Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: niedrobnokomórkowy rak płuc - dobry onkolog

O metodzie CUD dowiesz sie wstepnie ponizej Jestem 4-ry miesiace po usunieciu nerki.Musialem odrzucic chemie do walki z przerzutami do pluc. Stosuje kilka na raz niekonwencjonalnych metod leczenia, czuje sie coraz lepiej , guzy znikaja. Nizej podaje pomocne linki i sluze wiedza i rada .E-mail adres;

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witaj! Możemy powalczyć razem w tej chorobie - diagnoza z 31 sierpnia mojego taty to właśnie carcinoma non-microcellulare czyli znienawidzony niedrobnokomórkowy rak płuc. Tata ma destrukcję żebra - nie wiem dokładnie co to oznacza ale cały czas go boli żebro - on czuje ból kości. Wyszedł wczoraj

niedrobnokomórkowy rak płuc - dobry onkolog

Poszukuję pilnie dla najlepszego ojca na ziemi dobrego onkologa, wykryto u niego jak w temacie nowotwór prawego płuca w miejscu "raczej" nieoperacyjnym ale szukamy zarówno na podkarpaciu jak i gdziekolwiek jakiegos dobrego lekarza aby móc się skonsultowac...licze na Was !

Re: rak niedrobnokomórkowy śródpiersia

Nie wiem, jaka jest sytuacja z lekiem, o który pytasz, ale mój tata w podobnie trudnej sytuacji tj. zaawansowany rak niedrobnokomórkowy płuca (płaskonabłonkowy) dostał cisplatynę+vepesid i efekty są naprawdę niezłe. Przytył, nie ma problemów z oddychaniem i ogólnie jest dużo, dużo lepiej.

Re: Cd. rak niedrobnokomórkowy

do sabiny 19793 Wiem że rak niedrobnokomórkowy jest nie do wyleczenia ale cuda sie zdarzaja. Jak masz coś pisac jeszcze nieprzyjmnego to daruj sobie. Żadna osoba w ten sposob mi nie odpisywała jak ty-a ty potrafisz tylko ludzi dołowac!

Re: Cd. rak niedrobnokomórkowy

Bardzo mi przykro że jest tak źle! Natomiast nie wiem czy widzicie tytuł "rak niedrobnokomórkowy " w każdym przypadku jest to złośliwy nowotwór i nie ma szans na wyleczenie go niezależnie jaki to organizm. Nie ma na to siły. Wiem że to boli i denerwuje ale niestety trzeba spojrzeć

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo, jak się masz? Moja Mama walczy. Ma bardzo silne bóle kręgosłupa. Wpadła w apatię, zniechęcenie. Rano długo się zastanawia, czy wstać z łóżka, jest niecierpliwa... Nie chce skorzystać z porady psychologa. Boi się uzależnienia i konsekwencji stosowania leków przeciwbólowych. Chciałabym jej po

Re: rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami do

Gontcha - wiem. Przejęzyczyłam się. Przyjmujemy DCA. -- http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png

rak niedrobnokomórkowy śródpiersia

poparte wiedzą lub doświadczeniem opinie. Z góry bardzo dziękuję. Rozpoznanie: Rak niedrobnokomórkowy śródpiersia. Epikryza: W badaniu hist. wycinków pobranych ze zmian w oskrzelach znaleziono komórki raka niedrobnokomórkowego, prawdopodobnie raka gruczołowego. Fiberoskopia: Krtań, tchawica bez zmian

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Też mam cały czas nadzieję, że Mama wyzdrowieje i bardzo się o to modlę. Bardzo wiele rzeczy dzieje się teraz po to, by tak się stało. Ale myślę też o śmierci. Tak w ogóle. I czuję przez skórę, że powinnam być gotowa, gdyby Mama chciała na ten temat ze mną porozmawiać. Żeby nie była samotna w tym, c

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Staram się trzymać tego, o czym piszesz - cieszyć się tym, co jest, wykorzystać to, co nam dano. Takie drobne rzeczy codzienne. W końcu życie składa się (też...) z małych radości. Dzięki, że o tym napisałaś, bo ja się znowu pogubiłam. Ale już wracam na właściwą ścieżkę ;-) Mama ostatnio sporo mówi o

Re: rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami do

anka7961 napisała: > Leczymy się DCA. To nie jest lek! -- Aequam memento rebus in arduis servare mentem ! Centrum Onkologiczne - Opole

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

wątroby i że nie ma już żadnych rokowań (o czym nie pozwoliłysmy powiedzieć lekarzowi mamie) jeszcze bardziej zmobilizowałyśmy ją się do walki, że to wszystko jest przejściowe "dręczyłyśmy" ją różnego rodzaju dietami wątrobowymi aby w pewien sposób odciążyć zaatakowaną w 90% przez raka wątrobę

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, długo się nie odzywalam musiałam wszystko sobie na nowo poukladać. Nie ma dnia abym o mamie nie myslala a dziś jest szczególny dzień "dzień wszystkich mam". Najgorsze były pierwsze święta brakowało najwazniejszej osoby. Trzeba żyć dalej i nie oglądać się za siebie pamiętać o najpięk

rak płuc - niedrobnokomórkowy

proszę o pomoc... poszukuję dobrego onkologa w Warszawie. mama leczy się w CO, ale mimo wszystko chciałam się skonsultować z innym onkologiem.

rak niedrobnokomórkowy pluc :-(

komputerowym widać guz , powiększone węzły chłonne. Bronchoskopia - pierwszy wynik negatywny, drugi - rozpoznanie (niedrobnokomórkowy rak płuc ) na żebrze -prawdopodobnie przerzut, wypisana do domu na święta wielkanocne... po wyleczeniu moczu i zrobieniu badań ginekologicznych ( mama ma ból , jedni lekarze

Re: rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami do

No właśnie tylko ciężko mieć nadzieję, że będzie lepiej i że to wszystko się cofnie skoro z tego co czyta się w samym internecie to te całe naświetlenia rzadko jednak pomagają chorym. :-( no ale mam ogromną nadzieję że tacie się polepszy.

Re: rak niedrobnokomórkowy pluc :-(

Witam wszystkich i bardzo się cieszę, że taka grupa powstała! W styczniu wykryto u mojego brata, niedrobnokomórkowy rak płuc z przerzutami do węzłów chłonnych. Jest leczony paliatywnie i lekarz prowadzący daje mu jeszcze kilka, kilkanaście miesięcy życia. On oczywiście nie wie całej prawdy. Dla

Re: rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami do

Nie poradzę Ci w kwestii naświetlań i tego, czy lekarze podadzą chemię czy nie, ale chciałam napisać Ci jedno: mój Tata ma ten samo rodzaj nowotworu i nie nadawał się na chemię. Leczymy się DCA. Jeśli chcesz więcej infomacji, to napisz do mnie na prv. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla Taty :) --

Re: rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami do

Witam, tak naprawdę nikt nie wie czy ten proces się cofnie. Trzeba mysleć pozytywnie i tę wiare przekazywać tacie. Z doświadczenia z moja mamą mogę powiedzieć, że po naświetlaniach głowy nie było poprawy wręcz przeciwnie choroba nabrała tempa a podanie następnego kursu chemii przyspieszyło przerzuty

Re: rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami do

Witam od naświetleń minęło ok miesiąc i jest według nas poprawa. Tata jest samodzielny niedowład dzięki bogu ustąpił. Tata czuje się lepiej jest kontaktowy żartuje z nami chodzi na krótkie spacery z mamą oczywiście zdarza się że przychodzą chwile że czuje się gorzej ale niestety przy tej chorobie je

rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami do mózgu

Witam serdecznie. Jak w temacie zamieściłam niestety mój tato jest chory na tą okropną chorobę. Choruje od zeszłego roku. Rak został wykryty pod koniec czerwca. Był niestety już wtedy w zaawansowanym stadium operacja nie wchodziła w grę. Tata przeszedł 2 cykle chemioterapii i niby było w miarę nie

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Moja ukochana mama odeszła 30 września o 14.55. Tak jak kiedyś ktoś napisal na tym forum nadzieja umarła dwie godziny po jej śmierci.

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam,za mc mina 4 lata jak moj tata zmarl na raka pluc,wiem jak ciezko,zwlaszcza dzieciom pogodzic sie z mysla,ze to juz koniec.Przeszlismy chemie,radioterapie,starszne jest to,ze ta choroba tak niszczy czlowieka.Jezeli moglabym komus w czyms pomoc,sluze rada,pozdrawiam i glowa do gory

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo, tak bardzo mi przykro... Niech Twoja Mama spoczywa w pokoju. A Ty pamiętaj, że wykorzystałaś szansę, jaką dał Wam ten przebrzydły rak. Nie ugięłaś się, nie odpuściłaś, nie zrejterowałaś. Byłaś tak dzielna, pełna miłości, chęci niesienia pomocy, jak tylko można! Musiałaś być dla Mamy

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, wczoraj lekarz prowadzący w CO zakończył leczenie, wystawił skierowanie do hospicjum. Stan mamy ponownie się pogorszył, prawdopodobnie przerzuty do watroby. Jutro ma usg wątroby. Już nie da się nic więcej zrobić oprócz podawania leków przeciwbólowych. Tak więc jesteśmy u kresu naszej drogi.

Re: Rak niedrobnokomórkowy

Współczuję tobie z powodu mamay.Napisz mi czy twoja mama miała operację, bo wiem że rak niedrobnokomórkowy jest w zasadzie operowany. Obecnie bierze chemię a po chemii mamy nadzieje że zaproponują operację. Boże!!! aż mi się nie chce wierzyć że to nas dotknęło.Tak bardzo się martwię o mamę nie

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, Moniko musicie wierzyć i miec nadzieję. My przez ten okres przechodzimy wzloty i upadki. Od depresji i zalamania po euforię i radość. Każdy dzień jest inny od następnego. Choroba jak widać jest nieprzewidywalna. Mamy wokół siebie dużo przyjaznych dusz i to cały czas nas mobilizuje do działani

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, wieści mam bardzo złe odnosnie mojej mamy jest duza progresja zmian w mózgu. W poniedziałek stracila przytomność i upadła twarzą na chodnik wychodząc od lekarza. W zwiazku z czym zostala na obserwacji w szpitalu. Nie ma już nadziei dla mojej mamy. Tracimy ją. Ból przepelnia moje serce. Nie wi

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo – bardzo się cieszę że mama już nie jest w szpitalu i dobrze się czuje!! Co do dalszego leczenia zawsze można mamie wytłumaczyć że teraz jest czas regeneracji organizmu przed kolejnymi cyklami. Dobrze że fizycznie się dobrze czuje bo jak ciało odmawia posłuszeństwa to i psychicznie czł

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Skonsultuj jednak to z lekarzem, plastry powoduje, że mama nie odczuwa bólu. W tej chorobie ból potrafi zniszczyć cały wysiłek leczenia. Ustawienie przeciwbólowe jest bardzo ważnym czynnikiem w walce z tym rakiem. Możesz zmniejszyć dawkę ale na tyle by mama nie cierpiała. Często bywa tak, że

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo jak tam u Was?? Jak wyniki kontrolne?? Węzły nadal powiększone?? Znalazłaś hospicjum?? Daj znać jak walka przebiega i trzymam kciuki za jak najmniejszy ból u mamy

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, mama wyszla ze szpitala. Obecnie czuje się dobrze. W tej chwili martwię się, że lekarz prowadzący z tego co rozmawialiśmy telefonicznie prawdopodobnie przerwie leczenie. Nie wiem jak zareaguje mama bo cały czas wierzy, że to jeszcze nie koniec. Miejmy nadzieję, że jeszcze powalczymy. Fizyczni

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Hej, moja mama też walczy z tą chorobą. Od miesiąca. Rak jest nieoperacyjny (IV st.), więc chemia (dotąd przeszłą jedną z całą, następującą po niej gamą "atrakcji" gastrycznych), a potem może radioterapia. Mama niknie w oczach, jest bardzo słaba i chyba liczy się z tym, że postęp choroby

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Dzięki serdeczne! Bardzo serdeczne! Nie oszukuję mamy z założenia (zresztą sama od początku wszystko świetnie wie), chodzę po prostu wąziutką ścieżką pomiędzy tym, co wiemy a tym, na co mamy nadzieję. I mocno się staram, żeby ta ścieżka nie skręcała tak całkowicie w tylko jedną z tych stron. Usiłuję

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo – bardzo współczuję.. nie ma słów pocieszenia których mogę użyć.. mam nadzieję że mama odeszła bez bólu. Tak wiele dla niej zrobiliście – Ona o tym wiedziała i miała czas przygotować siebie i Was na ten czas. Ja jako osoba wierząca wiem że teraz naszym bliskim jest dobrze, nie c

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Jestem pod wrażeniem Waszej dzielności i mądrości. Robicie to, co się da i cieszycie się tym, czym można się uradować. Życzę Wam jak najwięcej dobrych chwil! U nas jakoś ciężko. Po fazie niewiary w diagnozę, gniewu i głębokiego żalu mama przechodzi chyba przez etap depresji. Poddaje się biernie lecz

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Z tym rakiem trzeba walczyć i wydrzeć mu każdy dzień. I najważniejsze by nie skupiać się na tym jaki będzie koniec walki a na tym by jakość walki była jak najlepsza. O chorobę niech się martwią lekarze a Ty z mamą o jakość życia. Trzymaj się. Artur

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Trzymaj się! Wiem, co znaczy wiadomość, że medycyna nic już zdziałać nie może - u nas ten moment nadszedł prawie jednocześnie z diagnozą, od razu walnęła nas jak obuchem świadomość, że sytuacja jest beznadziejna. Bardzo pomogło nam hospicjum domowe - zadzwoniliśmy w poniedziałek, we wtorek przyszła

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, ja Warszawa, rodzice mieszkają pod W-wą. Czy to jest zależne od meldunku czy od miejsca przebywania chorego. Mama jest pod opieką moją bądź siostry.

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

i produkty niskotłuszczowe aby zregenerować badź odciążyć jej zaatakowaną przez raka watrobę. Może to jest z naszej strony szalenstwo ale widać, ze mamie to pomaga. Jest bardzo dzielna i walczy o każdy nowy dzień. Nawet udalo nam się ja namówić na sobotni spacer (raczej wyjście na dwór). Od 2 dni

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo!! mój tato kilkakrotnie się przewracał. Mówił że ma mroczki przed oczami i traci siłę – miał przy tym drżenie rąk. Potem już wiedział że to nadchodzi i gdy stał przeczujwając atak to od razu siadał unikając upadku. Izapelo – wykradliście chorobie kupę czasu, badanie przynosi efek

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, cieszę się z wszystkich wpisów, a które pokazują, że można wygrać z tą chorobą choć jakiś skrawek czasu. Znam doskonale ten straszny stan balansowania między nadzieją a rozpaczą. Życzę Wam wiele sił, jak najwięcej wspólnych chwil, jak najwięcej szczęścia... Nam się niestety nie udało, mój tat

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Bardzo się cieszę Izapelo!! Najważniejsze że mama zadowolona i z pogodą ducha – to jest najważniejsze. No i że bez leków przeciwbólowych – oby jak najdłużej. Jesteście przykładem jak można walczyć i wygrywać z chorobą. Czekam na wieści po wynikach i życzę spokoju.

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Moniko – mój tato widział co się z nim dzieje i nie oszukiwaliśmy go że będzie ok i że dożyje do 100 lat... Robiłam z nim kilka razy podsumowanie bo się strasznie załamywał.. płakał i mówił że boi się śmierci i co się z nim dzieje. Rozmawiałam z nim o tym że ma dzieci które praktycznie sam wyc

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Mój tato miał i tabletki przeciwbólowe i plastry mimo przyjmowanej chemii. Wierzę że po kolejnej serii polepszy się i tego Wam życzę. Co do zachowania mamy to miałam podobnie. Tato niby znosił wszystko dobrze ale jednak rozklejał się jak dziecko. Nie zawsze wiedziałam co mu wtedy powiedzieć.. Miał t

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Tak to jest również czas dla Was. Nie wiemy ile zostało czasu nam zdrowym, więc teraz ważne by skupić się na jakości życia. Nawet kiedy przyjdą przerzuty i ból, który dziś można opanować, ważny jest każdy dzień. Mi udało się wyrwać dla mojej mamy 9 miesięcy z rokowaniem maksymalnym jednego. Trzymajc

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam Piotrze bardzo współczuję z powodu smierci taty. Coraz bardziej mnie przygnębiają informacje, że przed tym choróbskiem nie ma jednak ucieczki. To jest takie granie z czasem. Z pewnoscią przeznaczenia nie da się oszukać. Wierze, że każdy ma swoją misję do spełnienia na tym świecie. A to co

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, jak wczesnien pisalam to czekalismy na wyniki z biobsji guzków na szyi. Wynik potwierdził przerzuty nowotworowe. Wcześniejsze leki przeciwbólowe, które brala moja mama jej nie pomagały tak wiec ostatnio lekarz jej przepisał plastry. Mama obecnie jest po jednym kursie chemii za 3 tygodnie

Re: Rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami.

ponowne badania, pełna diagnostykę. Zrozum dla mnie jest to nie pojęte, że tutaj wystarczyło prawidłowo zdiagnozować zdjecie RTG (gdzie student medycyny określiłby zmiany) w marcu, prawie cały rok pozwolono na rozwój raka a dziś była by po operacji. Widzisz rak niedrobnokomórkowy jest "

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Hospicjum znalazłam na stronie internetowej.Od razu wysłałam maila i otrzymałam kontakt zwrotny.Miałam skierowanie od lekarza ze szpitala.Niestety Tatuś nie doczekał sie pomocy,zmarł 17.04.Napisz z jakiego jesteś miasta może szybciutko Ci pomogę,mam jeszcze nr.tel.Trzymaj się .

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo! Życzę dobrych wyników kontrolnych. Zbliża się już rok od diagnozy.. jak ten rok u nas wszystko zmienił, przewartościował.. A jak ogólnie się mama czuje?? Chodzi normalnie, robi sobie śniadania?? Jesteście pod opieką hospicjum?? Trzymam kciuki za rezonans i czekam na wieści pozdrowionka

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo - zaglądam tu a tu żadnych wieści od Ciebie!! Daj znaka o walce, odczuciach. Codziennie zaglądam w Twój - nasz - wątek i jestek ciekawa co u Ciebie. Pozdrawiam i duuuużo uśmiechu dla Ciebie, mamy i rodziny życzę

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

izapelo - ja jestem ciekawa co by było gdybym nie wiedziała o chorobie taty. Gdyby po prostu pewnego dnia odszedł.. Z perspektywy czasu widzę jak potrzebny był ten czas. Bardzo mnie bolał i wiele wycierpiałam patrzeć na postęp choroby jednak jest to czas rozstania się z najbliższym. Wkońcu i tak

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, Zawszemumineczko powiedz mi w jaki sposob załatwialaś hospicjum domowe. Rozumiem, ze skierowanie od onkologa.Szukalaś placówki na własną rekę?Jak długo czekałaś?U mojej mamy stan sie pogorszył pojawiły sie wymioty. Słabnie w oczach a my nie jestesmy jej w stanie pomóc bez fachowej pomocy.

Re: Rak niedrobnokomórkowy

do pdragun: Moja mama ma IV stopień rak niedrobnokomórkowy płaskonabłonkowy ale coś mi tu nie pasuje....(moim zdaniem przerzut uznali -guzek na nadnerczu. Dla mnie to on nic nie ma wspólnego z płucem gdyż ten guzek jest to w formie jakiejś łezki nie przylegający do żadnego narządu i jest

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, u nas nieco lepiej. Przyczyną wymiotów były guzy w głowie mama dostala styrydy i jak ręką odjął. Może normalnie zjeść i nic nie zwraca. Ostatni rezonans głowy zrobiony po naświetlaniach był jednak niedobry progresja pozostaja te 2 guzy umiejscowione w móżdżku oraz na skroni widoczniejsza jest

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, Zawszemumineczko faktycznie dawno się nie odzywałam u mnie nie ciekawie. Ostatnimi dniami moja mama załapała jakąs fatalna infekcję, pojawila się gorączka i 2 guzy na szyi (mam nadzieję, że to powiększone węzły chłonne na skutek infekcji). Dostała antybiotyk po którym rozregulowała sobie

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo – bardzo mi przykro z powodu stanu mamy… Sama wiesz jaka to choroba i niestety każdy dzień może przynieść zmianę. Mi hospicjum poleciła koleżanka – w mieście mam 2 placówki z opieką domową i stacjonarną i nie ma ŻADNEJ rejonizacji. Zadzwoniła w poniedziałek przed Boży

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam Zawszemumineczko moja mama czuje sie róznie jednego dnia w miarę względnie drugiego gorzej. Wiecej czasu teraz lezy odpoczywając ze względu na uraz kregosłupa. Cały czas walczymy z infekcją dostala zmienione antybiotyki, gdyż wczesniejsze rozregulowały jej żoladek. Od ok 2 tyg.ma ból w oko

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Zawszemumuneczko bardzo mi przykro, ze Twoj tata odszedł. Chyba najgorsza jest pustka, która pozostaje w sercu.Dla mnie i siostry mama jest najwazniejsza osoba i nie jestem w stanie wyobrazic sobie jej odejscia.Ale gdy nadejdzie ta chwila to mam nadzieję, ze nie będzie cierpiała teraz sie o to m

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo – jesteś żywym świadectwem że warto, należy i trzeba walczyć!! Nasza diagnoza nie pozostawiła mi złudzeń i tak jak lekarz dał nam 0,5 roku walki to o 3 miesiące „oszukaliśmy” statystykę. Może to dziwnie zabrzmi ale wydaje mi się ten czas bardzo odległy – mam wrażen

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, mama przeszla radioterapię głowy. Wyszly jej wlosy całe ciało zrobiło się opuchnietę. Łyka całe sterty leków. Nadomiar złego pękł jej krąg na odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Została włożona w specjalny gorset bez którego nie jest w stanie się poruszać. Nie wiemy czy to przerzuty do kości z

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo – przez pisanie i podobne przejścia czuje dużą sympatie bo nikt inny nie zrozumie naszych problemów… bardzo ciężko przez chorobę się przechodzi. Żal mi strasznie tatki było.. jedynie pocieszające że przyjął sakramenty i choroba „przysłużyła się” aby odszedł pojed

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapelo bardzo mi przykro… Mam nadzieję że mama przejdzie serię radioterapii. Ja trochę żałuję że nie zrobiliśmy badań kontrolnych.. Chociaż nie wiem czy by to coś dało.. Nowotwór był u nas bardzo późno rozpoznany i zaawansowany i może dobrze że ta nadzieja była.. U nas też źle – o

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, nie wiem od czego zacząć od ponad tygodnia nie mozemy sie otrząsnąc odnosnie stanu mojej mamy. Jak wczesniej pisałam czekalismy na ostatnie wyniki z przeswietlenia. Wynik pokazał minimalny wzrost guza. Jednak szokiem byl wynik TK głowy gdzie okazalo sie ze sa przerzuty do mózgu. Wszystko

Re: Rak niedrobnokomórkowy płuc z przerzutami.

wyniki badań o jego skuteczności .I tak też robiłam.Jednocześnie trwają badania nad selolem w kilku osrodkach na świecie. Selol nie można przyjmowac z chemią (gdzie jednym ze składników jest cispaltyna)Trzeba odczekac pewien czas. Rak niedrobnokomórkowy z tego co wiem jest mniej inwazyjny i

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

izapelo - bardzo mi przykro że taki mama ma przebieg choroby.. Jakby mało było z jednym to dochodzą następne.. Tak to przebiega że muszą się chorzy nacierpieć na koniec życia... My walkę przegraliśmy - tata odszedł 14 maja.. W dzień 18 urodzin swojej najstarszej wnuczki.. Odszedł spokojnie w hos

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Mumineczko, trzymam kciuki! Ja zyje czekaniem.... -- Dum Spiro - Spero www.forum-onkologiczne.com.pl

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, po dłuższej przerwie. Dziś moja mama była na wizycie kontrolnej miała zrobione dzis przeswietlenie, do czwartku czekamy na wynik. Lekarz prowadzący zakończył leczenie następna wizyta kontrolna w maju. Trochę zdziwił mnie fakt,ze bez aktualnego przeswietlenia taka decyzja zapadła. Jezeli c

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witaj izapelo!! Cieszę się, że z mamą wszystko ok. Znak że z chorobą można żyć. Dobrze przeszła mama chemię i tylko zostało Wam czekać i mam nadzieję że nic nie wyniknie. Mama pewnie też podbudowana prawda?? Dobrze przyjęła całą terapię czego gratuluję!! U nas nieco gorzej. Po listopadowym szpita

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

trzymam za Was wszystkich kciuki!!! zycze sily, spokoju, samozaparcia i niezachwianej wiary, ze mozna pokonac chorobe.

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, u mojej mamy lekarz zakończył chemioterapię następną wizyte mamy na poczatku lutego. Ostatnie wyniki pokazały poprawę.Guz sie zmniejszył o ponad połowę. Ogólnie mama czuje się w miarę dobrze, wrócił jej apetyt co do sił to raczej ich nie ma, szybko się meczy. Mam nadzieje,że szybko bedzie

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

moj tata je rodzynki i pije soki z ciemnych winogron. czytalam, ze to dobrze wplywa na leukocyty. taty wyniki sa zawsze na dolnej granicy, ale do brania chemii wystarczaja.

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

A co z radioterapią?? Ja czytałam i też lekarz nam mówił że po chemi cykl naświetlań będzie. Najważniejsze żeby nie bolało.. A Wasi bliscy wiedzą jak przebiega ta choroba i coś na temat wyleczalności??

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

aaaa to bialych krwinek brakuje...leukopenia...czesty objaw po chemioterapii/zabiegach...obnizona odpornosc...uwazajcie na infeckcje! -- Dum Spiro - Spero www.forum-onkologiczne.com.pl

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam serdecznie! U mnie stwierdzono niedrobnokomórkowego raka płuc typ III B 13 miesięcy temu, dotąd żyję i mam się całkiem dobrze... jestem po 4 chemiach. jest nadzieja ,szansa trzeba wierzyć i się nie poddawać.

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Mój tata teraz często płacze i jest załamany. Podnosimy go na duchu, tłumaczymy co osiągnął ale i tak źle. Lekarz odstawił mu chemię do 6.I. bo mówił że są złe wyniki i chce żeby tata z nami na święta był. Dzisiaj pierwszy raz pojechał do siebie - tak był u mnie - i cały szczęśliwy. Przynajmniej

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Mój tato od środy jest u siebie (był prawie 2 tygodnie u brata) i póki co jest ok. Odstawienie chemii zdziałało cuda - wrócił wigor i siły. Kryzys psychiczny nieco minął. Nawet sam sobie robi obiad! Nie może tylko wychodzić (zmieniamy się na wyjśćia z psem i pomaga w tym sąsiadka) bo wycieńcza g

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Iza, po chemii spada ilość białych krwinek, to normalne. Chemia działa niszcząco nie tylko na chore, ale również na zdrowe komórki. Na poprawę można podać zastrzyki o nazwie "Neupogen". Bardzo szybko wzrasta po nich liczba krwinek. Lek jest oczywiscie na receptę i trzeba go podac jakos

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Ach, ta ciągła walka z tym jedzeniem, mój tata po chemii nie ma smaku więc nie chce jeść - jest uparty co mocno utrudnia wszelkie próby przekonywania, że tak trzeba... Jestem z W-wy - czy wiesz może do kogo warto by się udać, by nam pomógł przejść tą drogę, być może jej końcówkę?

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Przepraszam za przekrecenie Twojego log zawszemumineczko. Odnosnie Twojego pytania moja mama miala robione kontrolnie przeswietlenie pluc przed 3 chemia. Po 4 chemii bedzie miala tomografie.Jezeli chodzi o krwinki biale to nic nie przyjmowala. Lekarz powiedzial, ze organizm musi sam je odbudowac

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, mam pytanie do "zawszemimeczki". Pisalas ze Twoj tato mial kontrolne badania w czasie chemioterapii. I badania wskazywaly na poprawe. Dlaczego ostatnio pisalas o radioterapii?Czy po chemii zawsze jest radioterapia. U mojej mamy nic nie mowia o naswietlaniu. Badania kontrolne wyk

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, moja mama miala 2 krotnie odkladana chemie ze wzgledu na wyniki - zbyt niski poziom krwinek bialych. Przez ten okres czula sie dobrze, dopisywal jej apetyt nawet sie poprawiła. W czwartek przyjeła w koncu 3 chemie.W piatek czuła się żle miała wymioty i straszny ból głowy. Dzis sie czuje fa

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, bardzo wspołczuje Ci ZawszeMumineczko. U mojej mamy obiawy nie sa tak poważne jak u Twojego taty. Przyjęła 4 chemię oraz wlewkę teraz czekamy do 3 grudnia na wizytę lekarską przed ktorą będzie miała robione prześwietlenie. Wtedy lekarz prowadzący zadecyduje czy będzie jeszcze 2 chemie cz

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Hospicjum to nie jest zły pomysł. Żałuję, że wcześniej nie zdecydowałam się, żeby zgłosić ojca do opieki paliatywnej. Lekarz przyjeżdża raz w tygodniu, ale w razie jakichś wątpliwości można dzwonić do hospicjum i pytać dosłownie o wszystko i zawsze dostaniesz odpowiedź. Przy raku płuc w tak

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Izapela, probuj naturalnie:duzo sokow z warzyw (buraki, marchew), ktos tu pisal o pokrzywie na poprawe krwii po chemii, duzo wieleniny (szpinak)....wiem, ze prosciej lynkac tabsa, ale oszczedzaj watrobe... powodzenia a -- Dum Spiro - Spero www.forum-onkologiczne.com.pl

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Wczoraj moja mama nie dostała tzw.małej chemii ze względu na obniżony poziom krwinek białych. Czy może wiecie co należy podawać aby zwiększyć ten poziom. Lekarz mówiła o specjalnych zastrzykach ale narazie nie dotyczy to mojej mamy z uwagi na to, że to jest min. spadek poniżej normy.

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

dziewczyny ja nie wiem, jak to jest w polsce. moj tata tez bierze bardzo ciezka chemie, tyle, ze w niemczech. znosi ja bardzo dobrze, poniewaz otrzymuje srodki z granisetronem (kytril), a do tego male dawki kortyzonu. nie wiem, czy w przypadku waszych rodzicow mozna to zastosowac. ale warto zapytac

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, moja mama dziś ma 2 kurs chemii. W sobotę prawdopodobnie będzie wypisana do domu. Cały czas z siostrą pracujemy nad tym aby mama choćby na chwilę nie zwątpiła w efekty tego leczenia. Tłumaczymy jej, że będą dore i złe dni i nie może się poddawać musi być silna. Zobaczymy co przyniosą kole

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Jestem chora na raka płuc - złośliwy,brałam chemię,ale bardzo źle ją znosiłam więc skierowano mnie na radioterapię. Teraz mam przerwę w naświetlaniach. Byłam na kontrolnym badaniu w Gliwicach, guz jest trochę mniejszy mam się zgłosić w styczniu na następną kontrolę. To prawda, że chory jest

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

zawszemumineczko - a moze pozwol sobie na slabosc. na jeden wieczor nie badz dzielna. pozwol sobie sie strach i przerazenie, na lzy, na wyzwiska, na cala negatywna energie...wyrzuc to z siebie, a nastepnego dnia stan do walki, z przekonaniem i wiara. Statystki to tylko liczby.

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Pierwszą chemię mama zniosła dobrze. W dniu przyjęcia chemii nic się nie działo dopiero 2 kolejne dni przyniosły zmiany. Objawy podbijanie do wymiotów ale dostała odpowiednie leki oraz ogólne osłabienie, zaparcia. Siły zregenerowała szybko. Ważne spożywanie dużo płynów i odpowiednia dieta. Wyni

Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, u mojej mamy w lipcu zdiagnozowano niedrobnokomórkowego raka płuc st.IV. Ze względu na stopień zaawansowania choroby została poddana chemioterapii. Czy jest jakaś szansa, że ta choroba zatrzyma się? Odnajduję jedynie informacje, że poniżej 1% osób przeżywa 5 lat. Czy to oznacza już

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Na to forum weszłam szukając informacji o raku płuc, chociaż tak naprawdę nie wiem, czego szukałam.... Chyba tylko informacji o cudach wyleczenia... Znalazłam natomiast Wasze wpisy i tak jakbym czytała o sobie. Mój tata jest w tej chwili po drugiej chemii.Jest to tylko a może aż chemia

Re: Niedrobnokomórkowy rak płuc

Witam, moja mama jak wcześniej pisałam miała 2 chemię.W najbliższy czwartek ma dolewkę. Strasznie zniosła tą chemię, jest osłabiona straciła apetyt, ciągle ją mdli i podbija na wymioty. Zobaczymy co przyniesie dolewka i 3 chemia, którą ma 8 pażdziernika. Z rozmów z innymi pacjentami dowiedziałam

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - rak niedrobnokomórkowy