Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Wyrzucacie jedzenie?

Ja walczę z tym, pilnuję się a i tak kilkadziesiąt złotych co miesiąc idzie do śmieci. Jakieś resztki wędlin, napoczęte śmietany, warzywa które się zrobiły brzydkie, przeterminowane jogurty. Mam zakodowane, że jedzenia się nie wyrzuca i źle się z tym czuję. U mnie ewidentnie nie sprawdzają się duże

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

To prawda co piszesz. Tam się wyrzuca jedzenie w ilościach hurtowych np 50-100 kg jabłek itd... -- Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.

Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freegan

przekazywać tej żywności organizacjom potrzebującym, zamiast po prostu wyrzucać? Jako osobę, która miała bardzo krucho z pieniędzmi i żywnością na studiach, to mnie osobiście takie marnotrawstwo boli. I w sumie co się dziwić freeganom, że zbierają jedzenie ze śmietnika, zaczynam faktycznie rozumieć ich

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

wyprostowanie. Samej mi się nie chce zagłębiać w temat, bo nie mam na to nerwów. Nie cierpię wyrzucać jedzenia. -- Navarra - mój kawałek podłogi

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Bardzo staram się żeby tego nie robić. Od kiedy mam wielką zamrażarkę mrożę co się da, tak np. przestaliśmy wyrzucać pieczywo, po prostu od razu mrozimy i wyciągamy przed jedzeniem tyle ile zjemy. Mam też wyciskarkę do soków i blender, więc albo blenduję owoce z jogurtem, albo robię soki z owoców

Re: Wyrzucacie jedzenie?

wyjątkowo rzadko. Moi Rodzice głodowali w czasie wojny: Ojciec w obozie niemieckim dla jeńców radzieckich, gdzie znalazł się przez przypadek, i gdzie był taki głód, że zdarzały się wypadki ludożerstwa, Matka na Syberii. Wyrzucanie jedzenia to dla mnie coś w rodzaju świętokradztwa.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Mało zepsutego jedzenia wyrzucam, bo mało kupujemy. O ile wędlin i mięsa w życiu nie zjem przeterminowanego, nawet nie kupuje takiego co zbliża się termin końca ważności (czyli do dzisiaj czy jutra) choćby kosztowało przez pół, o tyle ostatnio piłam przeterminowaną kawę rozpuszczalną o 2 lata

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Zauważyłam, że najczęściej wyrzucałam chleb :( Dlatego, że ten "sztuczny" chleb szybko traci walory smakowe. Jak uda się kupić dobry, to faktycznie jemy go do końca (ale nie mam w pobliżu dobrej piekarni. Jak dzieci były małe, to regularnie karmiłyśmy kaczki i ptaki, ale potem nikomu się nie

Re: Wyrzucacie jedzenie?

dobrze ocenic, ile czego nam potrzeba. No i nie lubie jesc rzeczy przeterminowanych, obeschnietych warzyw, etc - troche mam na tym punkcie swira. Maz za to nienawidzi marnowania jedzenia wiec zazwyczaj wyrzucam jak nie widzi bo wiem ze inaczej zje nawet jak cos jest przeterminowane.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

niczego nie wyrzucam ,jak mi trzeba pół marchewki to drugie pół ląduje w zamrażarce ,jogurt ,śmietana jak zostanie nie ma problemu to lubią moje psy ,nadgniłe jabłuszko ,okrajam i reszta ląduje w psiej zupie ,pieczywa jadamy mało to i mało kupuję syn 2 łezki lub cebularz kupuję codziennie świeże

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Z bólem serca ale wyrzucamy. Co się da (suchy chleb, przeterminowany ser, w zimie zwiędłą sałatę) wywożę na wieś do sąsiadów którzy mają kury.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Pod warunkiem, że może kontrolować czy zjedzą to ptaki, czy przebrzydłe szczurzyska (fuj, pierwszy raz od lat nam się zaległy na podwórku).

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Ptakom wysyp te płatki. -- Pomoc dla Krzysia

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Staram się jak najmniej wyrzucać. Nie lubię robić zapasów i kupuję tyle ile damy radę zjeść, jeśli nie to zamrażam. Nie zostają mi niewykorzystane resztki, bo tak planuję posiłki aby te resztki wykorzystać.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Ostatnio mniej, bo mam dwa duże psy, które pożrą wszystko. Ale w sumie nie musiały jeść poświątecznych pasztetów i innych takich :-/ -- I was expecting applause but I suppose stunned silence is equally appropriate.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

morgen_stern napisała: > Spróbuj mrozić w mniejszych porcjach, ja tak robię. Kupujemy raz w tygodniu duż > o chleba w dobrej piekarni, część zostawiam, resztę porcjuję i mrożę. Dokładnie tak, sporo z tego o czym piszecie, że wyrzucacie można przecież porcjować i zamrażać. -- Jaram sie

Re: Wyrzucacie jedzenie?

strasznie trudno jest tego uniknąć i niestety zdarza się. Razi mnie jednak bezmyślne wyrzucanie, np. w tych programach kulinarnych, w których danie ląduje w śmietniku bo nie wygląda jak powinno czy, np jest jakiś element jest zimny.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Zajęło mi kilka lat, żeby się nauczyć dobrze planować zakupy. W tej chwili wyrzucanie zdarza się bardzo sporadycznie, wolę mieć za mało w lodówce (mam dwa niezłe spozywczaki na osiedlu), niż za dużo. -- Piersi nie obwisają kiedy się starzejemy, one się relaksują.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Wyrzucam pieczywo - chleb. Bułki przerabiamy na bułkę tartą. Czasem zdarza mi się wyrzucić jakieś serki/jogurty jeśli dzieciaki otworzyły i nie smakowało... Poza tym raczej staram się kontrolować. Po świętach wyrzuciłam sałatki, które przynieśli goście oraz ciasto. Po prostu nie chciałam tego

Re: Wyrzucacie jedzenie?

tak trudno zebym zepsute jadla -- Żyli ludzie szczęśliwie w konkubinacie, a chyba szczęśliwie, skoro postanowili się pobrać. Wzięli ślub i prosz - badania z USA wykazały, że to ich wykończyło

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Nie wyrzucam, praktycznie nic. Kupuję i gotuję tyle, żeby się zjadło. Jeśli zostanie chleb - odgrzewam, robię tosty, albo po prostu mrożę wcześniej i wyciągam po 2-3 kromki dziennie. Wszystko na bieżąco, nigdy dużo, lepiej mniej niż miałoby się zmarnować. Na posiłki nakładamy takie porcje, żeby

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Prawie nic nie wyrzucam. Może jakieś zeschnięte warzywo raz na pół roku. Jogurtów nie kupujemy, z gotowych wędlin tylko jeden rodzaj kiełbasy. Pilnuję kolejności zużywania produktów, przetwarzam i mrożę jak coś nie schodzi. -- www.pajacyk.pl/

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Praktycznie nic nie wyrzucam. Rzeczy latwo psujace sie kupuje w ilosciach na raz. Wedliny i sery zjadamy na biezaco. Jak widze, ze cos zaczyna przysychac to od razu idzie do jakis zapiekanek czy innych dan jednogarnkowych. -- Bocianom już dziękuję :)

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Tak staram sie od jakiegos czasu gospodarowac, by nie wyrzucac.Po prostu mniej kupuje.Nie lubie marnowania jedzenia.Cieszy mnie, ze majac dzialke moge zagospodarowac resztki- wrzucam na kompost co mozna. -- Pomoc dla Krzysia

