Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Szukam współlokatorki do mieszkania

Witam, szukam współlokatorki do mieszkania. Może to być samotna mama lub osoba lubiąca dzieci. W zamian za pomoc w opiece nad swoimi córkami oferuje bezpłatny pokój. Bliższych informacji udzielę po kontakcie telefonicznym. Mieszkanie na terenie gminy Czerwonak. Dokładnie w miejscowości Koziegłowy.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Przede wszystkim zaczęłabym też organizować sobie wolny czas i odmówiła wtedy opieki nad zwierzętami koleżanki. Poza tym zajęłabym się własnymi sprawami a współlokatorkę zostawiła jej słuchawce w uchu. Przestała ją obserwować, próbować nawiązywać z nią kontakt, wypytywać i oczekiwać że będzie się

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

No sorry, nawet mając burzę hormonalną w młodości i wpadając do jakiegoś akademika w celu wiadomym, potrafiłem się przywitac ze współlokatorkami i odbębnic jakiś small talk.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Czy doczytałaś inne rzeczy z tego wątku? Że współlokatorka ma w dupie prywatność wątkodajki? Mam wrażenie, ze nie, i że jedyne, co dostrzegasz, to facet, facet, facet. Podobnie jak parę innych portkozależnych z tego forum.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

zeldaf napisała: > Nadal nie rozumiesz? Albo jesteśmy przyjaciółkami i wtedy dys > tans jest krótszy To TY nie rozumiesz, że NIE JESTEŚCIE żadnymi przyjaciółkami, tylko współlokatorkami? Poza tym nawet przyjaciółki szanują swoją intymność.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Przesadzasz, to twoja współlokatorka, a nie żona. Chyba normalne jest, że dorosła osoba organizuje sobie jakoś życie, obowiązku spędzania wspólnych wieczorów ze współlokatorem też nie ma. Generalnie współlokator ma płacić rachunki i nie być uciążliwym. Znajdź sobie chłopa, czy innych znajomych i

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Wykorzystywana jest chociażby do opieki nad zwierzętami koleżanki. Ponadto z jednej strony chłop jest trzymany w zamknięciu, rzekomo żeby nie krępować współlokatorki, ale nikt się nie przejmuje jej komfortem, gdy jest zmuszona do wysłuchiwania ich ciągłych pogaduszek przez telefon. -- Wszystko

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

ignorowaniem współlokatorki itp. -- Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

madzioreck napisała: > Czy doczytałaś inne rzeczy z tego wątku? Że współlokatorka ma w dupie prywatnoś > ć wątkodajki? > Mam wrażenie, ze nie, i że jedyne, co dostrzegasz, to facet, facet, facet. Podo > bnie jak parę innych portkozależnych z tego forum. \\ Jaka prywatnosc

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Ta znajomość - prawie trzydzieści lat, od przedszkola. Ale coś jest na rzeczy, zdarza się także w rodzinach. Omawiana współlokatorka opowiadała kiedyś, że u niej w domu rywalizowało się o facetów albo o to kto przyprowadzi "lepszego" - matka i siostry podobno były chorobliwie "ambitne" pod tym

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

vi_san napisała: > No i szerokiej drogi. Nie sądzę, by znajomość dało się jeszcze uratować. Myślę, że się nie mylisz. Była już kilka razy reanimowana na siłę, widać z jakim skutkiem. > A tobie radzę, jeśli w ogóle, poszukać współlokatorki, a nie koleżanki do miesz > kania - z

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

współlokatorki, a nie koleżanki do mieszkania - z jasno i wyraźnie ustalonymi zasadami, najlepiej na piśmie! Zwłaszcza w punktach dotyczących przyjmowania gości, korzystania z części wspólnych , rozliczania kosztów itd. -- Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Po prost > u nie rozumiem, rozważać zmianę zamieszkania (zwłaszcza, że tu warunki są dobre > i wypłacalny, nieuciążliwy współlokator) tylko dlatego, że koleżanka i jej chł > opak nie chcą z nią wieczorów spędzać? Też bym rozważała, jakby współlokatorka raportowała, że właśnie robię

szukam współlokatorki (samotnej mamy)

Szukam współlokatorki (samotnej mamy) do wspólnego wynajmu mieszkania na Kapuściskach lub bliskich okolicach. Mój nr gg 8927018

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

. Uważam, że współlokatorka zachowuje się wobec ciebie bardzo nie fair i w zasadzie nic już nie możesz zrobić by "odzyskać" jej przyjaźń. Skup się na sobie i stawianiu granic, bo to co opisujesz to jakiś kosmos. Absolutnie nie pozwól robić ze swojego życia Big Brothera, nie bierz na siebie jej obowiązków

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

kiwała głową... I dalej paplała: "A wiesz,X wczoraj wróciła do domu późno i..."... Poza tym nie wierzę, że facet, który przebywa w domu weekend jest niekrępujący! MUSI wyłazić z pokoju koleżanki, chociażby do łazienki! A to już krępuje współlokatorkę, która np. nie może pojawić się w części wspólnej w

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

." Kolejna pauza. Pukanie do drzwi. "Długo będziesz?" Tym razem do mnie. Jeśli Ci to przeszkadza, to powiedz współlokatorce wprost, że absolutnie nie życzysz sobie komentarzy do całkiem obcego dla Ciebie faceta na temat tego ile czasu spędzasz w toalecie i co robisz w kuchni. ON Z WAMI NIE MIESZKA. Choć

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

mnie kosmos! Moim zdaniem należy przestać wierzyć w "przyjaźń" zakochanej, zacząć ją traktować jak współlokatorkę a nie koleżankę, no i wyraźnie powiedzieć, że ma trzymać buzię zamkniętą na niektóre tematy. A jeśli nie dotrze - przy najbliższej bytności faceta wejść do pokoju i nader chłodno zapytać

Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Od roku mieszkam w dużym domu ze współlokatorką. To moja dobra koleżanka, znamy się od liceum, siedziałyśmy w jednej ławce. Życia nam się obu pokomplikowały i zamieszkałyśmy razem, żeby było łatwiej pod względem finansowym. Koleżanka zaczęła się z kilka miesięcy temu z kimś spotykać. Na odległość

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Kilka lat temu, też ze względu na złą sytuację finansową nas obu przyjęłam pod swój dach przyjaciółkę - współlokatorkę. Okazało się, że przyjaciółka informuje o wszystkich detalach mojego życia swoją rodzinę - matkę, brata, ojca. Robiła to podczas niedzielnych obiadków u rodziny. Sama się do tego

szukam współlokatorki na Majorkę 40+

Poszukuję współlokatorki do pokoju na Majorkę w terminie 14 lub 21.09.2014 do hotelu Green Garden. Mam 44 lata.

szukam współlokatorki sosnowiec

Hej szukam wspollokatorki do wspolnego mieszkania z koncem maja wyprowadza sie osoba i szukam kogos do wolnego pokoju.moj nr telefonu: 793221188 e-mail jol22@interia.eu

szukam współlokatorki ze szpitala

A ja szukam współlokatorki, z którą leżałam w szpitalu przy Czerniakowskiej na początku grudnia 2011r. Obydwie miałyśmy "przejścia" i teraz potrzebuję jej pomocy. Z tego co pamiętam mieszkała w Konstancinie. Szpital raczej nie udostępni mi jej danych, więc może ktoś podpowie jak zdobyć do

Szukam współlokatorki.

Witam. Jestem studnetką pierwszego roku i studiuje na Uniwersytecie Ekonomicznym. Szukam współlokatorki lub współlokatorek do wynajęcia pokoju lub mieszkania. Nie jestem konfliktowa, lubie czasami poimprezowac jak kazdy normalny student, ale wszystko z umiarem. Jeśli znalazłyby sie chetne osoby

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Ja bym to potraktowała jako wyzwanie :] -- Streszczę dla niehumanistów: Bla, bla, bla. (Cosmetic.wipes)

WSPÓŁLOKATORKA

Witam. Jestem studentką pierwszego roku i szukam współlokatorki to wynajmu współnego pokoju. Jestem tolerancyjna,lubię się dobrze zabawić jak i również usiąść i się pouczyć kiedy trzeba. Interesuje mnie pokuj w cenie 300-400/os/msc. Zainteresowanych proszę o odpowiedz.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

też tak uważam, albo-albo, normalne to to nie jest :/ -- 'Ostatni na hopsalni okrywa się hańbą!!!' by król Julian

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Tyle to ja już wiem, ale opisałam w skrócie cały rozłożony w czasie proces uświadamiania sobie tego.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

To rozumiem, natomiast sam fakt prowadzenia telekonferencji w takich akurat okolicznościach (wspolne mieszkanie), bez żadnego ważnego powodu i na bzdurne tematy to nie jest zdrowy objaw :) oboje mocno dziwni.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Ale po co? Mam teraz inne priorytety, poza tym - i koleżanka o tym doskonale wie - mamy kompletnie rozbieżny gust, jeśli chodzi o mężczyzn.

Re: Warszawa,samotna mama szuka współlokatorki

cześć, nadal szukasz współlokatorki? Jestem samotna mamą i równiż szukam współlokatorki, napisz jeśli to aktualne. Gosia

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Zeld, jak sytuacja na froncie? :) -- l-userpic.livejournal.com/117866512/3491182

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Dowcipna jesteś. Mogłabyś śmiało konkurować polotem z Tadeuszem Drozdą albo nawet kabaretem Otto. Schowaj te małe ząbki i nie sil się na wice.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Za to jak go nie ma, laska ma go cały czas na słuchawkach i relacjonuje mu, co robi wątkodajka, uważasz, ze to normalne? Nie czułabyś się nieswojo?

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

> Na szczęście nie-singielki zachowują partyzancką czujność, o każdej porze dnia i nocy gotowe do boju o upolowanego w pocie czoła farfocla. hłehłehłe

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Lipiec nigdy nie była "bez dochodzącego pana", więc sobie takiego stanu nie wyobraża :) Nie byłaby w pełni człowiekiem, taka olana i niegodna szacunku. Nieużywana. Pajęczyną zasnuta.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Jolka, nie osłabiaj mnie... następna. Nie doczytałaś, że jakoś prywatność autorki "przyjaciółka" ma w doopie i relacjonuje swojemu fagasowi nawet fakt sikania przez wątkodajkę?

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

A poza tym, nie przetłumaczysz Lipcowej. Ona z tych, co jak usłyszą o portkach, to jedyne co są w stanie wydedukować, to zazdrość, no po portki przecież.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Na szczęście nie-singielki zachowują partyzancką czujność, o każdej porze dnia i nocy gotowe do boju o upolowanego w pocie czoła farfocla.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

nie rozumiem, po co ty chcesz go poznawac? przyjezdza koles , siedzi cicho a ty sie czepiasz nie wiadomo o co. faceta se znajdz to przestaniesz kolezance zazdroscic ach te singielki

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

nie mozna odmówic temu racji :)) -- ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki" ojciec B - "moje wpadło do sedesu" ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Zjawisko kobiecej "przyjaźni" zawsze mnie fascynowało. Gdyby facet facetowi usiłował odwalic taki numer jak psiapsióła vivaluny, to by dostał na początek z liścia. A jakby nie pomogło, to uszkodzenie ciała.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

nie takie historie znają ematki :) -- ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki" ojciec B - "moje wpadło do sedesu" ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Na bank żonaty, przyjeżdża raz na dwa tygodnie, w pozostałe weekendy pewnie ma spotkania z dziećmi :) -- Psia mać!

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

No ale Zuleyka, proszę cię, pretensje jak w starym małżeństwie "bo ona nie poświęca mi czasu ":) Dla mnie, to byłby sygnał, że chyba czas zacząć żyć własnym życiem.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Albo jest zazdrosna, albo z facetem jest coś nie tak i ona woli, abyś go nie poznała zbyt dobrze, bo jako najbliższa przyjaciółka mogłabyś jej gadać :)

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Tak. Ta osoba deklaracyjnie jest "ekstremalnie introwertyczna". A w praktyce właściwie nie funkcjonuje bez bardzo bliskiego kontaktu z drugim człowiekiem, szybko popada w depresję. Dlatego ucieszyłam się, kiedy kogoś znalazła, bo odnosiłam wrażenie, że zbyt wiele oczekuje od naszej "przyjaźni".

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

I w związku z tym "chronieniem prywatności" opowiada swojemu boyowi, ile czasu kumpela sika? Tak w ramach nie krępowania go zupełnie? -- Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

To, że gada z gościem non stop - kosmos... To, że wie, że Ci to przeszkadza, rozumie i współczuje, ale nie zmieni zachowania - jeszcze większy kosmos. Chyba dobrze, że się rozstajecie, z tego co piszesz, to koleżanka mocno dziwna. Ja bym się jej bała. -- Klikamy, klikamy!

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

To akurat proste. Sądziła, że rozmowa zakończy się na tym etapie. Będę zadowolona, że powiedziałam to, co chciałam powiedzieć, a ona wysłuchała i okazała zrozumienie. Obędzie się bez konkretów. Błędne koło ruszyłoby od nowa, ja coraz bardziej sfrustrowana, ona niezmiennie spokojna, pilnująca własny

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Zapytałam czy przebiłam się z komunikatem i czy rozumie, że zasady na jak > ich usiłuje przeforsować obecność trzeciej osoby w domu są dla mnie nieakceptow > alne. Rozumie. Zna ten poziom dyskomfortu i bardzo mi współczuje. Czy zamierza > coś zmienić? Nie. Abstrahując od rozważan o kul

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Ale Ty chyba nie komunikujesz jasno jakie są Twoje granice. Wylewasz żale na forum zamiast wziąć, wparować do pokoju gołąbków i porozmawiać z nimi jasno. Skoro jesteś sierotą to już Twój problem.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

evolene napisała: > Ach, jak zwykle prosty tok myślenia, ale czego tu się spodziewać.. a co mam jej ten kolezanki chłopak sprezentowac ???????? Minete? -- > Na hasło naturalnie włącza się czerwona lampa. Na hasło antyszczepion > kowcy włącza się halogen, bo to oznacza, że na 100%

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Moja kolezanka xx lat temu tez tak robila, potrafila zrezygnowac z milego wieczoru pez filmie, winie i plotach i isc na codzienne 3h rozmowy przez tel z chlopakiem. Ona czasem spala z tel przy uchu. Po roku jej przeszlo.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

A ty nie umialas jej powiedzieć,żeby wyszła z pokoju. Czyli o tych swoich granicach wiesz tylko ty koleżanka nie ma prawa ich znać bo jej jasno ich nie przekazujesz także pretensje możesz mieć tylko do siebie.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

> Zresztą już za studenckich czasów miała tendencje do przekraczania moich granic > . Pamiętam że kiedyś zrywałam z chłopakiem w obecności tejże właśnie koleżanki, > nie doczekawszy się aż zakończy konwersację z moim ówczesnym narzeczonym i wyj > dzie z mojego pokoju. Siedziała, słuc

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

:D Ach, te singielki, po prostu marzą tylko o tym, żeby wskoczyć do łóżka pierwszemu lepszemu fagasowi swojej fumfeli, byleby dwie nogi miał i farfocla. Mówisz tak z doświadczenia, z dawnych czasów? ;) -- Piękne

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

> Jedyne co mi przychodzi do głowy to rezygnacja ze wspólnego mieszkania, choć fi > nansowo i lokalowo jest to bardzo korzystny układ dla obu stron I to jest chyba jedyne wyjście... Paniom, które po lekturze wątku zarejestrowały tylko "problem na linii autorka, kumpela i facet kumpeli = z

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

elle-hivernale napisała: > > Ja raczej odbieram to tak, że autorka wątku jest zwyczajnie zazdrosna. > > > Też tak to odbieram. Którą częścią ciała obie myślicie, że "tak to odbieracie"? Przeczytałyście obie wątek w ogóle?

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Kobieta kobiecie potrafi wyrządzić najokropniejsze świństwo, gdy tylko na horyzoncie pojawią się interesujące męskie gacie. Widziałem już zerwanie 20-letniej intensywnej znajomości w 5 minut i chyba na zawsze (zero kontaktu trwa już 10 lat), bo pani poznała obleśnego starucha z wielką kasą i bała si

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Od rozmowy, to w ogóle należałoby zacząć, tylko obawiam się, że autorka sama za bardzo nie wie czego chce. Bo z jednej strony żale o zbyt mało spędzanego wspólnie czasu i bycie olewaną, a z drugiej pretensje, że koleżanka zbyt ekspansywna.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Nie rozumiem czemu nie możesz z nią wprost porozmawiać. Że dziwnie się czujesz, bo nawet nie znasz faceta który regularnie sypia w waszym mieszkaniu i który słucha jak sikasz (przypadek z "długo tam będziesz" na podsłuchu).

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Dziwna sytuacja, szczerze, to też by mnie to wszystko wkurzało. Tu tajemnice, facet chowany w pokoju jak wstydliwy sekret, z drugiej strony "nasłuch" i relacje na żywo. -- Piękne Anioły

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Źle zrozumiałaś. Ja chcę właśnie więcej prywatności. Koleżanka jest mocno ekspansywna, a jednocześnie niekomunikatywna w kontakcie ze mną. To jest problematyczne. Zwłaszcza, że dom, mimo wielkości ma swoje ograniczenia. Na przykład większość pokoi jest przechodnia, do łazienki wchodzi się przez kuch

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

tam od razu zazdrosna wystarczy ze facet jest zonaty ( zwiazek na odległość) i juz jest powód aby raczej nie wlazic nikomu w oczy -- ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki" ojciec B - "moje wpadło do sedesu" ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

zuleyka.z.talgaru napisała: > autorkę krępuje to że facet jest nieupubliczniony w przestrzeni domowej. Z jednej strony jest nieupubliczniony, ale z drugiej on otrzymuje cały czas najświeższe informacje o tym co robi autorka w domu. Łącznie z tym ile czasu siedzi w toalecie :)

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

>>>Koleżanka "przechowuje go" w swoim pokoju, rzekomo właśnie po to, > żeby mnie nie krępować. I byłabym jej za to ogromnie wdzięczna. Nawet sobie sprawy nie zdajesz jakie mogło być uciążliwe ,jakby było na odwrót, a wiem ze tak właśnie byłoby. To dopiero jest koszmar jak sytu

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Cholera :D Czyli facet ma takie reality show z waszego życia. Współczuję. Ja bym powiedziała kategorycznie, że sobie nie życzę. Niech gada z nim w swoim pokoju. -- Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna. http://forum.gazeta.pl/forum/f,245979,Misterni.html Misterni

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Po pierwsze, to nie przypadkowa wspołlokatorka, tylko koleżanka, a nawet przyjaciółka. Poza tym - albo od początku jest układ na dystans, albo go nie ma. Tutaj jest wykorzystywanie autorki, kiedy jest potrzebna i olewanie, kiedy jest niewygodna.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Z opisu wynika, że to już nie jest ani przyjaźń, ani dobre koleżeństwo. Zresztą nawet wobec obcego współlokatora wypada przestrzegać podstawowych zasad kultury, tutaj tego nie widać. Zastanów się, czy na pewno zależy na kontynuowaniu tego układu.

Re: Współlokatorka, jej facet i telefon komórkowy

Tak. Czasami jest nawet relacja na żywo z tego co ja robię np. w kuchni. Albo przykładowa sytuacja z wczorajszego poranka... Zza drzwi toalety dobiega głos koleżanki: "Ojej. Zajęte." Pauza. "Nie, nie mogę wrócić do łóżka, gdyż chce mi się siku." Kolejna pauza. Pukanie do drzwi. "Długo będziesz?" Tym

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - współlokatorki

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin