Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Zosiu Z tego co piszesz to jest rak drobnokomórkowy płuc (ang. small cell lung cancer). Wuj powienin jak najszybciej trafic do szpitala i poddac sie chemioterapii! Nie mozna z tym zwlekac! Z opisu wynika, ze jest to postac ogólna (ang. extensive disease). Leczeniem podstawowym w przypadku tego

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

się jako nośniki inne substancje) i zaleciła rezonans. Podważyła również zasadność skierowania na PET, gdyż wg wytycznych NFZ rak drobnokomórkowy dyskwalifikuje i może nasze skierowanie zostać odrzucone! Co robić w takiej sytuacji? Która z lekarek ma rację? Potrzebna 3 konsultacja!? Brak słów

RAK DROBNOKOMÓRKOWY :(

Witam serdecznie.Moja mama 53 lata, ma zdiagnozowanego raka niedrobnokomórkowego IIIB-zatem nie operacyjny (podnbo 8-9cm)+powiekszone węzły chlonne-spadadło to na nas jak grom.... wszytsko tak szybko się potoczyło...zapalenie płuc..potem RTG..zlecili tomografię...potem bronchoskopię...i wynik

rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

strach co to będzie...w piątek tomograf mózgu....i to czekanie.... i naprawdę rak płc - drobnokomórkowy to nie wyrok, lekarze dają takim ludziom góra 36 miesięcy życia, no to zobaczcie na moją mamę....to już 7 lat życia.... pozdrawiam

Re: RAK DROBNOKOMÓRKOWY :(

to zależy,czy myślisz o chodzeniu i zwiedzaniu,czy tylko wypoczynku no i co mama lubi?wieś,góry,miasto? -- www.kresy.pl/

Re: RAK DROBNOKOMÓRKOWY :(

Co do wyjazdu: jeden onkolog mojej mamie absolutnie odradzil zmiany klimatu, tropiki absolutnie zadnych zmian klimatycznych drugi:jechac, koszystac z zycia Oczywiscie jak bedzi e"zdrowa" tzn dobre wyniki, na karte europejska to bym nie liczyla zalezy gdzie bedziecie ale kuroryt sa czesto z

Re: RAK DROBNOKOMÓRKOWY :(

Słuchaj, a powiedz mi proszę długo czekaliście na wizytę? Bo mój Tato ma nowotwora w zatoce szczękowej, jest już po operacji, teraz jesteśmy umówieni do zakładu radioterapii na 12 maja. Coraz częściej słyszę, że w Gliwicach traktują ludzi taśmowo, że lepiej jest w Katowicach. I naprawdę nie wiem co

Re: RAK DROBNOKOMÓRKOWY :(

z rzeczy dodatkowych to polecam barszczyk i dobrą książkę-serio:) mamie teraz potrzeba stabilizacji w leczeniu,mimo szczerych chęci,możesz jej czymś zaszkodzic.zdaj sie na lekarzy-zobacz,jak to wszystko dobrze idzie. chemią się nie martwcie,raczej trzeba się cieszyc,że mozna,spróbujcie tak do tego p

Re: RAK DROBNOKOMÓRKOWY :(

witaj, pytań duzo,bo i problem duzy... chemia-dobrze,że tak zlecili.chociaż czekanie jest w tej chwili katorgą,wytrzymajcie.tego,czego mamie teraz najbardziej potrzeba,to rozsądne podejście do tematu,bez paniki i ryzykownych działań.bądźcie z nią,pomagajcie w codziennym życiu,ale nie róbcie z niej b

Re: RAK DROBNOKOMÓRKOWY :(

Wracamy ze szpitala, bylismy u dr Kwiatkowskiego na Raciborskiej a potem od razu poszlismy na oddział onkologi ustalić termin chemi...przyjął na dr Miler...chciał juz dzis podac pierwszą chemię ale mam prosiła aby za kilka dni chciał się przygotowac psychicznie...całkowicie nas zaskoczył ja myslalam

Drobnokomórkowy rak płuc

Drobnokomórkowy-ludzie nie oszukujcie siebie i innych na tego raka nie ma ratunku niestety i ja na dzień dzisiejszy gdybym miała chorgo obok siebie zrobiłabym wszystko aby przestał się katować chemią i radioterapią a zaczął cieszyć się ostnimi chwilami życia.Wiem taka prawda boli ale tak

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

To dotyczy mojego wujka w Polsce - ale juz nic nie rozumiem. Dwa miesiace przez przypadek RX pokazalo cos na plucach. Dodatkowe badania (bipsja) wykazaka, ze to nieoperacyjny drobnoziarnisty rak pluc - guz wielkosci okolo 6cm. Powiekszone wezly chlonne i guz na nadnerczu. To bylo 2 miesiace

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

cholerstwo jest jednym z najtrudniejszych. Powoli tracimy nadzieje - a chlop jeszcze taki mlody (64 lata). Pamietam, gdy ja mialam raka szyjki macicy i bylam leczona w Krakowie umierala dziewczynka 8-mio letnia na raka macicy. Ale nie tracmy wiary - syn mi mowil, ze w tej chwili jest w testowaniu ponad

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Witam, w Wałbrzychu jest bardzo dobry ośrodek. Mama była tam leczona. Trzymam kciuki za powodzenie leczenia!!

Re: rak pluc drobnokomórkowy

lena wrzuć w wyszukiwarkę "rak płuc drobnokomórkowy" i wszystkiego się dowiesz ten temat był wałkowany wielokrotnie. Pozdrawiam.Kam.

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

A wiecie co jest najgorsze to to że w dobie chorób nowotworowych za kilkanaście lat mogą przeżywać to nasze dzieci.Ta świadomość że ktoś bliski ci umiera,a ten ktoś mysli że bedzie ok,a ty wiesz że nie i nie możesz tego powiedzieć to jest potworność.Tyle łez wylewanych po kryjomu i tyle nieszczerych

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Pisałam kilka postów wyżej o moim tacie. Ze względu na stan nerek, obciążenie kardiologiczne i ogólny stan zdrowia nie kwalifikuje się na chemię ani radioterapię. Byliśmy u lekarki, która zajmuje się terapią niekonwencjonalną. Do miliona tabletek, które tata bierze ze zwględu na inne choroby, d

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

wyroku. Mój tato zmarł w lipcu. Rak krtani. Od diagnozy był z nami tylko 10 miesięcy. A teraz boję się o mamę. Boję się, że kiedyś ktoś powie, że już więcej nic nie możemy zrobić. Okrutna jest choroba naszych Rodziców, bo nie ma alternatyw leczenia. A to leczenie jest tak obciążające organizm, że nie

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

dla tych co szukaja innych metod, polecam.... (Ostrzegam, ze twoj lekarz moze powiedziec ze bedzie to skuteczne , tak jak nalewka z bursztynu"...,ale nie macie nic do stacenia) jest to link do tego co napisalem na tym forum forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,107551723,Re_Prostata_austra

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

powinny niepokoić Cię objawy: poranne bóle głowy, chwile zapomnienia i "gadania bez sensu", mdłości - to mogą być oznaki przerzutów do głowy. Jeśli znów pojawi się kaszel, osłabienie także powinnać zwrócić się do lekarza. U mojej mamy ból pojawił się w ostatnim miesiącu, był potworny,p

Drobnokomórkowy rak płuca

Witam. W październiku rozpoznano u mojej mamy drobnokomórkowego raka prawego płuca z przerzutami do nadnerczy, śródpiersia, węzłów chłonnych prawej wnęki. Obecnie mama jest po 4 kursie PE, a dzisiaj miała tomografię kontrolną. Oczekujemy wyniku. W zeszłym tygodniu mama miała udar niedokrwienny

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

mama narzeka jedynie na bóle w "piszczelach". Wczoraj lekarz powiedział, że to mogą być bóle paranowotworowe /cokolwiek to znaczy/ i gdy się nasilą dostanie środki przeciwbólowe. Wiadomo, że raczysko to "lubi" atakować również kości, dlatego zastanawiam się, czy mama jednak nie p

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Witaj Moja mama przegrala walke z drobnokomorkowym rakiem pluc. U niej walka trwala tylko 5 miesiecy od diagnozy. To bardzo krotko. Poznalam wiele osob, ktorych krewni zmagali sie z tym typem raka i przewaznie przezywali okolo dwoch lat od diagnozy. Na tym forum poznalam dziewczyne, ktorej tata

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Jesteśmy po konsultacji u radioterapeuty. Mama nie kwalifikuje się na radioterapię, spodziewałam się tego, ze względu na ED, ale nie będzie miała również profilaktycznego naświetlania głowy. I to mnie bardzo martwi. Znam przypadki, że naswietlano głowę pomimo ED i pomimo braku całkowitej odpowiedzi

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Amberko, dziękuję za wszelkie słowa. Jednak tak strasznie trudno myśleć o tej chorobie, że jest wykradaniem czasu. Czy naprawdę tak jest, że wszelkie zabiegi, jakie czynimy są tylko wydłużeniem bycia razem? To jest okrutne. Teraz myślę, że może niepotrzebnie szukałam informacji o tym typie raka

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

? No i jak z paleniem papierosów? Mama nie przestała i lekarz w sumie powiedział, żeby tego nie robiła, bo i tak ją już rak zaatakował... Ja jednak walczę, żeby paliła jak najmniej.

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Witaj Amberko. Ja również mieszkałam i pracowałam za granicą. Mama rozchorowała się nagle, więc z dnia na dzień w pażdzierniku przyleciałam do domu z moją 7 miesięczną córeczką. W trakcie badań w szpitalu okazało się, że dodatkowo mama ma raka płuc. W pracy zgodzili się na bezpłatny urlop do końca

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

witaj Aneto. Zanim rozpoczęłam wpis na tym forum czytałam wątek sprzed ok. 2 lat - m.in. Twój - na temat drobnokomórkowego raka płuc. Mama ma ok. 85% remisję guza. Ponieważ po 4 kursie dostała udaru mózgu, lekarz stwierdził, ze podanie kolejnych ostatnich kursów PE jest ryzykowne. Dlatego

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Cześć, nie będę Cię oszukiwać, ten rodzaj nowotworu jest bardzo agresywny. Moja mama zmarła 9 miesięcy od wykrycia choroby. Przeszła 6 kursów chemii (cisplatyna i etopozyd), guz zmniejszył się o 60%, potem było dwa miesiące spokoju, a potem wszystko sie tak szybko potoczyło, doszło do przerzutów

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

raka. Ponadto i w tej chorobie sa wyjatki - osoby, ktore przezyly nawet kilka lat. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

...i...ja również podczytywałam ten wątek Mój tato ma raka płuc z przerzutami do wątroby i węzłów, od wczoraj wiemy ,że jest to rak drobnokomórkowy(po 3-ciej bronchokopii dopiero wyszedł wynik), od 3 tygodni tato jest w szpitalu ,od tygodnia na onkologii nowotworów płuc dzisiaj mają mu podać

Re: Drobnokomórkowy rak płuc- czy to zawsze wyrok

Mój tata ma przerzuty do mózgu. Drobnokomórkowy rak płuc. Guzy są liczne. Naświetlanie prawdopodobnie by go zabiło. Jednocześnie tata odmawia przyjmowania leków zmniejszających obrzęk mózgu. Jest nadal dość sprawny, ale kontakt z nim jest bardzo trudny, bo ma dużą zmienność nastrojów i niestety

drobnokomórkowy rak płuc - przerzuty

....nie miałam siły, żeby o tym napisać, teraz też jest mi tak ciężko pisać...moja mama zmarła 18 sierpnia 2009r.,w maju miała przerzuty do mózgu i od tej pory było już z dnia na dzień coraz gorzej....ale była silna, umarła w śnie, była juz tak zmęczona bólem, błagała pielęgniarki o coś na sen,

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

,bo psychika,pozytywne nastawienie to najwiekszy sprzymierzeniec.Rak drobnokomórkowy to b. imunnogenny nowotwór i w dużej części liczy się na siły własnego systemu odpornościowego,który jest stymulowany przez psychikę.Obserwować, być wyczulonym,na każda potrzebę informacji,i wtedy umiejętnie je przekazywać

Re: Drobnokomórkowy rak płuc- czy to zawsze wyrok

W naszym przypadku od chwili diagnozy -rak drobnokomórkowy z przerzutami na watrobę walka trwała krótko bo tylko 3,5 miesiaca. Mój tato w czasie pierwszej chemii przeszedł zawał serca i to uniemozliwiło dalsze "leczenie"chemią.Rak drobnokomorkowy jest bardziej inwazyjny niż

Re: Rak drobnokomórkowy płuc z przerzutami do wąt

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37372&w=66368694&a=66368694 Kilka miesięcy temu ja równiez założyłam podobny temat .Taki wynik :rak drobnokomórkowy z przerzutami do wątroby miał mój tato. Powyżej podaje link może się przyda,ale pamietaj ,że każdy przypadek jest inny. Życzę Wam dużo

Re: Rak drobnokomórkowy płuc z przerzutami do wąt

Nie dołuj się na razie kochana. Ciężko będzie, ale dacie radę, w końcu drobnokomórkowy rak jest nieco bardziej podatny na działanie chemii. Co do zagubienia w takiej sytuacji, no cóż należy dać sobie do niego prawo. Mój tata też miał spadki potasu przy Furosemidzie, dostawał wtedy Kalipoz, ale

Re: 3 LATA

Pamiętajmy ,że rak drobnokomórkowy dotyczy niewielkiego odsetkach chorych,a marskość jeśli jest skompensowana też nie jest przyczyną natychmiastowego zgonu. Nie wiem jak wy,ale ja zamierzam jeszcze pożyć . Mimo,ze nie udało mi się pokonać gada nie położę się do trumny

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

mozesz cos wiecej napisac o tym leku FNK? -- Kinga i Karolina :kwiat: dwie styczniowe panienki :kwiat:

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

Nie wiem, czy Ci dziekować za taki obraz, ale jednak...dziekuję. Wolę wiedzieć, niz nie. zawsze wolałam. Im wiecej wiem, tym wiecej mogę. ps włosy sie sypia i bez chemii.nie chce myslec co dalej. muszę miec siłę.

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

Mam taka nadzieję. Mi sie niestety "sypnął" praktycznie cały organizm. Nie ma terminu na chemię jeszcze. Chodzę jak na razie po róznych lekarzach. Czekam na wyniki kolejnych badań. Zaciskam pięści i powtarzam sobie ze dobrze musi byc. Mamie Twojej życzę dużo sił i zdrowia. A Tobie - sił

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

Wiem, ze nie jest mozliwe. Z tym ze u mnie pierwsza diagnoza brzmiała - obturacja płuc. Tez nie do wyleczenia, ale z tym dałoby sie jakos żyć. A z DKRP....tylko nadzieją lub siłą woli :'( dziekuje za odzew. m

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

witam, czy moglibyście coś więcej napisać na temat tej choroby i przebiegu leczenia. Chodzi mi bardziej o "nieformalne" informacje, od strony pacjenta. Wyobrażam sobie, że ciężko się o tym mówi czy pisze, ale pytam, bo dotyczy to mnie. Będe wdzięczna za wszelkie informacje. może być na

Re: Rak drobnokomórkowy płuc z przerzutami do wąt

trakcie chemii nie powiniem jeść nabiału i swiezych owoców i soków, jelita będą podrażnione chemią. To tak w skrócie. Przed Wami ciężka praca, rak drobnokomórkowy żle rokuje, ale tak jak w kazdym przypadku, są pacjenci, którzy z tym żyją. Życzę Wam powodzenia i wytrwałości. Pisz, jak będziesz miała

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

mazunia przykro mi z powodu twojej mamy. Widzisz moja mama rzucila palenie 16 lat temu a ten potwor i tak ja dopadl. Z kolei moj wujek ma 76 lat, pali jak smok i pluca ma w porzadku. I gdzie tu jakas logika? Z kolei moj tata nie palil, byl wysportowany i zmarl 13 lat temu nagle w pracy na zawal

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

odpisałam jedynie na Twoją prośbę, chciałaś wiedzieć jak to wygląda od strony pacjenta. Moja mama chorowała, niestety jej się nie udało. Mama miała bardzo zaawansowaną chorobę, paliła prawie całe życie i gdyby nie zabił jej rak zabiłaby ją inna choroba płuc. Miej wiarę i nadzieję, są pacjenci

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

...moja mama ma dwa guzy w mózgu (1cm i 2m)...w poniedziałek kładzie się do szpitala, będzie miała chyba naświetlania....nie spałam całą noc, nie wiem co to będzie....nic nie wiem....

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

witaj. wiem co czujesz i jest mi bardzo przykro. Ta przekleta choroba dotyczy wprawdzie mojej mamy, a nie mnie osobiscie, ale bardzo mnie to dotknelo. Mama na nic nie chorowala, a jest tyle chorob, dlaczego wlasnie ta musiala ja dopasc. Jednak warto walczyc. Moja mama ma tyle energii i sily wo

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

to bardzo dużo .Przy tym rodzaju raka wszystko się może zdarzyć tym bardziej,że tato miał już przerzut do mózgu.Martwię się o niego, ale nie wiem czy moge jeszcze coś zrobić.Może ktoś z was ma jakieś doświadczenia. proszę o radę . będe wdzięczna.Pozdrawiam beata

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

Jaaga dużo siły Ci życzę. Nie będę Cię oszukiwać, że będzie łatwo. Wspieraj rodziców, bo będą bardzo tego potrzebowali. Dobrze, że tak szybko Twoja mama trafi do szpitala na naświetlania. Jest duża szansa, że uda się powstrzymać rozwój przerzutów w mózgu przynajmniej na jakiś czas. Z tego co pis

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

FNK to chiński lek,stosowany szczególnie przy raku płuc,ale też przy innych, wystarczy wppisać w google FNK i mozna poczytać. Wiem, że są osoby które nie stosują takich leków, też nie byłam otwarta na medycynę niekonwencjonalną, ale pomyślałam że przy takiej chorobie trzeba wszystkiego

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

agnieszko moja mama takze leczy sie w szczecinie, gdzie mieszka. Czy mozesz mi wyslac na maila gazetowego nazwisko lekarza u ktorego mama sie leczla i dlaczego nie bylas zadowolona? W ktorym szpitalu mama sie leczyla? w Zdnunowie czy na Golecinie? U mnie jest problem z tym, ze od paru lat mieszka

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

u mojej mamy zdiagnozowano DKRP miesiac temu. Jest po pierwszym cyklu chemioterapii. Jak na razie czuje sie dobrze. Tylko zaczely jej juz wypadac wlosy. Bedzie miala 4 lub 6 cykli chemii ( w zaleznosci jak guz zareaguje na chemioterapie) potem prawdopodobnie naswietlania. Co do rokowan to pewni

drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Witajcie, Piszę tutaj pierwszy raz. Przez całą chorobę mojego Taty zaglądałam tutaj szukając informacji, nadzieji, otuchy. Tata miał drobnokomórkowy rozsiany nowotwór płuc z naciekiem na tchawicę,ale to już później. Miał również przerzuty na wątrobę i pod koniec walki okazało się,że też na

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

Tomograf głowy powinien rozstrzygnąć, czy to przerzuty. Mam nadzieję, że wieści będą dobre. Nie mniej jeśli wynik będzie ok, obserwuj dokładnie mamę. Objawy typu spowolniona mowa, czy utrzymujące się osłabienie, a także ta "gula" na szyi są trochę niepokojące. Oczywiście nie muszą ozna

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

w przypadku mojem mamy leczenie chemioterapią jest jest juz raczej wykluczone, tak powiedział lekarz, bo moja mama przeszła już dwa cykle chemii po 6 dawek, zniosła je nadzwyczaj dobrze, oczywiście straciła włosy itp. ale najważniejsze ze dobrze się po nich czuła....ale (to m.in. do ziuty1013 ),

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

unormowali serduszko, a przy okazji wyłapali, że "coś" jest w płucu. Wypisali ją po tygodniu, a po następnym była już na szczegółowej diagnostyce pod kątem raka płuc. Chemię dostała od razu tego dnia, kiedy przyszedł wynik bronchoskopii. Cała operacja od zaburzeń serca z powodu których trafiła

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

zwlekac z rozpoczęciem leczenia. Standardowo zaczyna się chemią (zwykle cisplatyna i etopozyt) 4-6 kursów, potem radioterapia głowy profilaktycznie - ten rak ma to do siebie, że zazwyczaj rozsiewa sie na głowe. Na chemię jedziesz do szpitala na 4 dni - zabierz ze sobą chusteczki (takie wilgotne dla

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

Beata nie wiem czy ci to pomoze, ale jest lek o nazwie Avastin, ktory stosuje sie w niektorych krajach jako ostatnia szanse, gdy zadna chemia nie dziala. Jest jeszcze lek o nazwie Irinotecan, ktory oebecnie ma byc zastosowany u pewnej osoby w Niemczech, u ktorej po kolejnym nawrocie choroby st

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

hmmm...Ziuta1013 może spróbować zrobić odpłatnie tomograf, moja mama tak własnie zrobi, tutaj ważny jest czas, lekarze są okropni, najlepiej mieć jednego-sprawdzonego, a przynajmniej nie robiącego łaski że da na cos receptę, czy skierowanie na jakieś badania! moja mama leczy sie we Wrocławiu na

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

Tak jak pisałam mój tata przeszedł tylko 4 cykle chemii, bo więcej nie dał by rady... i właśnie!!! miał robiony tomograf, ale nie głowy... na moje pytanie, później też "propozycję" wykonania tego badania, lekarz prowadząca z Instytutu Onkologii stwierdziła, że to ona jest lekarzem i on

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

Witam… Mój tata zachorował na ten typ raka w kwietniu 2008r. Potwierdzona ostatecznie choroba została we wrześniu 2008r. po wykonanym badaniu PET – podczas którego dowiedzieliśmy się, że rak rozprzestrzenił się na oba płuca, węzły chłonne szyjne (obustronnie), nadobojczykowe

Re: rak drobnokomórkowy płuc - przerzuty

Jaaga przerzut do mózgu rokuje kiepsko, niestety. Oczywiście w grę wchodzi wówczas radioterapia paliatywna, ale wtedy raczej ciężko będzie mówić o wyleczeniu, bardziej o poprawieniu komfortu życia i przedłużeniu go. O ile... nie umiam Ci powiedzieć. Jak mi powiedziała pielęgniarka na oddziale ra

!rak drobnokomórkowy!

trzydziestu kilku %, ale "pozbierane do kupy" dają wyniki jw. Jasne, że lepiej rokuje postać LD niż ED, bo można zastosować więcej metod i u części chorych 'wyprzedzić' namnażanie komórek raka i zniszczyć go. Miałem już dwóch pacjentów z SCLC w 6 lat po terapii bez objawów nawrotu, więc jednak to

Re: Polacy kontra rak. Główny zabójca - nowotwór

Mała uwaga. Rak drobnokomórkowy to jest zupełnie inna liga. Z paleniem nie ma wiele wspólnego. Z "typowym" rakiem płuca łączy go właściwie tylko to, że występuje w płucach.

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

Bardzo bym chciała, żeby Mamie Estelki1 sie udało. Jak do tej pory "drobnokomórkowy" zabiera wszystkich o którch słyszałam, że chorują, a jednak wierzę że komuś musi się udać, jeśli ma dość siły by walczyć i są przy nim dobrzy lekarze. Pozdrawiam i życze wiele szczęścia.

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

estelka1, moze wlasnie Twoja Mama bedzie ta osoba ktorej sie uda! Calkowicie sie z Toba zgadzam ze chemia daje wlasnie te szanse. Pozdrawiam, k1k2

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Wczoraj był pogrezb mojej mamy. Dzis udało mi sie ani razu nie płakac, do teraz. Nasi rodzice nie zasłużyli sobie na takie cierpienie, ale wierzę głęboko, że bedzie im ono wynagrodzone po tej drugiej, lepszej stronie. Trzymaj się, sąsiadko. zielony_listek

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

witam wszystkich wspolczuje wam kochani i zycze wytrwalosci ja tez przezylam smierc taty mial 55 lat tylko zmarl 25 grudnia to byl szok wielki bol i lzy tata mial raka drobnokomorkowero z przerzutami do mozgu i watroby zal 8 miwsiecy.to co przezyl bylo straszne to jego cierpienie i zarazzem walka i

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Właśnie... Przenikanie się pokoleń/ przechodzenie jednego pokolenia w drugie jest tak bardzo logiczne. Nasze dzieci też nas będą chować i też będą płakać nad naszymi grobami. A potem - nawet niech to trwa lata - otrzepią się i zaczną konsekwentnie budować swój świat. Dzieci stają się rodzicami,

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Bardzo wspolczuje i tule Cie mocno do serca. Strasznie sie poryczlam czytajac Twoj post bo... moj Tato umieral tak samo...Do konca zycia nie zapomne tego duszenia sie ... Nic nie moglam zrobic. Boze jakie to to wszystko niesprawiedliwe! -- Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się u

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

To nie mamamarysi napisała słowa, które mnie tak bardzo wzburzyły, tylko omomo - która pojawiła się, napisała dwa przykre posty w dwóch wątkach i zniknęła. Maja (mamamarysi) mimo choroby taty, u którego rak miał bardzo szybki i ciężki przebieg, wspierała i wspiera mnie w tym, co ja przeżywam z

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Przyjmij wyrazy współczucia. My tez walczylismy z drobnokomórkowym rakiem płuc 3,5 miesiaca od diagnozy Tato umarł, kazdy dzień był walką o tatę z chorobą .3,5 miesiąca to szpitale, obrzęki płuc , zawał, przerzuty, które powstawały z dnia na dzień,kroplówki, najważniejsze rozmowy w życiu

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

pierwszy raz pisze tu na forum... Tata mojego meza (a wiec i moj 'Tata') zmarl w zeszylm roku na drobnokomorkowego raka pluc, przebieg podobny jak u taty mamaymarysi i dlatego rozumiem skad sie wziely jej slowa... niedelikatne, ale sadze ze nie plynace z podlosci, lecz z wlasnego bolu. gdy tylo

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Kochani Moja mamusia odeszla dwa tygodnie temu.Od diagnozy drobnokomorkowy rak pluca zyla 4,5 miesiaca. Miala 70 lat. W pazdzierniku po raz pierwszy zostala babcia. Jest bardzo ciezko. Jedyne co pomaga to fakt, ze mieszkam daleko od miejsca gdzie mieszkala mama i mam malutka coreczke, ktora

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

do Amberka2 Dziękuję za te słowa. Pomagają mi odszukać właściwe tory. W Twojej historii znajduję podobieństwa z tym co sama przeżyłam. Moja mama zmarła na DRP tydzień przed przyjściem na świat mojej córeczki. Bardzo na nią czekała i wiem, że ostatnie jej dni to była walka o to aby dotrwać do po

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Bardzo mi przykro z powodu Waszych rodziców. Wszyscy jakoś się łączymy w bólu, cierpieniu,poczuciu niesprawiedliwości. Ja już nie płaczę. Jakoś nie mogę. Łzy tylko mi poleciały w sylwestra o 24. Ciągle to do mnie dochodzi, zaczęło mi się wydawać,że nigdy chyba tak na dobre nie uświadomię sobie t

Re: rak drobnokomórkowy - chemia

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Dzisiaj mamy umowiona wizyte u onkologa - mam nadzieje ze pomoze nam. Jesli chodzi o te drgawki to tez obawiam sie ze to wynik przerzutow.Wszyscy jestesmy przerazeni, ale bedziemy dalej walczyc Pozdrawiam Wszystkich

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

Po co piszesz takie "mądrości" ? Masz świadomość, że robisz ludziom wielką krzywdę? Postów z tego forum nie czytają tylko członkowie rodzin osób chorych na raka, ale także i sami chorzy. Ja dawno przyjęłam do wiadomości, iż drobnokmórkowy rak płuc, jest jednym z najbardziej podstępnych

rak drobnokomórkowy - chemia

Witam Wszystkich! Mój teść ma raka drobnokomórkowego płuc z przerzutami do mózgu. W grudniu 2005 miał radioterapie głowy, a teraz jest po drugiej dawce chemii (płuca). Tydzień temu wrócił do domu ze szpitala i coraz gorzej sie czuje. Oczywiscie męczą go wymioty ale najgorsze są częste

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Wyrazy współczucia :-((( Bardzo mi przykro, a czytajac Twój post przypomniałam sobie o ostatnich dniach mojego Tatusia (mial 68 lat) odszedł 15.10.2008 roku po 20 m-cach walki z rakiem zołądka. Koniec wygladał dośc podobnie, tyle że woda zbierała sie w otrzewnej, jelita były czesciowo niedrożne

Re: Drobnokomórkowy rak płuc

zmniejszyły guza tylko rozwaliły krew i szpik. Ten rak dobrze reaguje na chemię, ale pod warunkiem, że nie ma przerzutów..ale wszystko się może zdarzyć, trzeba wierzyć w to. Tramal Tata teź brał, ale krótko i mało, na szczęście nie miał mocnych bóli. Co do diety - zawsze rodzice odżywiali się b. zdrowo, w

Re: drobnokomórkowy rak płuc - przegrana walka..

Ja tez jakos staram sie nie plakac tylko zyc dalej.. Dla mnie ubiegly rok byl naprawde przedziwny. Urodzilam pierwsze dziecko i stracilam mame. Ogromne szczescie i ogromna tragedia. W niedziele byly moje urodziny , przyjaciele i rodzina skladami mi zyczenia , ale zabraklo telefonu od mamy. To bar

Re: rak drobnokomórkowy - chemia

Witaj! Moja mama także jest chora na raka ale jest to rak niedrobnokomórkowy. Dostaje chemię,teraz będzie miała czwartą sesję chemii. Po chemi tak jak ty opisujesz też się źle czuła miała wymioty,drgawki miała tylko raz ale tylko dlatego że za szybko została wpuszczona chemia do krwobiegu

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

mazuniu przykro mi bardzo..czy jest data jakiegoś naświetlania, co teraz proponują lekarze tunia myślę o Tobie

Re: Drobnokomórkowy rak płuca

Tunia nie będe Ci nic pisała, bo Ty wszystko wiesz co chciałabym Ci napisać, a żadne słowa tego nie oddadzą, ściskam serdecznie

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - rak drobnokomórkowy