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Staram się pilnować, nie kupować za dużo łatwo psujących się rzeczy, ale zawsze się coś tam w lodówce schowa, o czymś się zapomni. Dwie osoby to nie kilkuosobowa rodzina, która pustoszy lodówkę ;) i trudno jest nie wyrzucać nic. -- Na esce maja hasło reklamowe "nie bawisz się, nie zyjesz" jak mnie

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Ciągle wyrzucamy. Nie podoba mi się to i źle się z tym czuje, ale dzieje się tak bardzo często. Np. wczoraj pół obiadu poszło do śmietnika, wcześniej - po świętach - prawie pół sernika. A z mniejszych rzeczy to praktycznie codziennie. Ale i tak to ja jestem tyranem i jak się spokojnie pytam czy na

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Bardzo rzadko- wolę kupić mniej niż wyrzucić. Jednak zdarza się- ostatnio wyrzuciłam kilka mandarynek, pietruszek i nieotwarty serek wiejski, zawsze mi wtedy głupio... -- mam szczęście bo mieszkam w malutkiej mieścinie gdzie jest wielka bieda i nikt tu nie rzuca się nawet na używaną odzież bo dla w

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Tak, czasem włoszczyzna czy sałata uschnie zanim zdążę wykorzystać, albo zapleśnieją pomarańcze czy cytryny, nie zawsze wykorzystam do końca śmietanę. Robię sama różne pasty do chleba i jak przesadzę z ilością to też czasem trochę się zmarnuje. Ale to tyle.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

mnie się zdarza niestety. nie kupuję codziennie, tylko robię zapasy, a przy takim systemie nietrudno o to, żeby coś się zepsuło. nie mam czasu niestety na latanie po sklepach dzień w dzień, lub nawet co 2 dzień.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Z tym ostatnim to jednak bym uważał. Niedawno było w mediach o pewnej pani (z Włoch chyba) co zrobiła lekko (tak z 25 lat) przeterminowaną czekoladę do picia. Potruli się wszyscy ci to wypili. Zgonu chyba nie było, ale jednak trzeba uważać.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Nie, nie wyrzucam, bo wszystko wykorzystuję na bieżąco, nie mam zalegających zapasów, które mogłyby się zepsuć. Sporadycznie może się zdarzyć np. pół słoika majonezu, który sobie zjełczał, bo zbyt długo nie było na niego chętnych. Pieczywo mi często zostaje, bo u nas jest bardzo zmienne spożycie

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Bardzo rzadko, głównie resztki pieczywa. -- olaromanska.blox.pl/html krakowskasucha.blox.pl/html

Re: Wyrzucacie jedzenie?

że najwięcej wyrzucamy chleba - lubię świeży i czasami gdy nie zjemy porcji w 2 dni to na trzeci kupuje nowy a ten wywalam. Czasem robię tosty i grzanki. -- >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Spróbuj mrozić w mniejszych porcjach, ja tak robię. Kupujemy raz w tygodniu dużo chleba w dobrej piekarni, część zostawiam, resztę porcjuję i mrożę. Potem wystarczy wieczorem wystawić odpowiednią ilość, rano jest gotowe. Jak zapomnimy wystawić to rano jest akcja "piekarnik", wystarczy kilka minut w

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Rany, a ja właśnie znalazłam mola spożywczego w płatkach i wytrzasnęłam całą zawartość jednej szafki, a z dwóch pozostałych (które podczas sprzątania wydały się nieskażone)- wszystko, co było otwarte... Jak znajdę jakiegokolwiek robala, to cała zawartość szaf pójdzie do kosza... :( -- "Nie pogardza

Re: Wyrzucacie jedzenie?

też mi się zdarza kupić, bo one są przeważnie w takim stanie, że mogą troszkę poleżeć. Częściej zdarza mi się gonić na ten ryneczek po coś niż wyrzucać. -- I dreamed a dream my life would be So different from this hell I'm living So different now from what it seems Now life has killed the dream I

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Raczej mi się nie zdarza. Mam tak zsynchronizowane układanie menu, zakupu online i dostawy, że baaaardzo rzadko mi się zdarza że coś się psuje. Rzeczy łatwo psujące się kupuje dokładnie w takiej ilości jak potrzebuję i wtedy kiedy planuje je zużyć. Za to zawsze mam zapas produktów trwałych (suche

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Czasem sie zdarza. Mam swoje momenty slabosci pt. "kupie cos, bo ma na taka potrawe ochote", a potem brak czasu czy checi i produkt lezy. Najgorzej bylo po przyjezdzie do UK i zobaczeniu tych wszystkich roznych potraw, smakow i owocow. Teraz raczej dokladnie planuje, co mi potrzeba i co przyrzadze w

Re: Wyrzucacie jedzenie?

bardzo rzadko i malo. Kupuje rzeczy, ktore schodza w domu. Kontroluje zawartosc lodowki i zuzywam produkty, zanim sie zepsuja, lub zamrazam zdatne do uzycia, jesli akurat nikomu do menu nie pasuja. Zuzyjey innym razem. Duze porcje (mieso, wedliny) porcjuje przed zamrozeniem, zeby latwiej bylo wyjac

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Mam już miarkę w oczach i mniej więcej wiem ile kupić by zostało zjedzone. No poza wędlinami bo ostatnio za szybko się psują i nie nadają do spożycia. Drugie danie mam obcykane do ostatniego ziemniaczka, gorzej z zupami - bardzo rzadko zdarza mi się, że całą zjemy. Szczerze mówiąc mam poważny probl

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Bardzo rzadko, bo cierpię jak to robię. Jak widzę, że mam za dużo warzyw i nie zapowiada się, żebym je zjadła, to obieram (jeśli trzeba) i do zamrażalnika. Podobnie chleb (zresztą chleb od razu po zakupie wrzucam do zamrażalnika,zostawiam sobie tylko porcję na raz), czasem nawet mleko czy śmietanę

Re: Wyrzucacie jedzenie?

staram sie wyrzucac jak najmniej, dlatego jak najlepiej planuje zakupy. na zapas kupuje wlasciwie glownie mieso, ale to zaraz po przywiezieniu do domu porcjuje sobie na takie czesci, jakie mi odpowiadaja i zamrazam. zdarzy sie czasem wywalic jakies owoce, ktore w sklepie wygladaly ladnie, a w domu s

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

Tak jak jest z jedzeniem i chemią, które ma trafiać do ubogich, bezdomnych. Szokujące, ale naprawdę są pracownicy instytucji, którzy wynoszą do domu te najtańsze, dziadowskie mydła zamiast wydawać je bezdomnym. Nie wspominając o jedzeniu.

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

i tak jest IMO lepiej niż generować miejsca pracy dla jakiś podejrzanych inspektorów, warzywnych pracowników socjalnych i komisji decydujących komu się podgniły brokuł należy

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

przepisy miały się zmienić, ale było tak, że od każdego towaru przekazanego za darmo firma musiała zapłacić VAT jak od sprzedaży. Jak się wyrzucało, nie trzeba było płacić, bo się towar zdejmowało remanentem. US potrafił dowalić vat 5 lat wstecz plus odsetki. Załatwili tak wiele firm

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

"A brokuł, którego przygarnęłam, jest też w porządku, nada się jak najbardziej na jutrzejszy obiad, chociaż teraz mam wyrzuty sumienia, że go zabrałam komuś bardziej potrzebującemu." Nie wyrzucaj sobie, bardzo rozsądnie zrobiłaś. Wzięłaś to co zużyjesz i co ci jest potrzebne. Gdybyś te ziemniaki

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

A pracownicy, zarabiający minimalną, muszą głodni przełykać ślinę. Ale zjeść tego nie mogą, bo zaraz zostaną zwolnieni. Coś jest ewidentnie nie tak z tym światem. -- http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f100x100_crop/84/75/18/01468573e7.jpg

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

> jak pracowałam w Pizzy Hut po maturze, to wszystko co zostało nieodebrane np ( > zamówienia na wynos )musiało iść do śmieci. Podobnie było w KFC. W Maku tak samo. -- Kobieta udając orgazm angażuje ponad 200 mięśni. Naprawdę można jej tego wysiłku oszczędzić. (prawdziwabuka.blogspot.com)

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

Ostatnio przed wyjazdem na urlop niechcący zostawiłam w lodówce kilo fasolki szparagowej. Po dwóch tygodniach wyglądała prawie tak samo dobrze, ale nie ma co się łudzić, że wartości odżywcze pozostały bez zmian. Można by było ją zjeść, ale na pewno straciła większość smaku i witamin.

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

Też tak myślę. W dodatku sądzę, że biedni znają takie miejsca i nic tam się nie marnuje. A jak by to przekazywać oficjalnie to połowa by się zmarnowała a drugą połowę dostaliby krewni i znajomi szefa królika.

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

> US zniszczył faceta rozdającego chleb z piekarni. Facet ukrywal dochody, twierdzac, ze rozdaje.. -- W moim mieście Muzułmanie mieszkają wszędzie, nie ma jakichkolwiek gett tego rodzaju. /rosapulchra/ www.you

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

wiesz co, jeśli te warzywa etc leżą pod sklepem, a nie są wywożone błyskawicznie na wysypisko, to na 100 procent trafią do potrzebujących. Tak samo na bazarach kupcy zostawiają często skrzynki niesprzedanych warzyw, które do następnego dnia nie przetrwają w stanie interesującym klientów. O 20.00 naj

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

A, zapomniałam o pytaniu - czy widząc takie marnotrawstwo wzięłybyście całkiem dobrą żywność do domu, czy też jest to całkowite no go dla ematki? -- http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f100x100_crop/84/75/18/01468573e7.jpg

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

arwena_11 napisała: > Zresztą była słynna już historia jak US zniszczył faceta > rozdającego chleb z piekarni. Chleb by i tak poszedł do śmieci, a tak zyskiwał > o wiele organizacji. Przywalili mu tyle VAT-u, że zamknął piekarnię i nawet str > acił cały majątek. to nie jest ca

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

sos jakiś? inną mamałygę do "czegoś"? Nie żywię się w Mc wiec tak do konca nie wiem, jaki maja repertuar. Zawsze też mozna odsprzedać takie końcówki np. na 'krojone pomidory bez skórki" w puszkach (dlatego kupuje całe). Jest mnóstwo mozliwości. Nie wiem kto rządzi w Mc ale żaden przyzwoity żyd nigdy

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

Proste pytanie. Niigdy nie podano wam w hamburgerze "dupki", "pietki" pomidora. To nie jest produkt przeterminowany, niezdatny do spozycia.. Co robi Mc z okrojkami pomidorow? -- W moim mieście Muzułmanie mieszkają wszędzie, nie ma jakichkolwiek gett tego rodzaju. /rosapulchra/

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

> Jako osobę, która miała bardzo krucho z pi > eniędzmi i żywnością na studiach, to mnie osobiście takie marnotrawstwo boli. I > w sumie co się dziwić freeganom, że zbierają jedzenie ze śmietnika, zaczynam f > aktycznie rozumieć ich filozofię. > Ps. brokuły wzięłam;) W ubiegłym

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

tylko jak czegos mu w chałupie zabraklo do obiadu. Ja sama bywam tam średnio raz na rok, albo 1,5 roku i zawsze mozna się ganiac po sklepie, taki tam "tłok". Wziąwszy pod uwagę, że ceny mają z kosmosu (=brak klientów) i wyrzucają zdrową żywnosć, jak piszesz, to coraz bardziej mnie zastanawia kto i co

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

Nie podnosiłam każdego artykułu z osobna, ale tak, wyglądały na bardzo ok, bez plam i pleśni, aż się zdziwiłam, że ktoś wyrzuca dobrą żywność. A brokuł, którego przygarnęłam, jest też w porządku, nada się jak najbardziej na jutrzejszy obiad, chociaż teraz mam wyrzuty sumienia, że go zabrałam komuś

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

Był kiedyś na ematce taki wątek, w którym autorka opowiadała jak to zalapala się na szynkę jabłek z darów dla biednych. Jabłka ponoć wyglądały ok, a w domu okazało się, że 70% z nich jest w środku przegnilych i nadaje się tylko na kompost. Wtedy forum zastanawiało się po co komu taka dobroczynnosc:

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

ja czasami widuje w marketach warzywa i owoce, na półkach jak najbardziej, za to w takim stanie, że za darmo bym ich nie wzięła. Z obawy o zdrowie. Dziwne więc, że widziałaś "dobre' warzywa. Sądzę, że określenie "wygladały na zupełnie jadalne" moze wiele tłumaczyć. Nie zawsze to, co wydaje sie jad

Re: Wyrzucanie jedzenia - zaczynam rozumieć freeg

jak pracowałam w Pizzy Hut po maturze, to wszystko co zostało nieodebrane np ( zamówienia na wynos )musiało iść do śmieci. Podobnie było w KFC. Marnotrawstwo straszne. Pamiętam, że chłopaki z kuchni umawiali sie z bezdomnymi, że wynoszą "śmieci" o godzinie np.22.30, i tamci czekali za śmietnikiem.

Re: sejm wyrzuca śmieciowe jedzenie ze sklepików

Ja sama nie jestem zwolenniczką śmieciowego jedzenia w sklepikach, ale uważam, że o tym, co jest w sklepiku, a przede wszystkim o tym, co dziecko może przynosić dla siebie na śniadanie powinni decydować rodzice. Poza tym zapomina sie czasami, ze dieta odchudzająca nie jest tożsama ze zdrową dietą

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

tol8 napisała: > Mam psa do takich celów:) > Biedny pies.... A od strony finansowej - nie obawiasz sie, ze drozej wyjdzie leczyc psa niz wrxzucac w niego niesmaczne ludzkie pozywienie?

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

Mam psa do takich celów:) A poza tym, wszystko co mi i dzieciom nie smakuje, dokańcza mąż:) -- W weekendy ematka staje się matką.

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

popieram eny79 w 100%, jeśli słabą czekoladę użyjesz do wypieku i nie odczuwasz jej paskudnego smaku to tylko dlatego, że go zamaskowałaś ... i tak można by mnożyć przykłady; ze słabej jakości składnika nie zrobisz dobrego dania;

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

Można także stosować do peelingów - zmieszać z cukrem i nacierać umyte ciało. Potem spłukać, delikatnie osuszyć (nie trąc) - i można sobie tym razem juz odpuścić balsamy.

Re: sejm wyrzuca śmieciowe jedzenie ze sklepików

rzeczywiście byłaby szansa na zdrowe jedzenie w szkole. Bo kanapka, trzymana w tornistrze przez sześć godzin dla mnie nie spełnia kryteriów "zdrowego odżywiania".

Re: sejm wyrzuca śmieciowe jedzenie ze sklepików

To w takim razie proszę o jakikolwiek racjonalny powód, dlaczego gazowana woda mineralna powinna być zakazana. I co jest w niej niezdrowego. Ani ja, ani żadne z moich dzieci kanapek nie jadło. Przy czym kanapka z białego chleba z wędliną w niczym nie jest zdrowsza od drożdżówki. No, ale z

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

Dziekuje, zaraz wyprobuje na zimowych butach. Zastanawiam sie, czy taki olej bylby tez wskazany do posmarowania skorzanych kanap, siedzen w samochodzie- troche boje sie zaryzykowac.

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

Dziekuje za super rade! Po posmarowaniu olejem ,poczekac troche i pozniej zmyc tak, jak odzywke do wlosow? Bardzo sie ciesze, ze tak pozytecznie wykorzystam. podziele sie z mama, corkami, sasiadkami.... Dziekuje Damdalen !

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

Czy znacie sposob na uratowanie oleju lnianego? Z powodu nieodpowiedniego przechowywania stal sie gorzki. Niestety nie wiedzialam, ze musi stac w zimnym i ciemnym miejscu. Mam 2 litry i nie wiem, czy faktycznie jest juz tylko do wylania? Szkoda...

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

Proponuję użyć do olejowania włosów. Sama używam i gorąco polecam taki naturalny i tani kosmetyk. Ten olej szczególnie służy wysokoporowatym włosom, nadaje piękny blask, uelastycznia, chroni przed uszkodzeniami, itd. To jeden z lepszych olejów, przydatny zwłaszcza w porze roku sprzyjającej elektryzo

Re: Wyrzucanie (niesmacznego) jedzenia

Przed posmarowaniem olejem warto zwilżyć włosy albo stosować olej zmieszany z wodą lub jakąś maseczką, itp. Zmywa się dwukrotnie szamponem albo można pomóc sobie emulgując włosy odżywką do spłukiwania. Polecam poczytać forum włosomaniaczek: www.forum.anwen.pl/ Ja robię tak: za pomocą trzepaczki roz

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Staram się nie wyrzucać, ale z drugiej strony czasem lepiej wyrzucić, niż wpychać w siebie lub w domowników, czy psa/kota ;) Ogólnie marnowania jedzenia nie cierpię, zawsze czuję wtedy wyrzuty sumienia.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

staram się nie wyrzucać. I przyznam że bardzo rzadko muszę coś wywalić. Zazwyczaj jakis mocno przeleżały banan lub resztki śmietany. Staram się kupować nieduże ilości jedzenia i zużywać na bieżąco.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

raczej nie, choć od wielkiego grzyba zdarza mi się. Nie znoszę wyrzucać jedzenia, zwłaszcza jak przypomnę sobie, że za niewielką siatkę podstawowych zakupów (pieczywo, coś na obiad, warzywa, owoce) płacę ponad 50 pln.

Re: Wyrzucacie jedzenie?

niestety sporo wyrzucamy, zazwyczaj jest to jedzenie po córce, która jest strasznym niejadkiem. wyrzucamy też resztę kasz, ryżu, ziemniaków, makaronu - zawsze coś zostaje. często też rzeczy, które już długo stoją w lodówce i wolę ich nie jeść, żeby się nie podtruć. próbuję coś z tym zrobić, ale

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Wyrzucam bardzo mało jedzenia, głównie jak jakiś owoc nadgnije. Staram się kupować mało i na bieżąco. Jedynym wyjątkiem jest makaron, nigdy nie umiem ugotować na w sam raz, zawsze za dużo a potem wyrzucam. -- http://www.suwaczek.pl/cache/21e6ffe4ff.png

wyrzucanie jedzenia

obejrzałam sobie film na kuchnitv "skosztuj z kosza", o tym jak markety,, producenci, sklepy, restauracje i gospodarstwa domowe wyrzucają jedzenie. i w jakich ilościach. całe kontenery chleba, warzyw, mięsa kończy na śmietniku, bo za tydzień mija termin przydatności do spożycia. dobre

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Nigdy, przenigdy nie dojadałam po dzieciach ani po nikim innym.Nie dawałam też resztek psu, bo ludzkie jedzenie im szkodzi-mam na myśli rożne przyprawy, zwłaszcza sól. Nie dawałam tego nawet bezdomnym kotom, kupuję im tańsza karmę. nie mam ogródka-nie robię kompostu. Jeśli coś co zostało z obiadu

Re: Wyrzucacie jedzenie?

nie, nie zdarzylo mi sie wyrzucic dobrego waznego i zapakowanego jedzenia wyrzucam jak sie zlezy przeterminuje albo wyjdzie niezjadliwe staram sie tego nie robic i planowac z glowa ale tez nie dojadam na sile byle czego i nie gotuje kompotu z nadgnilych jabluszek -- ?????? ?o?o?oc??: ?a?y???c?

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Też tak mam. Nie znosze zapchanej lodówki, bo mam wrażenie, że nie wiem, co w niej jest. Niestety zdarza się, że wyrzucamy jedzenie. Tak jak napisał ktoś wyżej, probem jest w zbyt dużych opakowaniach. Jesteśmy zachwyceni malutkimi opakowaniami pesto z Lidla - takie akurat na dwie osoby na jeden

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Taaaa ale zdarza się że zakupiony produkt nie był tak świeży jak się pierwotnie wydawało, lub wypadł nagły wyjazd i coś siłą rzeczy zostało. Dziecko tez nie zawsze zje całe śniadanie/obiad a wieprzowiny nie hoduję by ją karmić tym co zostało. Reasumując, tak, zdarza mi się wyrzucać jedzenie

Re: Wyrzucacie jedzenie?

, kiedy stopniowo produktów ubywa, a na półkach robi się przyjemny luz. Jedzenia nie wyrzucam, przynajmniej nie "na śmietnik" :)

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Nie marnuje mi się jedzenie. Sporadycznie jakieś resztki śmietany czy jogurtu albo zepsuty ziemniak czy inna marchewka lądują w kuble. No i czasem zdarza się podejrzane jajko. Resztą staram się gospodarować racjonalnie, tzn. jak mi zostaje np. kasza czy makaron to raczej robię zapiekankę, nawet

Re: Wyrzucacie jedzenie?

Prawie nic nie wyrzucam. Z domu wynioslam nabozny szacunek do jedzenia i zawsze przy przygotowywaniu i zakupach mialam na wzgledzie to zeby nic sie nie zepsulo i nie zmarnowalo. Zajelo to troche czasu ale od paru lat bardzo rzadko cos sie u mnie zepsuje czy trzeba wyrzucic bo w nadmiarze. Zakupy

Relacja z debaty Gazety Wyborczej "Jem. Kupuję. Nie Marnuję"

Relacja z debaty Gazety Wyborczej "Jem. Kupuję. Nie Marnuję"

Wedding Bouquets

Wedding Bouquets to gra zręcznościowa, w której celem jest złapanie i schowanie do kosza jak największej ilości bukietów panny młodej.

Wedding Bouquets wyrzuca kwiaty z różnymi prędkościami. Gracz musi wyłapywać bukiety i bomby aby następnie rozmieścić je w

Angry Birds Go!

. Wyrzucaj przeciwników z trasy i zajmij pozycję lidera dzięki wyjątkowym mocom specjalnym każdej z postaci.

Angry Birds Go! to także multum torów wyścigowych, wyczynowych, powietrznych i przełajowych – każdy z ogromnymi i niespodziewanymi wyzwaniami. Sprawdź się w odjazdowych i

Angry Birds Go!

. Wyrzucaj przeciwników z trasy i zajmij pozycję lidera dzięki wyjątkowym mocom specjalnym każdej z postaci.

Angry Birds Go! to także multum torów wyścigowych, wyczynowych, powietrznych i przełajowych – każdy z ogromnymi i niespodziewanymi wyzwaniami. Sprawdź się w odjazdowych i

Angry Birds Go!

. Wyrzucaj przeciwników z trasy i zajmij pozycję lidera dzięki wyjątkowym mocom specjalnym każdej z postaci.

Angry Birds Go! to także multum torów wyścigowych, wyczynowych, powietrznych i przełajowych – każdy z ogromnymi i niespodziewanymi wyzwaniami. Sprawdź się w odjazdowych i

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - wyrzuca jedzenie

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin