Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Znalazłam takie coś: - Jeśli dojdzie do wypadku w szkole albo w drodze do i ze szkoły, należy o nim powiadomić nauczyciela wychowawcę, pielęgniarkę szkolną oraz dyrektora szkoły. Sekretarz szkoły wpisuje zdarzenie do Rejestru wypadków uczniów. Niestety źródło kiepskie (artykuł - poradnik

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

obawiam się, że to klasyczne radio erewań zaraz się okaże, że w to wliczone są wypadki komunikacyjne w drodze do szkoły, oraz nagłe zgony na skutek choroby, albo samobójstwa

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Mialem na mysli, ze o smierci ktora nastapila po np. 5 miesiacach od wykadku w szkole, nie musi byc glosno w prasie. Kolejne "znalezisko" :-) Rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny w szkołach nie definiuje pojęcia „wypadek ucznia” mówi natomiast o wypadkach osób

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Jedynym sposobem, zeby wykluczyć wypadki w szkole, jest związanie dzieciaków na podobieństwo szynek do wędzenia i przywiązanie do ławek. Smarkacz chodzący luzem = potencjalna ofiara wypadku. Na korytarzu jest ich kilkadziesiąt, nauczycieli 1-3, nie sposób trzymać wszystkich dzieciaków za rękę. Bywa

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

jest informacja o ubezpieczeniach. Nie ma informacji o tym, skąd pochodzą dane, nie ma definicji, co to znaczy, że śmiertelny wypadek nastąpił w szkole - w moim ubezpieczeniu na przykład stoi jak byk, że wypadek w drodze do pracy to wypadek w pracy.

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Też nie ma źródeł i też nigdzie nie pada informacja, że 44 uczniów zmarło w wyniku wypadków na terenie szkoły. Poza tytułem, ale do tytułów w dziennikach internetowych mam zerowe zaufanie.

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Też nie chce mi się wierzyć że tyle wypadków śmiertelnych zdarza się w szkole. Zapewne można zaliczyć do tego porażenie chłopca prądem jakie miało miejsce na terenie szkoły aczkolwiek po lekcjach, albo przewrócenie się bramki na dziecko i zgon. Nie wiem nie przypominam sobie o jakimkolwiek zgonie

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Moze zainteresuje Cie "Informacja o wypadkach dzieci i młodzieży w szkołach i placówkach oświatowych" za lata 1996-2002. http://www.ciop.pl/CIOPPortalWAR/appmanager/ciop/pl?_nfpb=true&_pageLabel=P1300014891342873732332&html_tresc_root_id=1197&html_tresc_id=1270&html_klucz=1197&html_klucz_spis=103

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Hmm, ale pamiętasz choć jedną informację w mediach, że dziecko zginęło na skutek wypadku w szkole? Bo ja nie pamiętam i tak się zastanawiam, co musi się stać na wf-ie czy przerwie, żeby dzieciak poniósł śmierć? Szkoda, że w artykule w ogóle o tym nie wspominają. -- "chłop co nie bł w wojsku do

Re: odszkodowanie za wypadek poza szkołą

Czyli z ubezpieczenia szkolnego ? Proszę sprawdzić OWU( ogólne warunki umowy ) czy dany wypadek czyli Pani syna jest objęty ubezpieczeniem jeśli ubezp obejmuje tylko wypadki w szkole oraz w drodze z i do szkoły to na odszkodowanie z tego tytułu nie ma szans. Jedyne kiedy przysługuje odszkodowania

Wypadki w szkołach - szokujace dane

http://www.tvn24.pl/ponad-40-dzieci-zginelo-w-ubieglym-roku-w-polskich-szkolach,527807,s.html 44 uczniów zginęło w szkołach w zeszłym roku Jestem w szoku. Prawie czworo miesięcznie dzieci straciło życie w szkole, pod opieką nauczycieli, część w czasie lekcji.

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

bardzo nierzetelny artykuł. w zasadzie to niewiele z niego wynika, poza niusem, że 44 dzieci straciło zycie. ale jak, dlaczego - o tym sza.

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Jest różna definicja dla potrzeb ubezpieczenia (obejmuje drogę z i do szkoły) i dla potrzeb ustalania odpowiedzialności szkoły (nie obejmuje powyższych). Pytanie, na podstawie której z nich ustalono 44 ofiary śmiertelne.

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

forum.gazeta.pl/forum/w,567,157095495,157095495,opieka_w_szkole.html

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

http://www.kuratorium.bialystok.pl/kuratorium2/DesktopDefault.aspx?tabindex=3&tabid=1855 Wypadek śmiertelny-uważa się wypadek, w wyniku którego nastąpiła śmierć w okresie nie przekraczającym 6 miesięcy od dnia wypadku. -- jestem z frakcji która uważa, że dla PL byłoby lepiej gdyby została pod

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Asia, pewnie, że można tak to rozgraniczyć, można się kłócić co podpada a co nie. Nie zmienia to faktu, że w szkołach z bezpieczeństwem jest źle i niestety wiem to z doświadczenia.

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

Już był tu przed chwilą wątek o tym. Tak BTW uważam ten artykuł za kolejny produkt pismaków z serii - której grupie zawodowej teraz dokopać i jak. Ostatnio belfry w modzie. Ciekawe, czego się jeszcze dowiemy.

Re: Wypadki w szkołach - szokujace dane

serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/861747,w-szkolach-ginie-wiecej-dzieci-niz-gornikow-w-kopalniach

Re: Wypadek dziecka w szkole.

z PZU swoja drogą, jesli rodzice płaca składke to oczywiste. Natomiast wypadki w szkole są szczególnym rodzajem wypadków. O ile pamietam, odszkodowania to za tego typu wypadki należy sie odszkodowanie od państwa.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

mama303 napisała: > > powiedział > > Szkoła Ci nie podpowie. Odszkodowania za wypadki w szkołach finansuje państwo p > oprzez ZUS. Nawet gdy dziecko jest ubezpieczone w PZU ?

Wypadek dziecka w szkole.

godzinie jak byłam już w szpitalu. Mam pytanie. Czy szkoła ma obowiązek w takich wypadkach wezwać pogotowie??? Czy nie powinien któryś z nauczycieli z pokoju nauczycielskiego iść z dzieckiem do pielęgniarki? (córka nieraz mdlała z bólu) Nie mam żalu do nauczycieli o niedopilnowanie uczniów bo nie sposób

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija napisała: > no patrz a ja z zUS-u nic nie dostałam. Wg mnie zus to nie od tych ubezpieczeń > ale mogę nei wiedzieć.... nikt w kazdym razie w szkole czegos takiego nie pod > powiedział Szkoła Ci nie podpowie. Odszkodowania za wypadki w szkołach finansuje państwo poprzez ZUS.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Byłam po wypadku w szkole ale dyrektora ani wicedyrektora nie było. Stwierdziłam że wyślę do nich pismo. Będzie bardziej oficjalnie i się nie wykręcą. Na pismo muszą odpowiedzieć. (Dyrektor znany jest z tego że nie lubi dostawać pism ze skargami rodziców tylko chce na radzie rodziców porozmawiać a

odszkodowanie za wypadek poza szkołą

Witam! Potrzebuję porady. W ostatnim czasie mój syn złamał sobie przedramię w skutek grania w piłkę nożną poza szkolą. Starałam się o odszkodowanie, lecz dostałam decyzję odmowną. Uzasadnieniem było rzekome 'wyczynowe uprawianie sportu' co oczywiście nie jest prawdą, bo syn nie chodzi tam regularnie

Re: Wypadek dziecka w szkole.

mama303 napisała: > z PZU swoja drogą, jesli rodzice płaca składke to oczywiste. Natomiast wypadki > w szkole są szczególnym rodzajem wypadków. O ile pamietam, odszkodowania to za > tego typu wypadki należy sie odszkodowanie od państwa. Ja pamiętam,że żadnego odszkodowania za rękę

Re: Wypadek dziecka w szkole.

wzywa się lekarza przy większym urazie, nawet jeśli nic nie wskazuje na zagrożenie życia, tak na wszelki wypadek. W szkole są opracowane procedury na taki wypadek. Idź do szkoły i poproś o udostępnienie ich, weź świadka. Zrobi się dym, ale tak trzeba robić, żeby był porządek. Nie wyobrażam sobie

Re: Wypadek w szkole

Miesiąc temu moja córka też miała wypadek. Spadły na nią szklane drzwiczki szafki w szkole. Miała dużą ranę. Wezwana była karetka i szycie było w szpitalu. Szkoła sporządziła protokół powypadkowy. Dostałam kopię i zebrałam wszystkie dokumenty medyczne. Poprosiłam w sekretariacie o nr polisy OC

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Tak sobie myślę że powinnaś na kolejnej wywiadówce lub spotkaniu np Rady Rodziców poprosić o pokazanie na piśmie procedur, która posiadać powinna każda szkoła w razie wypadku. Oraz poinformować innych rodziców, jak wyglądała Wasza sprawa. Nie wy piersi i nie ostatni, a nauka może się przydać

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Mysle, ze sie mylisz. Wypadki w szkole naleza wg prawa do "przypadkow szczegolnych": www.oswiata.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/wypadki-w-szkole-procedura-postepowania-1 To nie rodzic (ktorego w tym czasie nie ma, za dziecko formalnie, takze wzgledem prawnym odpowiada w tym czasie placowka

Re: odszkodowanie za wypadek poza szkołą

Witam proszę się wybrać do kancelarii odszkodowawczej. Nic pani nie ryzykuje, a fachowcy bezpłatnie przygotują analizę. Proszę pamiętać, że każdej kancelarii zależy na wywalczeniu jak najwyższego odszkodowania, bo zawsze się umawia na procent. Ja polecam i zapraszam do KOŚ www.odszkodowania-slask

Re: odszkodowanie za wypadek poza szkołą

Witam polecam Firmę PIO Polski instytut odszkodowawczy z główna siedzibą w Warszawie. Firma profesjonalna podchodząca do każdej sprawy indywidualnie. Firma nie pobiera opłat przed sądowych i sądowych. kontakt Wojciech Zaskórski tel 662-554-587 e-mail w.zaskorski@pio-odszkodowania.pl

Re: Wypadek w szkole

U nas szkoła nie ma ubezpieczenia wypadkowego dla dzieci. Można się dobrowolnie ubezpieczyć na własną rękę i jest to na początku zaznaczone. Jedynie jeśli przyczyną wypadku jest rażące zaniedbanie ze strony szkoły, wtedy można się ubiegać o odszkodowanie. Czy to, że jedno dziecko popchnęło drugie

Re: Wypadek dziecka w szkole.

pasik napisała: > Tak sobie myślę że powinnaś na kolejnej wywiadówce lub spotkaniu np Rady Rodzic > ów poprosić o pokazanie na piśmie procedur, która posiadać powinna każda szkoła > w razie wypadku. > > Oraz poinformować innych rodziców, jak wyglądała Wasza sprawa. > Nie wy

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija napisała: > ale w szkole jest tak ze jak nauczyciel nie am dyzuru to ma w nosie co sie dzi > eje poza pokojem... w wiekszości tak jest niestety Kompletnie nie masz racji. Robi się przecież nagłe zastępstwa i nikt z tego afery nie robi. Do szkoły chodzą różne dzieci, część z nich jest

Re: odszkodowanie za wypadek w szkole

Wszelka pomoc prawna w zakresie dochodzenia odszkodowań ? tel. 32/461 31 81, INFOLINIA 801 801 821, e:mail: wygramyrazem@poczta.pl. ZAPRASZAMY NA NASZĄ STRONĘ INTERNETOWĄ www.wygramyrazem.pl

Re: Wypadek dziecka w szkole.

nauczyciel niestety nie może zostawić innych dzieci bez opieki i zając się jednym, któremu coś się stało. najsensowniej jest poprosić kogoś, kto w danej chwili nie opiekuje się dziećmi. w mojej szkole pewnie tak by się stało. to też wszystko zależy od tego, jak poważny jest wypadek

Wypadek w szkole

Moja 6-letnia corka miala wypadek w szkole. Podczas skakania po gumowych oponach, ktores z dzieci popchnelo ja, upadla i zlamala reke. Zlamanie paskudne, z przemieszczeniem, prawa reka. Musiala miec operacje i zakladane sruby. I oczywiscie gips. Moje pytanie dotyczy ewentualnego odszkodowania w

zmiana szkoły,zmiana ubezpieczyciela a wypadek

Witam.Dziewczyny potrzebuje porady. Mój syn zmienił szkolę (6 kl.), 6 września złamał rękę na lekcji wf. I mam problem. Poprzednia szkola miała ubezp.w PZU polisa obejmowała okres od wrzesni do końca sierpnia, a obecna szkoła to WARTA i polisa od pażdziernika do września.Jedni i drudzy umywają

Re: odszkodowanie za wypadek w szkole

Co do zasady może Pani w imieniu dziecka wystąpić z roszczeniem o jednorazowe odszkodowanie do ZUS w związku z wypadkiem ucznia, ale są pewne wymogi. 1. szkoła powinna sporządzić protokół ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku ucznia. Protokół powinien być Pani przedstawiony do akceptacji

wypadek w szkole

Moje dziecko dwukrotnie uległo wypadkowi w tej szkole.Raz koleżanka skoczyła jej na brzuch.Wypadki się zdarzają,ale nikt nas o nim nie zawiadomił,sami wyruszyliśmy na SOR,bo dziecko skarżyło się na ból brzucha.Drugi raz-piłka na wf złamała palec.Powiadomiono nas o tym przy odbiorze dziecka ze

Re: wypadek w szkole

Aleś durna! Nie chcesz słuchać źle o szkole, bo tam chodzi Twoja córka? Nie obchodzi Cię prawda? A po co maja przenosić dziecko? Oni zawinili? Powinni posunąć szkołę o odszkodowanie,żeby się nauczyli,że jak dziecko ma wypadek to w try miga mają psi obowiązek zawiadomić rodzica. A czemu służyło

Wypadek dziecka w szkole

Mój 11-letni syn miał w czwartek wypadek w szkole. Grali na bosaka w koszykówkę i ostra drzazga bardzo mocno wbiła mu się aż do kości w stopę, praktycznie został podcięty jeden z paców u nogi. Rana bardzo krwawiła, mąż zabrał syna do szpitala, gdzie go opatrzyli. Rana ma się skleić, nie założono

Wypadki w szkole.

Moja mama pracuje w szpitalu, na oddziale . Powiedziały nam, jak dużo jest wypadków w szkole. Że w ciągu 5 dni w szpitalu ląduje ok.50 dzieci, prosto ze szkół (m. in. ja :/) A czy wam zdarzył się jakiś wypadek? Jak coś to wiecie, że istnieje czerwony kosz.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija napisała: > z ZUS? raczej z firmy,która ubezpiecza szkołę z jednego i z drugiego.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

z ZUS? raczej z firmy,która ubezpiecza szkołę -- www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim33.gif

Re: Wypadek dziecka w szkole.

masz rację całkowitą. Dodam tylko, że domagaj się sporządzenia oficjalnego protokołu wypadkowego. Będziesz mogła starac sie o odszkodowanie z ZUS.

Re: wypadek w szkole

Po pierwsze musisz ustalić, czy szkoła sporządziła protokół z ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku. Z tego co napisałaś szkoła może nie wiedzieć o wypadku dlatego trzeba to zgłosić. Uzyskanie odszkodowania z OC szkoły zależy od tego czy możemy zarzucić zaniedbanie nauczycielowi który

Re: Wypadek w szkole

Myślę, że oprócz odszkodowania NNW dziecka, powinno się należeć z OC szkoły. Popytaj dyrekcji.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

ale w szkole jest tak ze jak nauczyciel nie am dyzuru to ma w nosie co sie dzi > eje poza pokojem... w wiekszości tak jest niestety I to jest Polska wlasnie.Wiem nie w kazdej szkole, ale jednak... Nie w kazdej szkole tak jest.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

olga727 napisał(a): >wiedziałam,że powinni mi dać odszkodowanie,choćby za sam ból i uciążliwość 6 tyg. > ręki w gipsie. ;) To akurat subiektywne jest, Ubezpieczyciele płaca przeważnie za konkret :-)

Re: Wypadek dziecka w szkole.

mama303 napisała: > oliwija napisała: > > > z ZUS? raczej z firmy,która ubezpiecza szkołę > z jednego i z drugiego. no patrz a ja z zUS-u nic nie dostałam. Wg mnie zus to nie od tych ubezpieczeń ale mogę nei wiedzieć.... nikt w kazdym razie w szkole czegos takiego nie

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija - owa nauczycielka ROZMAWIALA w drzwiach pokoju nauczycielskiego z innym nauczycielem.Byla druga osoba dorosla by zaprowadzic dziecko do pielegniarki badz zostac w zastepstwie na dyzurze.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

olga727 napisał(a): > Byłam wtedy w V klasie SP. czyli całe wieki temu. ;) No to nie wiem jak było wtedy :-)

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija napisała: > jasne ty masz za to100% racji wkażdej dziedzinie zycia jesteś ekspertem. Gratu > luje Ja też mam dzieci, w szkołach też byłem, mam tam też znajomych więc się trochę orientuję. A takie akcje w szkole też już widziałem, poza tym, teraz w szkole trochę się poprawiło, prawie

Re: Wypadek dziecka w szkole.

altz Wiesz co ? Naprawdę rece opadaja,o idiotycznej bluzce tez nie pisałeś i jakoś siętego nie czepiłeś. A tereska dobrze opisała twoje postepowanie. -- :_

Re: Wypadek dziecka w szkole.

altz jesteś specjalistą od wszystkiego czyli od niczego,ale nie martw sie wielu facetów tak ma -- gdyby nie kobiety, koniec świata dawno byłby już za nami

Re: Wypadek dziecka w szkole.

wg mnie nie to forum- weż zajrzyj na forum "starsze dziecko", tam mnóstwo tego typu historii, bo to nie dotyczy tylko samodzielnej mamy prawda.? -- ============0=0=0=080=0=0=0==========

Re: Wypadek dziecka w szkole.

angazetka napisała: > > Ja też mam dzieci, > Tekst dnia, doprawdy :D Fakt, śmiesznie wyszło. :-) Ale nie stale byłem bez dzieci, jakieś doświadczenia mam.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

W szkole mojego dziecka do wszystkich urazów typu złamania, urazy głowy, rozcięcia jest wzywane pogotowie. Jednocześnie są informowani rodzice. To co opisujesz, to jakiś horror i szczyt bałaganu i nieodpowiedzialności. -- Second rule of being a badass, a badass does not try to be a badass or

Re: Wypadek dziecka w szkole.

agg.gaa a masz potwierdzenie ze wysłałaś pismo? Wysłałaś je poleconym czy złożylaś w sekretariacie? Ja też kiedyś pierwszy raz składałam w sekretariacie i nie doczekałam sie odpowiedzi bo nie zażądłam potwierdzenia przyjęcia. Uwżałam,ze szkoła to miejsce uczciwe.... kolejny raz

Re: Wypadek dziecka w szkole.

agg.gaa napisał(a): > Niedawno moje dziecko miało wypadek na przerwie. Kolega popchnął córkę i jej ko > leżankę, obie upadły ale na moją córkę upadła jeszcze koleżanka i ten chłopiec > w skutek czego złamała rękę (obie kości przedramienia z przemieszczeniem). Bardzo współczuję

Re: Wypadek dziecka w szkole.

annes67 napisała: > wg mnie nie to forum- weż zajrzyj na forum "starsze dziecko", tam mnóstwo tego > typu historii, bo to nie dotyczy tylko samodzielnej mamy prawda.? > A w takim razie wg.ciebie jakie to Forum ? ;)

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija napisała: > skoro tak to wiesz ze nauczycielowi nie wolno opuszczac stanowiska pracy znaczy > zostawić dzieci bez opieki w klasie. nie wolno mu zejsc dyzuru. Ty masz strasznie amatorskie wyobrażenie o prawie. Nie słyszałaś na przykład o kontratypach: kolizji obowiązków i stanie w

Re: Wypadek dziecka w szkole.

"lubię to" ;-) oliwija napisała: > altz Wiesz co ? Naprawdę rece opadaja,o idiotycznej bluzce tez nie pisałeś i > jakoś siętego nie czepiłeś. > > A tereska dobrze opisała twoje postepowanie. > > -- ============0=0=0=080=0=0=0==========

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Ja nie piszę, że ktoś jest głupi. Zauważ to. Tym się różnimy. Rozumiem, że tutaj siedzą sfrustrowane kobiety i szukają łatwego celu, ale mimo to staram się rozmawiać rzeczowo. Muszą mieć ostatnie zdanie, a jak już któraś nie ma, to włącza się następna. ;-) Co wniosłaś do tematu? :) Nic!

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Każdy ma obowiązek pomóc w razie zagrożenia życia i śmierci. Gdyby nauczyciel nie zajął się dzieckiem, choćby miał zostawić dyżur, to wtedy będzie odpowiadał przed prokuratorem. Jest jakaś kolejność przepisów i na pewno przepisy szkolne nie są nadrzędne.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

altz napisał: > Kompletnie nie masz racji. Robi się przecież nagłe zastępstwa i nikt z tego afe > ry nie robi. jasne ty masz za to100% racji wkażdej dziedzinie zycia jesteś ekspertem. Gratuluje -- www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim33.gif

Re: Wypadek dziecka w szkole.

,ze szkoła to miejsc > e uczciwe.... > > kolejny raz zażadałam potwierdzenia i sekretarka musiała wpisać liścik do ja > kiejś księgi i dyrekcja musiała na swoje nieszczeście wyrazić swoje zdanie ,a > to nie bardzo niektórym pasowało,bo sprawą zainteresował sie organ prowdzacy >

wypadek w szkole

Córka miała w szkole wypadek na zajęciach w-fu,czego następstwem jest pękniecie kości śródstopia i szyna gipsowa. Nie zglosiła pani że ją chłopiec przewrócił i że boli ją noga,(myslała że jej przejdzie) dopiero gdy ją odebrałam pojechałyśmy do szpitala.Mam pytanie mianowicie ten w-f odbywał

Re: Wypadek dziecka w szkole.

tak powaznego jak u dziecka autorki postu i przyczepi sie do tego komisja badająca wypadki to wspólczuje i dyrekcji i nauczycielowi ktory mial sprawować piecze ....bo to sie kończy najcześciej syscyplinarką -- gdyby nie kobiety, koniec świata dawno byłby już za nami

Re: Wypadek dziecka w szkole.

mama303 napisała: > olga727 napisał(a): > > > Byłam wtedy w V klasie SP. czyli całe wieki temu. ;) > > No to nie wiem jak było wtedy :-) Ja też nie za bardzo się tym interesowałam (procedurą i rodzajami umów ;) )wiedziałam,że powinni mi dać odszkodowanie,choćby za sam ból

Re: Wypadek dziecka w szkole.

mój syn popchnięty przez kolegę..z rozciętą skórą na głowie ( do zszycia)....zajęła sie nim Pani dyrektor która wsiadła do karetki pojechała z nim do szpitala..ja dojechałam na miejsce Problemu nie było. -- pozdrawiam.Pasik PUSZCZYKOWO MIASTO OGR_od_ÓW fotoblog Przez pierwsze dwa lata uczysz dziec

Re: Wypadek dziecka w szkole.

paradoku ze masz wezwac pomoc i jednoczesnie nie mozesz wezwać pomocy- chyba ze zadzwonisz ze swojego prywatnego telefonu komorkowego do sekretariatu szkoły ze jakaś julka żle sie czuje i zeby ktos po nia przyszedł i zaprowadzila do pielegniarki -- www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim33.gif

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Wiesz co altz Twoja osoba przypomina trzyletnie dziecko ktoś mówi "jesteś głupi" Ty odpowiadasz... nieprawda Ty jesteś głupia,albo Ty też jesteś głupia Ktoś pisze masz idiotyczną bluzkę Ty odpowiadasz: Ty też masz idiotyczną bluzkę itd...... Na wszystko reagujesz tak samo.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija napisała: > jesteś specjalistą od wszystkiego czyli od niczego,ale nie martw sie wielu > facetów tak ma Nie mam takich ambicji, jakie mi wmawiasz, w tym temacie starałem się być konkretnym i coś podpowiedzieć, czego nie można powiedzieć o Tobie, niewiele sensownego napisałaś, za to zas

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Do protokołu powypadkowego będziesz miała wgląd i będziesz się mogła odnieść . W naszym przypadku karetka do dziecka została wezwana, po mojej interwencji, jak dotarłam do szkoły. W pierwotnej wersji higienistka zaproponowała mi pojechanie samej do szpitala ( ciekawe jak miałam dotargać najpierw

Re: Wypadek dziecka w szkole.

? Byłam u dyrektora. Był zaskoczony całą sprawą! Wiedział o wypadku ale nikt go nie poinformował o późniejszej sytuacji. Wszystko notował i powiedział że cała sprawa bardzo mu się nie podoba. Wytłumaczyłam że nie powinno być tak żeby dziecko szukało samo pomocy i że córce zdarzało się zemdleć z bólu

Re: Wypadek dziecka w szkole.

upilnowac - wypadki sie przytrafiaja, ale to co sie stalo po wypadku nie powinno miec miejsca. Teraz - wychowawczyni dzwonila do Ciebie by Cie poinformowac o zdarzeniu czy dowiedziec sie co z corka - bo jakos nie napisalas tego wyraznie.Pielegniarka zadzwonila po 10 min - no coz - najpierw musiala zajac sie

Re: Wypadek dziecka w szkole.

> solaris, pretensje jak najbardziej mozna miec nie twierdzę inaczej, napsiałam, że nauczycielki powinny to załatwić inaczej. co do 1 pomocy - ja jestem przeszkolona, skończyłam dwa kursy z zakresu udzielania 1 pomocy, ale czy odważyłabym się usztywnić złamaną rękę dziecka - no wątpię jednak.

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija powiem tak - pi...dole tak prace gdzie dyrektor powie mi ze nie mam prawa opuscic dyzuru jak jest zagrozenie zycia dzieciaka.Niech mnie wy...doli z pracy.Nawet nie zdazy bo po calym zajsciu jak zacznie sie miotac sama w trybie natychmiastowym zrezygnowalabym z pracy w takiej placowce.i przec

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Owa nauczycielka rozmawiala z innym nauczycielem.Albo ona albo ten drugi nauczyciel POWINIEN odprowadzic dziecko do pielegniarki. Srodkow przeciwbolowych nie powinno sie podawac - zagl;uszaja inne objawy a tu akurat przy upadku - wiesz na bank czy nie wyrznela glowa i nie ma wstrzasu?Srodek przeciwb

Wypadek w szkole

Może się powtarzam...ale nie wiem gdzie uderzać... Wczoraj w szkole na pierwszej lekcji na dzieci spadła lampa. Uderzyła dwoje dzieci w tym moją córkę. Córka została uderzona w głowę i raniona w ramię (była u higienistki- była opatrywana). Jak zabrać się do całej sprawy? To chyba niedopuszczalne

Re: Wypadek dziecka w szkole.

olga727 napisał(a): > Ja pamiętam,że żadnego odszkodowania za rękę nie dostałam ani z ZUS-u,ani z PZU > ,choć to było złamanie obu kości nadgarstka z przemieszczeniem.Stwierdzili,że:" > Nie należy się,bo nie ma uszczerbku na zdrowiu" :( No ale widocznie taką masz umowę: płaca

Re: Wypadek dziecka w szkole.

Ale mnie sie wydawalo, ze takowe procedury sa w kazdym cywilizowanym kraju! Nauczyciel, w razie wypadku (tym bardziej podczas dyzuru na przerwie), wcale nie musi opuszczac "posterunku". Jezeli cos sie dzieje podczas mojego dyzuru, jestem sama i potrzebuje pomocy kogos z kolegow to wolam

Re: odszkodowanie za wypadek w szkole

Kancelaria Odszkodowawcza Rubikon Profesjonalna pomoc w uzyskaniu odszkodowania. Pomagamy: Kancelaria Odszkodowawcza Rubikon kieruje swoją ofertę do osób, które zostały poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych - kierowców, pasażerów, rowerzystów i pieszych oraz dla osób, które w wypadkach

Re: Wypadek dziecka w szkole.

wielu dyrektorów szkół to zwyczajni idioci. Wina niepewna, a jeśli nawet to kara niewspółmierna do winy. Ja bym się odwoływał do sądu pracy, ale nauczyciele to tchórzliwy naród. > Jak tłumaczyla sie dyrekcja.... kolezanka bedaca na dyzuze maiał wziazc telefon > i zadzwonic do sekretariatu ze cos

Re: Wypadek dziecka w szkole.

sekretariatu ze cos sie stało na korytarzu , samemu zapewnić bezpieczeństwo zarówno dzieciom jak i rannej dziewczynce..... wiadomo ze w szkole jest wiele wykluczajacych sie przepisów i jak dyrekcja sie przyczepi do czegoś to nie ma zmiłuj. Wielu jest ludzkich dyrektorów ale trafiaja sie biurokraci. do

Re: Wypadek dziecka w szkole.

oliwija napisała: > w wielu szkolach jest tak ze nauczycyciele wysylaja chore dziecko do pielegniar > kiz innym dzieckiem a to dlatego ze nie wolno im zostawić klasy bez opieki, ni > e wolno im tez wyslac dziecka bez opieki do pielegniarki. Tutaj była przerwa, a wysyłanie kogoś tylko w towa

Re: Wypadek dziecka w szkole

Jestem szczerze zszokowana, ze nauczyciel lekko potraktowal sprawe. Zazwyczaj tutaj Health&Safety sa stawiane ponad zdrowy rozsadek, a tu taka niespodzianka. Niestety nie mam pojecia o ubezpieczeniach w takim wypadku, ale napewno nacisnelabym na szkole, zeby zabronili chodzic po tej podlodze na

Re: Wypadek dziecka w szkole.

rzut mozna bylo stwierdzic zlamanie z przemieszczeniem to dlaczego nauczyciel nie zostal z dzieckiem.W tym wypadku reke nalezy usztywnic .I w tym KAZDY nauczyciel powinien byc przeszkolony.Zwichniecia, wybicia , zlamania sie przytrafiaja.I powinni wiedziec jak zabezpieczyc konczyne do czasu pojawienia

Re: Wypadek dziecka w szkole.

mama303 napisała: > olga727 napisał(a): > > > Ja pamiętam,że żadnego odszkodowania za rękę nie dostałam ani z ZUS-u,ani > z PZU > > ,choć to było złamanie obu kości nadgarstka z przemieszczeniem.Stwierdzil > i,że:" > > Nie należy się,bo nie ma uszczerbku na

Re: Wypadek dziecka w szkole.

nie ma widać bo z tamtej strony kamer nie ma.) Nie m > ówię tutaj o nauczycielu dyżurującym a o którymś z tych pijących kawę. ale w szkole jest tak ze jak nauczyciel nie am dyzuru to ma w nosie co sie dzieje poza pokojem... w wiekszości tak jest niestety > Gdyby mo > je dziecko idąc z

"Szubienica" - ZWIASTUN

"Szubienica" - ZWIASTUN

Śmieszne gify glol

, czy znajdzie to twój najmodniejszy znajomy.

Zabij nudę w szkole, pracy i na rodzinnym obiedzie, czy pogrzebie z aplikacją Glol. Appka jest prosta, przyjemna i bezpłatna! Koty, psy, zwierzęta, potknięcia, wypadki, wpadki, fajne laski lol, wtf wszystko na raz - mamy tego więcej niż chleba

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - wypadek w szkole

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin