, jak i salowa. Czysto, wygodnie warunki, fantastyczna opieka. Czas dla pacjenta

jak jest w Redłowie?

Witam, szukam opinii na temat porodówki i ogólnie szpitala w Gdyni Redłowie.

Gdynia

do kogo chodziłyście w Gdyni? jak poród w Redłowie, po likwidacji porodówki w Miejskim?

Redłowo-co zabrać do szpitala?

Dziewczyny, co trzeba spakować dla dzidzi do szpitala w Redłowie? Czy ktoś ostatnio , po polączeniu porodówek rodzil w Redłowie? Jakie są Wasze wrażenia? Pozdrawiam.

Re: Redłowo czy Wejherowo?Prosze o opinie.

Witaj, Ja urodziłam równo miesiąc temu w Redłowie. Pod linkiem moje wrażenia po porodzie forum.gazeta.pl/forum/w,588,94760772,102469379,Re_szpital_PCK_Gdynia_porody.html Generalnie polecam Redłowo :)O wyborze szpitala zadecydowały względy praktyczne: blisko, szybko, nie trzeba załatwiać spraw

Re: gdynia

Może spotkamy się na porodówce w Redłowie. Ja co prawda mam termin na początek września- ale wszystko jest możliwe. Byłoby miło!!! Pozdrawiam cię Gosiu.

Gdynia-Redłowo poproszę o opinie:)

Witam. Pytanie odnośnie szpitala w redłowie,jak wygląda sytuacja na porodówkach? Czy coś się poprawiło ? czy nadal większość opini negatywnych? Zamierzam tam urodzić,chociaż bardzo liczę na wasze podpowiedzi ,co do szpitala w trójmiescie.Bo zawsze zdanie można zmienić-nie koniecznie musi być

która rodziła ostatnio w Gdyni Redłowie?

Mam pytanie, czy któras z was ostatnio, czyli po połączeniu porodówek gdyńskich rodziła w szpitalu w Redłowie? U mnie czas wybrać szpital i zastanawiam się czy w Redłowie nie jest teraz za ciasno. Mieszkam w Redłowie więc najbliżej byłoby tam, ale nie jestem pewna. Z góry dziekuje za odpowiedź

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - porodówka w redłowie